1. Home -
  2. Finanse -
  3. Nie tylko Bitcoin i Ethereum. Te kryptowaluty wciąż odgrywają ważną rolę

Nie tylko Bitcoin i Ethereum. Te kryptowaluty wciąż odgrywają ważną rolę

Po okresie gwałtownych wahań, rynek kryptowalut wchodzi w fazę względnej stabilizacji i rosnącej zależności od globalnych czynników makroekonomicznych. Jak pokazują najnowsze dane, notowania największych tokenów, takich jak bitcoin czy ethereum, coraz silniej korelują z nastrojami na tradycyjnych rynkach akcji. Warto jednak zwrócić uwagę też na inne kryptowaluty - przez wielu już zapomniane.

Dwa silniki popytu. Rotacja kapitału i tło makroekonomiczne

Obecna sytuacja na rynku jest napędzana przez dwa główne czynniki. Jak opisuje na łamach mybank.pl Jarosław Wasiński, pierwszym z nich jest typowa dla rynków finansowych rotacja kapitału w warunkach poprawy sentymentu do ryzyka. W takim otoczeniu, kapitał w pierwszej kolejności płynie do liderów rynku, czyli do bitcoina (BTC) i ethereum (ETH), a dopiero w drugiej fazie „rozlewa się” na mniejsze i mniej płynne aktywa, takie jak litecoin (LTC) czy ripple (XRP).

Drugim, i obecnie znacznie ważniejszym, czynnikiem jest tło makroekonomiczne. Złagodzenie komunikatów ze strony banków centralnych i perspektywa obniżek stóp procentowych historycznie wspierały aktywa ryzykowne, w tym kryptowaluty. W efekcie, rynek z dużą uwagą śledzi wszelkie dane dotyczące inflacji i aktywności gospodarczej, a każda niespodzianka w tym zakresie znajduje niemal natychmiastowe odzwierciedlenie w notowaniach.

Bitcoin jako barometr rynku, ethereum jako osobny układ sił

Bitcoin, notowany w czwartek w okolicach 118,7 tys. dolarów, wciąż pełni rolę barometru dla całego sektora. Jego zachowanie coraz bardziej przypomina klasyczne aktywo typu „risk-on/risk-off” – rośnie, gdy na giełdach panuje optymizm, a słabnie w okresach awersji do ryzyka. Jak jednak zauważają analitycy, obecne wzrosty są bardziej „unormowane” i w mniejszym stopniu napędzane przez pojedyncze, medialne nagłówki, a w większym przez stabilne przepływy kapitału, w tym ze strony inwestorów instytucjonalnych.

Ethereum, z ceną w okolicach 4,4 tys. dolarów, pozostaje z kolei osobnym układem sił. Choć w długim terminie jego notowania są skorelowane z bitcoinem, to w krótszych interwałach potrafi on odrywać się od lidera. Impulsem do takich dywergencji są zazwyczaj informacje o rozwoju samej technologii, takie jak aktualizacje sieci czy rosnące wykorzystanie smart kontraktów w zastosowaniach pozagiełdowych.

Drugi plan: litecoin, ripple i projekty infrastrukturalne

Na drugim planie rynku wciąż istotną rolę odgrywają inne, dość stare projekty, takie jak litecoin (ok. 119 dolarów) i ripple (ok. 3 dolarów). Pierwszy z nich często staje się beneficjentem rotacji kapitału do nominalnie tańszych tokenów, zwłaszcza w okresach niepewności co do dalszego kierunku na BTC i ETH. Ripple z kolei, w ostatnich miesiącach stał się rynkiem bardziej spekulacyjnym, charakteryzującym się mniejszą płynnością, co sprzyja krótkim, skokowym zmianom cen.

Warto również zwrócić uwagę na rosnące znaczenie tzw. projektów infrastrukturalnych, takich jak Solana (SOL) (ok. 225 dolarów) i BNB (ok. 1035 dolarów), które przyciągają znaczną część obrotu i oferują płynność pozwalającą na realizację dużych zleceń bez gwałtownego wpływu na cenę.

Wszystkie te zjawiska składają się na obraz rynku, który, choć wciąż ryzykowny, staje się coraz bardziej dojrzały i czytelny dla inwestorów. Zamiast chaotycznych i nieprzewidywalnych ruchów, napędzanych przez medialny szum, obserwujemy zachowania bardziej zbliżone do tych znanych z tradycyjnych rynków finansowych. To dla wielu inwestorów zdecydowanie dobra wiadomość, ponieważ pozwala to na bardziej racjonalną analizę i zarządzanie ryzykiem.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi