1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Lokatorka mieszkania komunalnego nie chce wykupić go za grosze. Woli remonty na koszt gminy

Lokatorka mieszkania komunalnego nie chce wykupić go za grosze. Woli remonty na koszt gminy

Lokatorzy mieszkań komunalnych mogą liczyć na darmowe remonty i wizyty fachowców na koszt gminy. Pod tym względem są w lepszej sytuacji niż osoby mające własne „M”.

Cena wynajmu wynosi tyle, co czynsz, jaki płacą prywatni właściciele

Joanna (imię zmienione) jest lokatorką mieszkania komunalnego. Ma możliwość nabycia go z dużą bonifikatą. Obecnie nie zamierza jednak tego robić. Postanowiła mi opowiedzieć o tym, co stoi za taką decyzją.

W opinii mojej rozmówczyni w jej przypadku nie istnieje żaden racjonalny powód, aby wykupić lokal. Przykładowo gdy idzie o wysokość czynszu, koszty, które ponosi, są podobne do opłat administracyjnych, jakie regulują właściciele.

Tak samo jak oni Joanna może też korzystać ze znajdujących się na podwórzu ogólnodostępnych miejsc parkingowych.

Fakt – nie ma prawa do głosowania na zebraniach wspólnoty. Ale jako najemczyni lokum komunalnego może w nich uczestniczyć i zgłaszać swoje uwagi na temat zarządzania budynkiem przedstawicielom miasta.

Właściciele płacą za remonty, a najemcy lokali komunalnych mają je za darmo

Jak wyjaśnia Joanna, ci, którzy wykupili gminne mieszkania w jej bloku w ostatnich latach, nie są zadowoleni. Jedna z podstawowych przyczyn to remonty. W dzisiejszych czasach okazują się one bardzo kosztowne.

Sąsiedzi mojej rozmówczyni z wielkim trudem wykonują je własnym sumptem. Jej mieszkanie zaś na raty w podstawowym zakresie modernizuje gmina w ramach dbania o zasoby komunalne.

Rzecz jasna kobieta musi godzić się na wszystko, co zamierza zrobić samorząd. Standard wykorzystywanych materiałów jest niższy w porównaniu z tymi, które kupują sobie sąsiedzi za własne pieniądze. Bohaterce artykułu podoba się jednak stopniowo osiągany efekt końcowy.

Dla przykładu jedna z sąsiadek Joanny po wykupieniu 2-pokojowego lokum wymieniła instalację elektryczną. Wraz z tynkowaniem, gładzeniem i malowaniem ścian zapłaciła za to 30 tys. zł.

Tymczasem w mieszkaniu wynajmowanym przez Joannę podobne prace zostały wykonane nieodpłatnie na zlecenie gminy.

Wymieniono jej stare aluminiowe przewody w ramach dostosowania lokalu do współczesnych wymogów bezpieczeństwa. Nie miała jedynie wpływu na wybór materiałów i rozplanowanie gniazdek.

Darmowa pomoc fachowców podczas awarii

Kiedy kilka lat temu w pionie przy lokalu komunalnym Joanny pękła rura, sąsiedzi z mieszkań własnościowych musieli sami koordynować remonty łazienek i dochodzić odszkodowania od ubezpieczycieli.

W przypadku mojej rozmówczyni zaś sprawa ograniczyła się do telefonu do administracji. Opłaceni przez gminę fachowcy doprowadzili po tym łazienkę do akceptowalnego stanu.

Rzecz jasna strategia Joanny ma swoje koszty: nie posiada ona żadnego majątku. Niewykupienie mieszkania komunalnego w czasie, gdy jeszcze da się to zrobić, może sprawić, że bezpowrotnie straci taką szansę.

Kobieta uważa jednak, że dopóki wszystkie niezbędne w lokalu prace nie zostaną przeprowadzone, nie opłaca się tego robić.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi