Konserwator zabytków z mocno konserwatywnym podejściem
Zabytkowa kamienica - czy jakikolwiek inny budynek sprzed lat - powinien zachować swoje walory i dawny styl. Pełna zgoda. Szkopuł w tym, że nadgorliwość przepisów przekreśla plany przeprowadzenia generalnego remontu, wskutek czego niejeden zabytek warty uwagi zamienia się w ruinę.
Aby w ogóle pomyśleć o jakimkolwiek remoncie, należy uzyskać pozwolenie na prowadzenie prac. Bez decyzji wojewódzkiego konserwatora nawet najmniejsza ingerencja może zostać uznana za naruszenie prawa. Właściciel musi przedstawić projekt remontu, dokumentację fotograficzną, niekiedy również analizę historyczną budynku. Sam projekt najczęściej przygotowuje architekt z uprawnieniami konserwatorskimi, ponieważ zwykły projektant może nie znać specyfiki pracy z zabytkami. Już na tym etapie ustalane są kluczowe zasady dotyczące zakresu, wyglądu i technologii remontu.
Jednym z najczęściej powtarzanych wymagań jest konieczność zachowania oryginalnego charakteru kamienicy. Konserwatorzy podkreślają, że każdy historyczny element ma znaczenie, nawet ten, który na pierwszy rzut oka wydaje się niepozorny. Dlatego okna powinny być wymieniane na drewniane, wzorowane na pierwotnych, a nie na masywne konstrukcje PVC, które zaburzyłyby proporcje fasady.
Osobiście zetknąłem się z niejedną odnowioną kamienicą (a raczej jej fasadą), która w praktyce miała starą i zniszczoną stolarką okienną, pasującą do reszty jak pięść do nosa. Zapewne koszt jej renowacji lub wymiany musiał być wysoki i na czymś trzeba było zaoszczędzić. W tym przypadku można powiedzieć, że konserwatorzy kierują się ślepo przepisami niż wyczuciem smaku.
Zobacz też: Remont w zabytkowej kamienicy to prawdziwa gehenna
Konserwator rządzi, ty tylko płacisz
Często konserwator zabytków, który nadzoruje prace remontowe zabytkowego gmachu, może wymagać przeprowadzenia badań konserwatorskich. Polegają one na odkryciu kolejnych warstw farby i tynku, sprawdzeniu konstrukcji oraz poszukiwaniu elementów, które mogły zostać ukryte lub zniszczone podczas wcześniejszych remontów.
Takie badania potrafią ujawnić na przykład dawne polichromie, kolorystykę sprzed wielu lat albo detale, które w międzyczasie zniknęły. Na ich podstawie ustala się, które elementy należy odtworzyć, a które zachować w oryginalnej formie. Można więc powiedzieć, że to bardziej konserwator decyduje o ostatecznym kształcie wyremontowanego zabytku, a nie jego fizyczny właściciel.
Może to w trakcie prac generować dodatkowe koszty, które nie były wcześniej przewidziane. Nie pozostaje nic innego, jak słuchać konserwatora i urzędników, gdyż prowadzenie remontu bez wymaganych zgód i/lub niezgodnie z wytycznymi może kosztować wiele tysięcy złotych kar. W dodatku konserwator ma prawo nakazać przywrócenie stanu pierwotnego, co może być niezwykle kosztowne.
Niech cię nie dziwią oferty sprzedażowe i przetargi na kamienice, których nikt nie chce kupić. Po pierwsze, nierzadko ich ceny idą w miliony złotych, po drugie zaś konserwatorzy zabytków - a także obowiązujące przepisy - mogą skutecznie zniechęcić do takich transakcji.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj