Premier Donald Tusk podpisał zarządzenie, dzięki któremu ograniczanie szarej strefy ma być jeszcze bardziej efektywne. Działania te będą koordynowane w Ministerstwie Finansów. Wszystko po to, aby zwiększyć potencjał polskich organów administracyjnych w walce z zatrudnianiem na czarno w Polsce. Jednak tak szeroko zakrojone działania rządu są różnie oceniane. Wielu fachowców sądzi, że jest to zapowiedź walki za wiatrakami.
Szeroko zakrojona strategia walki z szarą strefą ma jeszcze bardziej zmniejszyć tego typu zjawisko w Polsce
W zarządzeniu Prezesa Rady Ministrów, które dotyczy powołania Międzyresortowego Zespołu do spraw Przeciwdziałania Szarej Strefie, czytamy o planach wdrożenia szeroko zakrojonego planu ograniczania tego zjawiska:
Do zadań Zespołu należy przygotowanie projektu strategii i planu działania dla administracji rządowej mających na celu przeciwdziałanie takiej aktywności gospodarczej, która jest, w szczególności dla celów nakładania danin publicznych lub korzystania ze środków publicznych, celowo lub nieumyślnie ukrywana przed pomiarem, zwanej dalej „szarą strefą”.
Dodatkowo do kompetencji powołanej przez premiera Donalda Tuska grupy fachowców będzie należało szacowanie skali szarej strefy w Polsce, a także opracowanie rekomendacji dotyczących działań mających na celu przeciwdziałanie temu zjawisku.
Zespół powołany przez premiera będzie także implementował rozwiązania, mające przeciwdziałać zatrudnianiu na czarno, które z powodzeniem są stosowane w innych państwach.
Walka z szarą strefą jest potrzebna. Jednak minęły już czasy, kiedy to zjawisko było w Polsce nagminne
Z najnowszych raportów wynika, że Polska i tak wykonała znaczący progres, związany z walką z szarą strefą w gospodarce. Z raportu EY wynika, że od 2000 roku zmniejszyła się ona aż o połowę. Rząd zapowiada walkę z pracą na czarno przede wszystkim w celu zwiększenia pieniędzy w budżecie.
Analiza EY pokazuje nam motywy, jakimi kierują się kraje, które chcą ograniczać szarą strefę w gospodarce. Okazuje się, że często powodem są rosnące wydatki na transformację energetyczną, a także cyfryzację gospodarki i obronność. Nie inaczej jest w Polsce – nasz kraj potrzebuje przecież ogromnej ilości pieniędzy, które będą przeznaczane na przykład na finansowanie rozwoju rozbudowywanych gwałtownie sił zbrojnych.
Eksperci nie mają wątpliwości – ograniczanie szarej strefy to jeden z najbardziej efektywnych sposobów pozyskiwania dodatkowych środków do budżetu państwa. Polska stała się jednak przykładem kraju, w którym oprócz odgórnych regulacji, zadziałały także oddolne zjawiska, które w dłuższej perspektywie zmniejszyły zjawisko szarej strefy w gospodarce. Polskie społeczeństwo jest także mniej skłonne do akceptacji tego typu zachowań na rynku pracy.
Zjawisko szarej strefy jest także coraz częściej spychane na margines poprzez stały wzrost efektywności działania administracji publicznej w Polsce.
Zmniejszanie szarej strefy musi odbywać się w kompleksowy sposób
Badanie EY pokazuje nam także kilka metod, jakie mogą być skuteczne w walce z szarą strefą w Polsce. Nie będzie to możliwe, jeżeli polscy podatnicy będą wykazywać się w dalszym ciągu tak bardzo niskim zaufaniem do administracji publicznej i systemu podatkowego. Eksperci wskazują także na możliwość wykorzystywania nowoczesnych technologii do wykrywania szarej strefy na rynku pracy. Walka z szarą strefą musi być jednak prowadzona kompleksowo, co zdaje się rozumieć premier Donald Tusk i członkowie obecnej koalicji rządzącej.