1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Smród od sąsiada nie daje żyć? Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje w tej sprawie

Smród od sąsiada nie daje żyć? Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje w tej sprawie

Smród od sąsiada bywa uciążliwym problemem. Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do premiera o podjęcie działań w celu zwalczenia tego nieprzyjemnego zjawiska.

Nie chodzi tu o zwykłe grillowanie w przydomowym ogródku lub na balkonie. To pikuś. No, może pan pikuś. RPO zwrócił się do premiera w sprawie o wiele poważniejszej, dotyczącej sąsiedztwa z zakładami przemysłowymi, wysypiskami śmieci, ubojniami czy fermami.

Ferma pod oknami

Adam Bodnar w 2017 r. w Gnieźnie podczas spotkania z obywatelami powziął od nich informację o uciążliwościach, jakich przysparza sąsiadom kurza ferma w pobliskim Kawęczynie. Mieszkańcy skarżyli się na wszechobecny smród i wywołane nim problemy ze zdrowiem. Co gorsza, wpadli w pułapkę uniemożliwiającą im wyprowadzkę z dala od fermy. Nie stać ich bowiem było na zakup domu gdzie indziej, gdyż ich nieruchomości straciły na wartości właśnie przez smród.

Rzecznik pisze do ministrów

Teczki w biurze Rzecznika okazały się kryć podobne sprawy podejmowane przez jego poprzedników w latach 2006–2014. Janusz Kochanowski i Irena Lipowicz daremnie domagali się przyznania organom ochrony środowiska uprawnień do walki z uciążliwościami zapachowymi. Bowiem w obecnym stanie prawnym smród od sąsiada nie jest potraktowany tak jak hałas czy dym pod względem możliwości walki z nimi. W 2018 r. Bodnar wystosował zatem listy w tej sprawie do ministrów środowiska, rolnictwa oraz infrastruktury. Wobec braku odpowiedzi tym razem postanowił interweniować u samego premiera.

Smród od sąsiada łamie wolności i prawa obywatelskie

Rzecznik powołał się na regulacje konstytucyjne i międzynarodowe. Bowiem zgodnie z art. 68 ust. 4 Konstytucji

Zdaniem Bodnara smród od sąsiada uniemożliwia właścicielom pobliskich nieruchomości korzystanie ze swej własności. Dlatego powołał się też na ochronę własności gwarantowaną przez art. 21 i 64 Konstytucji. Również Europejska Konwencja Praw Człowieka, której Polska jest stroną, nakazuje chronić własność, ale dopuszcza ograniczenie z jej korzystania m. in. z uwagi na ochronę praw i wolności innych osób.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi