- Bezprawnik -
- Technologie -
- Streaming ciągle drożeje, a Plus właśnie pozamiatał rynek. Oszczędność to ponad 660 zł rocznie
Streaming ciągle drożeje, a Plus właśnie pozamiatał rynek. Oszczędność to ponad 660 zł rocznie
Narzekanie na ceny streamingu stało się w Polsce czymś w rodzaju sportu narodowego. Platformy po kolei podnoszą abonamenty, seriale rozjechały się po kilku aplikacjach, a „tania alternatywa dla kablówki” coraz częściej kosztuje więcej niż sama kablówka. Na tym tle Plus, który właśnie obchodzi 30. urodziny, wyciągnął ofertę wyglądającą jak pomyłka w cenniku: trzy serwisy streamingowe za 30 zł miesięcznie. Sprawdziliśmy, ile te same subskrypcje kosztują, gdy kupuje się je bezpośrednio u dostawców.
Streaming miał być tani, a wyszło jak zwykle
Jeszcze kilka lat temu cała obietnica streamingu mieściła się w jednym zdaniu: jedna aplikacja, wszystko w środku, bez reklam, za kilkadziesiąt złotych. Ten model dawno się rozpadł. Głośne produkcje są porozrzucane między kilka platform, a każda z nich co jakiś czas poprawia sobie cennik. Disney+ robił to w ostatnich latach wielokrotnie (pisaliśmy o tym, gdy Disney podnosi ceny abonamentu po raz kolejny w ciągu niespełna roku), a w listopadzie ma wprowadzić w Polsce pakiet z reklamami. Wpisanie w wyszukiwarkę frazy „Netflix aktualna cena” od lat kończy się zresztą podobnym wnioskiem: drożej niż poprzednio.
Do tego dochodzą reklamy, czyli dokładnie to, od czego widzowie uciekali z telewizji linearnej. Netflix z reklamami dawno przestał być ciekawostką, a tańsze plany z przerwami reklamowymi mają już niemal wszyscy duzi gracze.
Podwyżki mają też wymiar prawny. We Włoszech użytkownicy Netflixa odzyskają pieniądze za podwyżki, które sąd w Rzymie uznał za wprowadzone bez podstawy w umowie. W Polsce platformy przy zmianie cennika zwykle uprzedzają dotychczasowych abonentów i dają im wybór: zaakceptować nową stawkę albo zrezygnować. Konsument formalnie jest chroniony, ale w praktyce i tak zostaje z dylematem, czy płacić więcej, czy stracić dostęp do ulubionego serialu w połowie sezonu.
Ile kosztują Amazon Prime, Apple TV, Disney+ i SkyShowtime kupowane osobno
Plus i Polsat Box od 1 października do 3 listopada 2026 roku oferują dwa gotowe zestawy po 30 zł miesięcznie: Amazon Prime, Apple TV i Disney+ albo Amazon Prime, Apple TV i SkyShowtime. Z informacji na stronach operatora wynika, że w zestawach Disney+ i SkyShowtime są dostępne w planie Standard, czyli bez reklam.
Według cenników serwisów Amazon Prime kosztuje dziś 15,50 zł miesięcznie albo 69 zł przy płatności za cały rok. Apple TV to wydatek 34,99 zł miesięcznie, bez opcji rocznej. Disney+ w planie Standard również kosztuje 34,99 zł miesięcznie lub 349,90 zł rocznie, a Premium 59,99 zł. SkyShowtime ma trzy warianty: Standard z reklamami za 24,99 zł, Standard bez reklam za 34,99 zł i Premium za 49,99 zł miesięcznie.
Amazon Prime podrożał w styczniu 2026 roku (wcześniej kosztował 10,99 zł miesięcznie), Disney+ Standard podniósł cenę z 29,99 zł do 34,99 zł, a SkyShowtime zmienił cennik w lutym. Cały rynek idzie w jednym kierunku.
Zestaw z Disney+: 85,48 zł zamiast 30 zł
Amazon Prime, Apple TV i Disney+ Standard opłacane miesięcznie to łącznie 85,48 zł. W ofercie Plusa ten sam zestaw kosztuje 30 zł, czyli o 55,48 zł mniej każdego miesiąca. To obniżka o mniej więcej 65 proc. W skali roku różnica wynosi 665,76 zł (1025,76 zł wobec 360 zł).
Zestaw ze SkyShowtime: rachunek wychodzi identyczny
Ciekawy zbieg okoliczności: SkyShowtime Standard bez reklam kosztuje dziś tyle samo co Disney+ Standard, czyli 34,99 zł. Drugi zestaw opłacany osobno również daje więc 85,48 zł miesięcznie i tę samą roczną oszczędność.
A gdyby płacić z góry?
Uczciwie trzeba dodać, że osoba kupująca subskrypcje sprytnie, czyli Amazon Prime i Disney+ w rozliczeniu rocznym, zapłaci mniej niż przy płatnościach co miesiąc. Wariant z Disney+ kosztuje wtedy około 838,78 zł rocznie (69 zł za Prime, 349,90 zł za Disney+ i 419,88 zł za dwanaście miesięcy Apple TV). To nadal ponad dwa razy więcej niż 360 zł w ofercie operatora, a oszczędność przekracza 470 zł rocznie.
Przy umowie zawartej na 24 miesiące różnica względem płatności miesięcznych przekroczyłaby 1300 zł. W realiach rynku, na którym ceny subskrypcji rosną średnio raz w roku, gwarancja stałej stawki przez cały okres umowy może okazać się warta więcej niż sam rabat.
Gdzie jest haczyk? W umowie z operatorem
Pakiet nie jest dostępny dla każdego. Skorzystać mogą klienci Plusa i Polsat Box, którzy podpiszą nową umowę albo przedłużą dotychczasową. Oznacza to zobowiązanie wobec operatora na określony czas i konieczność opłacania usługi bazowej, do której doczepiany jest streaming. Dla kogoś, kto i tak ma abonament w Plusie albo telewizję w Polsat Box i zbliża się do końca umowy, rachunek jest prosty. Dla kogoś, kto miałby zmieniać operatora tylko dla pakietu VOD, już niekoniecznie.
Warto też pamiętać, że te same zestawy trzech serwisów były w ofercie Plusa i Polsat Box już wcześniej, za 40 zł miesięcznie. Jubileuszowa obniżka względem własnego cennika operatora to więc 10 zł miesięcznie.
Plus deklaruje, że cena 30 zł jest gwarantowana przez cały okres trwania umowy. Przed podpisaniem dobrze jest sprawdzić w cenniku, ile pakiet będzie kosztował po jej zakończeniu. Osoby, które już opłacają Apple TV, Disney+ czy SkyShowtime bezpośrednio, powinny też ustalić, czy aktywacja przez operatora automatycznie zastąpi ich obecną subskrypcję, czy trzeba ją wypowiedzieć samodzielnie. Inaczej przez kilka miesięcy można płacić za to samo dwa razy.
Pozostałe prezenty na 30-lecie Plusa
Pakiety streamingowe to najmocniejszy punkt jubileuszu, ale nie jedyny. Każdy klient z aktywnym abonamentem może wybrać jeden z trzech bonusów: miesiąc nielimitowanego internetu w telefonie, miesiąc usługi Ochrona Internetu w wariancie Plus albo film z biblioteki Polsat Box Go. Klienci Plus Na Kartę mogą obejrzeć film w Polsat Box Go.
Operator obniżył też ceny wybranych smartfonów, przy zakupie na 12 rat. Samsung Galaxy Z Fold 8 5G 12/512GB kosztuje 8599 zł, motorola razr fold 5G 16/512GB 7999 zł, a XIAOMI 17T Pro 5G 12/512GB 2999 zł, czyli w każdym przypadku o 1000 zł mniej niż najniższa cena z ostatnich 30 dni. To ostatnie zastrzeżenie ma znaczenie, bo od czasu wdrożenia dyrektywy Omnibus sklep ogłaszający obniżkę musi pokazać najniższą cenę z 30 dni przed jej wprowadzeniem. Bez tego „1000 zł taniej” byłoby tylko hasłem reklamowym.
Osobne wyróżnienie dostanie dziesięcioro klientów związanych z siecią nieprzerwanie od startu w 1996 roku. Mogą liczyć na indywidualny pakiet do czterech usług za 0 zł przez 24 miesiące oraz smartfon.
Przy okazji jubileuszu operator pochwalił się też statystykami. Według danych Plusa jego klienci wykonali przez trzy dekady niemal 500 mld minut połączeń wychodzących, wysłali 270,6 mld SMS-ów i przesłali 16,8 eksabajta danych.
Komu oferta streamingowa Plusa się opłaca
Najwięcej zyskają osoby, które i tak płacą za co najmniej dwa z tych serwisów i mają umowę z Plusem albo Polsat Box zbliżającą się do końca. Sam Apple TV z Disney+ kupowane bezpośrednio kosztują prawie 70 zł miesięcznie, więc trzeci serwis w pakiecie za 30 zł jest w praktyce gratisem. Dla tych, którzy oglądają głównie jedną platformę albo nie chcą wiązać się z operatorem, rachunek nie będzie już tak oczywisty. Promocja trwa do 3 listopada.










