1. Bezprawnik -
  2. Podatki -
  3. Mieszkasz za granicą, a podatki i tak płacisz w Polsce. Decyduje jedno kryterium

Mieszkasz za granicą, a podatki i tak płacisz w Polsce. Decyduje jedno kryterium

O rezydencji podatkowej wcale nie decyduje obywatelstwo. Jednym z kryteriów jest centrum interesów życiowych. Może się okazać, że mieszkamy za granicą, ale i tak musimy rozliczać się z polskim Fiskusem ze wszystkich naszych dochodów.

Możesz przebywać cały rok na Dominikanie i w dalszym ciągu rozliczać się z Fiskusem w Polsce

W dzisiejszych czasach niewiele stoi na przeszkodzie, by przenieść się do innego kraju. Jest to o tyle proste, że polski paszport należy do jednego z najsilniejszych na świecie. W obrębie Unii Europejskiej nie potrzebujemy nawet tego. Możemy więc ułożyć sobie życie za granicą, możemy też po prostu pracować w innym państwie albo pracować z niego — coraz popularniejsza jest zwłaszcza praca zdalna za granicą. Pozostaje ważne pytanie: co z podatkami?

O tym, gdzie dokładnie powinniśmy je odprowadzać, decydują tak naprawdę dwa czynniki. Najważniejszym z nich jest rezydencja podatkowa. Określa ona, gdzie będzie ciążyć na nas obowiązek podatkowy, a więc konieczność rozliczenia dochodu z danym Fiskusem. Drugi to zawarcie przez Polskę umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z danym państwem.

Wbrew pozorom wcale nie wyznacza jej obywatelstwo. Kryteria określające rezydencję podatkową danej osoby sprowadzają się do kombinacji trzech czynników.

Interesują nas przede wszystkim trzy kryteria wskazane w treści art. 3 ordynacji podatkowej

Spośród polskich przepisów interesuje nas art. 3 ust. 1–2a ordynacji podatkowej. To właśnie one wyznaczają, kiedy osoby fizyczne podlegają opodatkowaniu w naszym kraju:

Osoby fizyczne, jeżeli mają miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, podlegają obowiązkowi podatkowemu od całości swoich dochodów (przychodów) bez względu na miejsce położenia źródeł przychodów (nieograniczony obowiązek podatkowy).

1a. Za osobę mającą miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej uważa się osobę fizyczną, która:

(uchylony).

2a. Osoby fizyczne, jeżeli nie mają na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej miejsca zamieszkania, podlegają obowiązkowi podatkowemu tylko od dochodów (przychodów) osiąganych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (ograniczony obowiązek podatkowy).

Na uwagę zasługuje w pierwszej kolejności ust. 1a. Dzięki niemu wiemy, że potoczne rozumienie sformułowania „miejsce zamieszkania” trochę się nam rozmija z definicją prawną. Nie chodzi wyłącznie o to, gdzie mieszkamy w sensie fizycznym. Liczy się posiadanie na terytorium Polski centrum interesów osobistych, centrum interesów gospodarczych albo po prostu przebywanie w Polsce przynajmniej 183 dni w roku podatkowym.

Rozróżnienie prowadzi do prostej konsekwencji. Jeśli nasze „miejsce zamieszkania” znajduje się w Polsce, to co do zasady wszystkie nasze dochody musimy rozliczyć w kraju. Jeżeli go nie mamy, to polskiego Fiskusa interesuje wyłącznie to, co zarobimy na terytorium naszego państwa.

Przebywasz w Polsce przez 183 dni w roku? Podlegasz nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu i koniec

W tym momencie należałoby szerzej rozwinąć wszystkie trzy kryteria. Przebywanie przez 183 dni w Polsce rozumie się samo przez się. Chodzi o fizyczną obecność na polskim terytorium przez ponad pół roku. Nie musi to być pobyt nieprzerwany. Dla każdego roku podatkowego dokonujemy badania z osobna. Jeżeli spełniamy to jedno kryterium, to pozostałe nie mają już znaczenia.

Objaśnienia podatkowe Ministerstwa Finansów z 2021 roku podpowiadają nam, że centrum interesów osobistych to przede wszystkim „występowanie więzi rodzinnych, towarzyskich, podejmowanie aktywności społecznej, kulturalnej, sportowej, politycznej, itp. W praktyce, czynnikiem branym najczęściej pod uwagę jest obecność w Polsce współmałżonka, partnera lub małoletnich dzieci”.

O wiele ciekawszym pojęciem wydaje się centrum interesów gospodarczych, zwane też „ośrodkiem interesów życiowych”. Tym razem chodzi o miejsce, w którym znajdują się nasze kluczowe interesy ekonomiczne, „wśród których istotne są miejsce wykonywania działalności zarobkowej, główne źródła dochodów podatnika, posiadane inwestycje, majątek nieruchomy i ruchomy, zaciągnięte kredyty, konta bankowe, miejsce, z którego osoba zarządza swoim mieniem itd.”.

Rezydencję podatkową zazwyczaj da się ustalić szybko i łatwo

Jak to działa w praktyce? Każde z tych trzech kryteriów ma charakter rozłączny. Wystarczy spełnić jedno, by stać się polskim rezydentem podatkowym i podlegać nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu w naszym kraju.

Jeżeli więc wyjechaliśmy do pracy za granicę i przebywamy w innym państwie przez większość roku, ale w Polsce został nasz małżonek lub małżonka z dziećmi, to nasza rezydencja podatkowa nie ulega zmianie.

Jeśli prowadzimy w Polsce firmę, mamy w kraju dom i trzymamy większość naszego majątku w polskich bankach, ale przez większość roku cieszymy się słońcem na Dominikanie albo Malediwach, to wciąż pozostajemy polskim rezydentem podatkowym.

Umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania chronią pieniądze Polaków pracujących za granicą

Czy to oznacza, że od wszystkich dochodów uzyskanych za granicą będziemy musieli zapłacić podatek w Polsce, a dodatkowo rozliczyć się z organami podatkowymi państwa, w którym je uzyskaliśmy? Niekoniecznie. Żeby uniknąć takich właśnie sytuacji, państwa zawierają umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Nie rozwiązują one przy tym wszystkich problemów — osobną kwestią pozostaje chociażby podwójne opodatkowanie spadków i darowizn.

Istnieją dwie metody rozstrzygania o konieczności zapłaty, które są stosowane w umowach zawieranych przez Polskę: metoda wyłączenia z progresją oraz metoda proporcjonalnego odliczenia. Co kryje się pod tymi zawiłymi nazwami? Odpowiedź znajdziemy w rządowym serwisie Biznes.gov.pl:

Metoda wyłączenia z progresją polega na tym, że w Polsce zwalnia się z opodatkowania dochód osiągnięty w drugim państwie. Dochód zagraniczny ma jednak wpływ na ustalenie stopy procentowej, według której należy obliczyć podatek od dochodu osiągniętego w Polsce.

Zeznanie składasz tylko wtedy, gdy poza dochodami zagranicznymi osiągasz w Polsce dochody opodatkowane według skali podatkowej.

W metodzie proporcjonalnego odliczenia dochód osiągnięty za granicą jest opodatkowany w Polsce, ale od podatku płaconego w kraju odlicza się podatek zapłacony za granicą. Odliczenie jest możliwe tylko do wysokości podatku przypadającego proporcjonalnie na dochód uzyskany w innym kraju.

Musisz składać w Polsce zeznanie roczne bez względu na to, czy uzyskałeś w Polsce inne dochody opodatkowane według skali podatkowej.

Są państwa, z którymi Polska takich umów nie podpisała

Co do zasady metoda wyłączenia z progresją jest uważana za bardziej opłacalną. Nie ma się co dziwić. Wyklucza ona bowiem opodatkowanie dochodu osiągniętego za granicą. O tym, która metoda obowiązuje w przypadku danego państwa, możemy się dowiedzieć z jej treści.

Reguły kolizyjne, czyli co, gdy rezydencja przysługuje dwóm państwom naraz

Może się przy tym zdarzyć, że rezydencja podatkowa danej osoby wynika z prawodawstwa zarówno polskiego, jak i danego państwa. W takiej sytuacji stosuje się tzw. reguły kolizyjne zawarte w umowie o unikaniu podwójnego opodatkowania.

W pierwszej kolejności ustala się, gdzie dana osoba ma ognisko domowe. Jeśli się tego nie da zrobić, to sprawdza się centrum interesów gospodarczych. Jeżeli i to pozostaje niejasne, to w następnej kolejności porównuje się, w którym z państw taka osoba zazwyczaj przebywa. Gdy i to nie przynosi jednoznacznego rezultatu, to uznaje się ją za rezydenta kraju, którego jest obywatelem. Ma podwójne obywatelstwo? Wtedy organy podatkowe obydwu państw muszą się porozumieć między sobą w sprawie tego konkretnego delikwenta. W naprawdę zagmatwanych przypadkach pozostaje jeszcze interpretacja indywidualna.

Dominikana, Monako, Watykan. Z tymi krajami umowy nie ma

Polska zawarła łącznie 91 umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Poza wykazem prowadzonym przez Ministerstwo Finansów cały czas znajdują się liczne państwa Afryki, Azji, niektóre państwa Ameryki Południowej i Środkowej oraz Liechtenstein, Kosowo, Monako, Andora i Watykan. Z przywoływaną przeze mnie Dominikaną również takiej umowy nie zawarliśmy. W takim wypadku jesteśmy zdani na łaskę i niełaskę ustaw podatkowych obydwu państw naraz. Tymczasem rząd kusi wracających z zagranicy kolejnymi zachętami, na czele z zapowiadanym programem repatriacji kapitału.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover