1. Home -
  2. Codzienne -
  3. Student Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego pisze do profesora, żeby spowodował unieważnienie kolokwiów, bo jego koledzy z roku za dobrze sobie radzą

Student Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego pisze do profesora, żeby spowodował unieważnienie kolokwiów, bo jego koledzy z roku za dobrze sobie radzą

Jeden ze studentów Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego - jak mniemam, z kierunku lekarskiego - napisał wiadomość do jednego z profesorów, denuncjując kolegów i wskazując na konieczność powtórzenia kolokwium, bo za dużo osób zdało - a przynajmniej zdali ci, którzy zdać nie powinni.

Paweł Mering19.05.2020 8:00
Codzienne

Student WUM donosi na kolegów?

Jeden ze studentów kierunku lekarskiego WUM napisał do jednego z profesorów wiadomość, uprzejmie donosząc o nieprawidłowościach, do których dochodzi podczas prowadzenia kolokwiów w zawiadywanej przez niego katedrze. Wiadomość do profesora belwederskiego doktora habilitowanego nauk medycznych rozpoczyna się soczystym

Dalej student zachowuje jednak odpowiednią formę i wyjaśnia, o co mu przede wszystkim chodzi. Pisownia oryginalna - rzecz jasna.

To nie koniec, bo student dopiero się rozkręca.

Koronawirus - klucz do pokonania 1 roku studiów?

Medyk kontynuuje swoją wypowiedź, poddając w wątpliwość rzetelność prowadzenia kolokwiów, wkopując zarazem swoich kolegów/konkurencję na rynku pracy.

Nasz bohater załącza również proponowane rozwiązanie, które spowodowałoby pozbycie się problemu studentów, którzy zdać nie powinni.

Jeżeli do tego momentu myślicie, że wiadomość napisał ktoś po prostu złośliwy, to nieco was zmartwię - za tym wszystkim stoi jakaś idea.

Czy lekarz powinien oszukiwać na studiach?

Wiadomość kończy się krótką dygresją, ze wskazaniem na powód doniesienia na kolegów. Nie jest to bowiem - według treści "zawiadomienia" - złośliwość, a troska o lekarski etos.

Czy autor wiadomości będzie lubiany przez kolegów? Wątpię. Czy powinien wysyłać takie zawiadomienia? Bynajmniej.

Nie da się jednak nie zgodzić z zakończeniem. Oczywiście, uczelnie obowiązane są do prowadzenia procesu kształcenia i egzaminowania, a do sprawnego funkcjonowania uniwersytetu nie jest potrzebne studenckie ORMO. Nie znam się oczywiście na tym, w jaki sposób kształcić należy lekarzy, ale faktem jest, że epidemia koronawirusa jest dla cwanych studentów... korzystna.

Przenoszenie zajęć do sieci samo w sobie wytworzyło pewną zasadę, która wyraża się w tym, że - przynajmniej - kolokwia, egzaminy i zaliczenia z natury rzeczy prowadzone są w sposób korzystniejszy dla studenta. Studia lekarskie cechują się wymagającym pierwszym rokiem - i zapewne nie jest to bezpodstawne, więc łatwe przepuszczanie masy studentów przez przedmioty, mające "służyć" do selekcji, to raczej złe rozwiązanie.

Ale, powtórzę - to uczelnia jest od weryfikowania efektów uczenia się, a nie nadgorliwy kolega z roku.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi