1. Home -
  2. Technologie -
  3. Setki tysięcy konsultacji dziennie. Tak AI stało się codziennością lekarzy

Setki tysięcy konsultacji dziennie. Tak AI stało się codziennością lekarzy

OpenEvidence to dziś jedno z najszybciej rosnących narzędzi dla opieki medycznej w USA. Z aplikacji korzysta już ok. 40% amerykańskich lekarzy - codziennie loguje się do niej setki tysięcy użytkowników z ponad 10 tys. szpitali i ośrodków.

Zmiana, której nikt nie zatrzyma

Liczby mówią same za siebie – to jest nadejście nowej epoki w opiece medycznej. Nie da się jej powstrzymać, bo tak naprawdę po co? Rejestracje rosną w tempie ok. 65 tys. lekarzy miesięcznie, a obciążenie, które rok temu w lipcu wynosiło ok. 358 tys. konsultacji miesięcznie, dziś sięga podobnej liczby podczas każdego dnia roboczego.

Dlaczego to w ogóle ma sens? Bo lekarze toną w literaturze – ponad 1,5 mln nowych publikacji rocznie w bazie PubMed, a zasób więdzy podwaja się co około 5 lat. Jednocześnie do 2030 r. w USA ma brakować nawet 100 tys. lekarzy. Nic dziwnego zatem, że OpenEvidence zebrało 210 mln dolarów w serii B (kolejny etap po serii A, w którym młode spółki zbierają środki na ekspansję) współprowadzonej przez Google Ventures i Kleiner Perkins.

OpenEvidence to technicznie wyspecjalizowany model językowy podpięty pod olbrzymią hurtownię wiedzy – ok. 35 mln recenzowanych artykułów. W swoich odpowiedziach zawiera cytaty i odnośniki do konkretnych materiałów – to zdecydowanie skraca czas pracy przy takim zapytaniu. Bezpośrednio wiemy, na co LLM się powołuje. W końcu sami znamy ten ból, kiedy musimy sami weryfikować przez wiele minut to, co wyszukał dla nas np. ChatGPT. OpenEvidence jest również świadomy swojej niewiedzy lub niepewności – potrafi nie udzielić odpowiedzi, gdy dostarczone dane i posiadana informacje są niewystarczające, aby wydać werdykt.

Model jest również wyposażony w specjalistyczny moduł DeepConsult, który wykorzystuje bardzo dużą moc obliczeniową i analizuje setki, tysiące dokumentów jednocześnie. Co najważniejsze, zweryfikowani lekarze w USA mogą korzystać z tego bezpłatnie.

Innowacje szybsze niż biurokracja

Problem(?) w tym, że choć OpenEvidence jest oficjalnie dostępne dla lekarzy, to w ogromnej większości przypadków wciąż funkcjonuje poza formalnym obiegiem. Zjawisko to nazywa się „shadow AI” – pracownik korzysta z AI na prywatnym koncie i urządzeniu, poza zabezpieczonymi systemami miejsca pracy. W efekcie, klienci i pracodawcy nie mają pojęcia, że wykonywana praca jest w pewnej części zasługą sztucznej inteligencji.

Tweet not found

The embedded tweet could not be found…

Rozwiń

Nie ma wątpliwości, że AI w medycynie to zmiana, której nie da się zatrzymać. Skoro dziś z OpenEvidence korzysta już 40% lekarzy w USA, jutro podobne narzędzia będą musiały znaleźć się również w Europie. I to najlepiej w lokalnych, bezpiecznych wersjach, które nie uzależniają całych systemów ochrony zdrowia od jednego zagranicznego dostawcy.

W przeciwnym razie, obudzimy się w sytuacji, w której nie tylko oprogramowanie biurowe, ale także decyzje o życiu i śmierci pacjentów będą zależały od abonamentu u amerykańskiego dostawcy. Czy tego chcemy?

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi