- Bezprawnik -
- Nieruchomości -
- Najem krótkoterminowy nadal będzie trwał. Nikt nie doczytał tego szczegółu w nowych przepisach
Najem krótkoterminowy nadal będzie trwał. Nikt nie doczytał tego szczegółu w nowych przepisach
Według popularnych narracji już niedługo wynajmowanie mieszkań w blokach na doby może okazać się mocno utrudnione. Z projektu nowelizacji Ustawy o własności lokali wynika bowiem, że sąsiedzi będą musieli wyrazić na to zgodę w formie uchwały. Wielu komentatorów przewiduje, że wykorzystają tę okazję do sprzeciwu. Tymczasem dostępne analizy pomijają niezwykle istotną kwestię. Otóż nowe przepisy zakładają oddanie władzy w blokach zaangażowanym osobom. A inwestorzy wynajmujący lokale przez Booking czy Airbnb zwykle aktywnie włączają się w życie wspólnoty. W wielu przypadkach do podjęcia uchwały wystarczy im więc poparcie nielicznych sąsiadów.
Rewolucja dotyczy wyłącznie wspólnot, a nie spółdzielni
Nowelizacja Ustawy o własności lokali, o której niedawno pisałam na łamach Bezprawnika, oznacza sporą rewolucję w funkcjonowaniu budynków wielorodzinnych w Polsce.
Chciałabym jednak ostudzić entuzjazm wszystkich osób, które przedwcześnie cieszą się, że ich sąsiedzi niedługo przestaną wynajmować lokale przez Booking czy Airbnb.
Zacznijmy od tego, że wielu komentatorów nadchodzących zmian nie zwraca uwagi chociażby na to, że jeśli wejdą one w życie, będą dotyczyły wyłącznie wspólnot mieszkaniowych.
W spółdzielniach wszystko zostanie po staremu
W spółdzielniach, w których członkom przysługuje jedynie spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, wszystko pozostanie po staremu. Inne pominięte przez media kwestie są jeszcze poważniejsze.
Oddanie władzy mniejszości zainteresowanej własnym blokiem
Obecnie głosowanie nad uchwałą wspólnoty mieszkaniowej odbywa się większością głosów właścicieli, zwykle liczonych wysokością udziałów – na zebraniach, korespondencyjnie lub w systemie mieszanym.
Samo przekroczenie 50 proc. często bywa sporym wyzwaniem. Mnóstwo członków wspólnot nie przychodzi bowiem na zebranie wspólnoty mieszkaniowej i ignoruje korespondencję w sprawie głosowań. Nowelizacja Ustawy o własności lokali ma to zmienić, oddając decyzyjność wyłącznie aktywnym osobom.
Przykładowo, jeśli właściciele nie wezmą udziału w głosowaniu i zignorują zawiadomienie w sprawie głosowania obiegowego, decyzja zapadnie większością obliczoną na podstawie głosów tych członków wspólnoty, którzy je oddali.
Na zebranie przyjdzie właściciel mieszkania w najmie krótkoterminowym z dwiema osobami i przeforsuje swoją sprawę
Załóżmy, że wspólnota składa się z 20 członków, z czego jeden prowadzi w bloku hostel. Ktoś taki, kto rozlicza podatek od najmu krótkoterminowego i traktuje mieszkanie jak firmę, najczęściej jest zaangażowany w życie wspólnoty. Wystarczy, że inwestor pojawi się na zebraniu z dwoma sprzyjającymi mu sąsiadami.
Jeśli we trójkę zagłosują oni za podjęciem uchwały w sprawie zgody na działalność, a pozostali właściciele nie przyjdą na spotkanie i zignorują wezwania do korespondencyjnego oddania głosów, sprawa zostanie rozstrzygnięta na korzyść przedsiębiorcy.
Realne zagrożenie dla najmu na doby to pieśń przyszłości
Realne ryzyko zablokowania najmu krótkoterminowego dotyczy więc obecnie wyłącznie nielicznych w skali Polski aktywnych wspólnot. Na kompleksowe uregulowanie najmu krótkoterminowego wciąż zresztą czekamy.
W odleglejszej przyszłości, gdy ludzie zyskają większą świadomość tego rodzaju zaniedbań, będzie ono oczywiście znacznie większe. Ale wydaje się, że realne zagrożenie dla najmu na doby to na razie jedynie pieśń przyszłości.










