1. Bezprawnik -
  2. Środowisko -
  3. Ten butelkomat przyjmuje 100 butelek naraz. Pojawił się już w Polsce

Ten butelkomat przyjmuje 100 butelek naraz. Pojawił się już w Polsce

Nie Lidl, nie Biedronka ani Kaufland. To Selgros wprowadził do swoich sklepów rewolucyjny butelkomat, który może odmienić sposób funkcjonowania systemu kaucyjnego w Polsce. W przeciwieństwie do tradycyjnych urządzeń potrafi przyjąć nawet 100 opakowań jednocześnie.

Automatyczny butelkomat do 100 opakowań jednocześnie to wcale nie magia

Jedną z największych (i licznych) wad systemu kaucyjnego są opornie działające butelkomaty. Każdy, kto choć raz spróbował tego systemu, doskonale wie, o czym mowa. Urządzenie przyjmuje puste opakowania pojedynczo, często je omyłkowo zwraca, wskutek czego trzeba nieco się napracować, aby automat zaakceptował butelkę czy puszkę. Jeśli do oddania mamy wiele pustych opakowań, to operacja ta trwa całą wieczność. Nic dziwnego, że 50 groszy, które trudno odzyskać, sprawia, że Polacy mają dość systemu kaucyjnego.

Zupełnie inaczej jest w poznańskim Selgrosie, gdzie umieszczono rewolucyjny w Polsce butelkomat. Działa on na terenie hali sklepu przy ul. Zamenhofa i jest w stanie przyjąć jednocześnie nawet 100 plastikowych butelek. Po włożeniu ostatniego opakowania automat sam rozpozna rodzaj i liczbę opakowań, a następnie zliczy kaucję.

To nieporównywalnie szybciej i łatwiej niż w obecnych butelkomatach instalowanych w innych sklepach. Dlaczego dopiero teraz, ponad 8 miesięcy od premiery systemu kaucyjnego w Polsce, zdecydowano się na takie sprytne urządzenie i dlaczego nie jest ono standardem?

Cały czas gonimy Europę Zachodnią

Jak się okazuje, automaty z funkcją multifeed są standardem, ale na zachodzie Europy. W takich krajach, jak Niemcy, Szwecja, Norwegia czy Holandia byłoby nie do pomyślenia, aby w 2026 r. męczyć się z oddawaniem każdej pojedynczej pustej butelki. Czas to pieniądz i wreszcie w Polsce zaczynają pojawiać się pierwsze tego typu recyklomaty.

Osobiście uważam, że to tylko pudrowanie trupa, gdyż mieliśmy już sprawnie działający system recyklingowy w Polsce, tworzony i udoskonalany przez wiele lat. Niestety rządzący postanowili sięgnąć po rozwiązania, które „na Zachodzie” były hitem w latach 90. XX wieku.

Awaryjność butelkomatów wciąż psuje opinię o systemie

Skoro już jednak mamy z tym żyć, to byłoby dobrze, żeby butelkomaty były sprawne i szybkie w swoim działaniu. Pamiętam, jak pod koniec zeszłego roku w jednym z marketów butelkomat ciągle ulegał awariom, a przecież opakowania kaucyjne dopiero co zaczynały pojawiać się w obiegu. To zresztą nie odosobniony przypadek — jeśli sklep odmówił zwrotu kaucji, to jemu również grozi kara, i to do 500 000 zł.

Automatyczne butelkomaty staną się standardem także w Polsce?

Niewykluczone, że ruch Selgrosa zapoczątkuje efekt domina i inne liczące się sieci handlowe w Polsce pójdą jego śladem. Również sam Selgros nie wyklucza wdrożenia automatów nowej generacji w kolejnych lokalizacjach. Mówi cytowana przez „Wiadomości Spożywcze” Angelika Jankowska, Młodszy Specjalista Działu Marketingu Selgros:

Obecnie analizujemy zainteresowanie klientów oraz efektywność funkcjonowania recyklomatów. Decyzje dotyczące ewentualnego rozszerzenia projektu, w tym kolejnych lokalizacji i harmonogramu wdrożeń, będą podejmowane w oparciu o wyniki tych analiz oraz obserwowane potrzeby rynku.

Sprawne i szybkie działanie butelkomatów z pewnością może poprawić dość mizerną dziś popularność systemu kaucyjnego. Korzysta z niego stosunkowo mało osób, a sam system kaucyjny jest dla Polaków niejasny — wielu wciąż nie zna jego podstawowych zasad.

Co gorsza, nawet resort nie zna danych liczbowych na temat tego, ile opakowań faktycznie trafia do systemu. Tymczasem rodzina wyrzuca 342 zł do śmieci — tyle naprawdę kosztuje ignorowanie systemu kaucyjnego.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi