- Bezprawnik -
- Energetyka -
- Resort zmienił ważny wymóg „Czystego Powietrza". Ale jest haczyk, o którym mało kto mówi
Resort zmienił ważny wymóg „Czystego Powietrza". Ale jest haczyk, o którym mało kto mówi
Osoby, które kupiły starszy dom z myślą o remoncie, ale nie posiadały go trzech pełnych lat, dotąd odpadały z programu „Czyste Powietrze" jeszcze przed oceną dochodów. Od lipca 2026 r. w wybranych przypadkach wystarczy rok własności — to jedna z czterech zmian, które resort klimatu i NFOŚiGW zapowiedziały na najbliższe tygodnie.
Trzyletni wymóg okazał się bronią obosieczną. Miał uszczelniać, a odciął młode rodziny
Warto przypomnieć, skąd w ogóle wziął się trzyletni staż własności. Po reformie z 31 marca 2025 r. wnioskodawca musiał udowodnić, że jest właścicielem lub współwłaścicielem budynku od co najmniej trzech lat — jedynym wyjątkiem był spadek. Wymóg wprowadzono po to, by ograniczyć sztuczne dzielenie nieruchomości oraz uniemożliwić sytuację, w której jeden właściciel otrzymywał dotacje na kilka domów. Mechanizm zadziałał tam, gdzie miał — ale przy okazji uderzył w grupę, która z żadnym nadużyciem nie miała nic wspólnego.
Chodzi przede wszystkim o kupujących na rynku wtórnym, którzy nabyli stary, energochłonny dom właśnie po to, by go ocieplić i wymienić kopciucha. Tym samym osoba najbardziej zainteresowana termomodernizacją musiała odczekać trzy lata, zanim w ogóle mogła złożyć wniosek. Skrócenie tego okresu do roku — na razie „w wybranych przypadkach" — ma tę pułapkę rozbroić.
Diabeł tkwi w słowie „wybranych"
Nie da się jednak ukryć, że diabeł tkwi w słowie „wybranych". Resort nie ujawnił dotąd pełnego katalogu sytuacji objętych złagodzeniem. W dokumentach konsultacyjnych proponowano objęcie zmianą przede wszystkim osób, które nabyły co najmniej 50 proc. udziałów w nieruchomości w drodze zakupu lub darowizny — ale to wciąż propozycja, a nie ostateczny zapis. Do czasu publikacji szczegółów trudno przesądzać, kto dokładnie skorzysta. To kolejny etap dłuższej przebudowy — nowe zasady programu Czyste Powietrze zmieniały już wcześniej progi dochodowe i warunki uczestnictwa.
Cztery zmiany, nie jedna. Lipcowy pakiet to dopiero pierwszy etap
Skrócenie stażu własności to najgłośniejsza, lecz nie jedyna korekta. Pierwszy pakiet reformy zakłada również podwyższenie kwot dotacji dla wybranych prac termomodernizacyjnych, rozszerzenie katalogu osób uprawnionych do potwierdzania trwałego odłączenia źródeł ciepła i przewodów kominowych o osoby z uprawnieniami budowlanymi oraz wydłużenie ze 120 do 180 dni terminu na realizację przedsięwzięcia po wypłacie zaliczki w ramach prefinansowania.
Każda z tych zmian celuje w inne wąskie gardło. Podwyżka stawek to reakcja na drożejące materiały i robociznę — wysokość wsparcia w części przypadków przestała odpowiadać realnym kosztom. Rozszerzenie kręgu osób mogących potwierdzić likwidację starego pieca ma znaczenie czysto praktyczne: dotąd katalog był wąski, przez co beneficjenci w niektórych regionach po zakończeniu prac musieli szukać kogoś z odpowiednimi uprawnieniami tylko po to, by domknąć rozliczenie — co oznaczało dodatkowy czas i nierzadko kolejne koszty. Dwa miesiące więcej na rozliczenie zaliczki to z kolei ukłon w stronę tych, którzy łączą wymianę źródła ciepła z głębszą termomodernizacją, gdzie 120 dni bywało po prostu za mało.
To nie nowa odsłona, lecz pierwszy z kilku etapów
Trzeba zaznaczyć, że to nie jest nowa odsłona programu ani przebudowa systemu z marca 2025 r. — to pierwszy z kilku etapów. Dalsze korekty, m.in. odejście od obowiązku pełnej termomodernizacji wynikającej z audytu czy kwestia zabezpieczeń przy zaliczkach, wymagają zgody Europejskiego Banku Inwestycyjnego, który sprawuje pieczę nad finansującym program Funduszem Modernizacyjnym. Można się domyślać, że te głębsze zmiany pojawią się dopiero po nowym roku.
Co to znaczy w praktyce?
Dla kogoś, kto kupił dom rok temu i planował ocieplenie ścian oraz wymianę kotła, różnica jest zerojedynkowa: wcześniej wniosek odpadał na starcie, po zmianie — przynajmniej w części przypadków — przejdzie do oceny dochodowej. Przypomnijmy skalę stawki: maksymalna bezzwrotna dotacja w programie sięga 170 100 zł, choć tę górną kwotę osiąga się wyłącznie przy kompleksowej termomodernizacji i gruntowej pompie ciepła i w najwyższym progu dochodowym. Dla większości gospodarstw realne wsparcie będzie niższe, ale wciąż liczone w dziesiątkach tysięcy złotych.
Warto też pamiętać o skali samego programu. Od uruchomienia w 2018 roku do początku 2026 roku złożono w nim ponad 1,2 mln wniosków, a suma wypłaconych dofinansowań przekroczyła 14 mld zł. „Czyste Powietrze" pozostaje największym w Polsce instrumentem wsparcia modernizacji energetycznej domów jednorodzinnych — a każda korekta zasad przekłada się na decyzje setek tysięcy właścicieli.
Co możesz zrobić?
Sprawdź, od kiedy dokładnie jesteś właścicielem lub współwłaścicielem budynku (data w księdze wieczystej lub akcie notarialnym) — jeśli mieści się między rokiem a trzema latami, śledź publikację szczegółów pakietu.
Zaczekaj z ostateczną decyzją o wniosku do momentu ogłoszenia przez NFOŚiGW, jakie konkretnie przypadki obejmie skrócenie wymogu do roku. Resort nie podał jeszcze pełnej listy.
Jeśli nabyłeś co najmniej 50 proc. udziałów w drodze zakupu lub darowizny, przygotuj dokumenty potwierdzające tę czynność — to grupa wskazywana w konsultacjach jako pierwsza do objęcia zmianą.
Zanim złożysz wniosek, zaplanuj obowiązkowy audyt energetyczny (dotacja pokrywa do 1 200 zł jego kosztu) — to on wyznacza zakres prac i limity dofinansowania.
Zweryfikuj urządzenia i materiały na liście ZUM — sprzęt spoza niej oznacza brak wypłaty środków. Warto pamiętać, że Program Czyste Powietrze 2025 wróciło na nowych zasadach tylko dla urządzeń z tej listy.
