- Home -
- ecommerce -
- Zwrot za pomocą jednego kliknięcia. UE zmusza sklepy do rewolucji
Zwrot za pomocą jednego kliknięcia. UE zmusza sklepy do rewolucji
Zwrot towaru w niektórych sklepach internetowych bywa często drogą przez mękę. Formularze ukryte w regulaminach, konieczność pisania maili, brak jasnych instrukcji — wszystko to ma skutecznie zniechęcić klientów do korzystania z przysługujących im praw. Unia Europejska postanowiła jednak położyć temu kres. W 2026 r. w życie wchodzą rozwiązania określane jako „one click return", które mają całkowicie zmienić standard obsługi zwrotów w e-commerce.

Na czym polega „one click return"
Idea jest dosyć prosta i można ją zawrzeć w kilku słowach: zwrot ma być tak łatwy jak zakup. Konsument nie powinien zastanawiać się, gdzie znaleźć formularz ani jak rozpocząć procedurę. W praktyce oznacza to konieczność wprowadzenia jasnego, intuicyjnego mechanizmu, często sprowadzającego się do jednego kliknięcia w panelu klienta. Sklep ma przejąć ciężar organizacyjny, a nie przerzucać go na kupującego. Dotychczasowe zwroty i reklamacje w sklepie internetowym bywały bowiem niepotrzebnie skomplikowane.
Regulacje unijne i krajowe dotyczące zwrotów w e-commerce
Zmiana nie jest przypadkowa — stanowi kolejny etap wzmocnienia ochrony konsumentów w Unii Europejskiej. Fundamentem pozostaje Dyrektywa 2011/83/UE w sprawie praw konsumentów, która ustanowiła prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość. Na jej bazie rozwijane są kolejne regulacje, w tym dyrektywa Omnibus, wzmacniająca transparentność i obowiązki informacyjne przedsiębiorców. W praktyce nowe koncepcje, takie jak „one click return", są naturalnym rozwinięciem tych zasad — mają sprawić, by prawo do zwrotu było nie tylko formalne, ale realnie wykonalne.
Ustawa o prawach konsumenta i przepisy krajowe
Na gruncie krajowym znaczenie ma przede wszystkim Ustawa o prawach konsumenta z 30 maja 2014 r., która implementuje unijne regulacje i określa m.in. zasady odstąpienia od umowy oraz obowiązki sprzedawcy. W tle pozostaje także Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym z dnia 23 sierpnia 2007 r., na mocy której utrudnianie zwrotów może zostać uznane za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów.
Obowiązki sklepów internetowych od czerwca 2026 r.
Dla przedsiębiorców z branży e-commerce oznacza to konieczność pilnych przygotowań. Do czerwca sklepy powinny wdrożyć rozwiązania, które umożliwią szybkie i bezproblemowe inicjowanie zwrotów. W praktyce chodzi nie tylko o techniczny przycisk „zwróć towar", ale o cały proces, który ma być maksymalnie ułatwiony i intuicyjny — od zgłoszenia, przez komunikację z klientem, aż po sprawny zwrot pieniędzy.
Wielu sprzedawców wciąż jednak stosuje praktyki, które w nowej rzeczywistości mogą okazać się ryzykowne. Ukrywanie informacji o zwrotach, wymaganie kontaktu mailowego zamiast prostego formularza czy nadmierne komplikowanie procedur — to działania, które mogą zostać uznane za naruszenie praw konsumenta. Wówczas to już nie tylko kwestia wizerunku, lecz także realnego ryzyka prawnego.
Kary za brak dostosowania do nowych przepisów o zwrotach
Na straży tych standardów stoi m.in. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który w ostatnich latach wyraźnie zaostrzył podejście do praktyk naruszających interesy konsumentów. Warto wiedzieć, co grozi sklepowi internetowemu ze strony UOKiK-u — w skrajnych przypadkach kary mogą sięgać nawet 10% obrotu przedsiębiorcy.
Równie istotne jest prawidłowe poinformowanie klienta o prawie odstąpienia od umowy. W przypadku niedopełnienia tego obowiązku przedsiębiorca może narazić się na konsekwencje w postaci wydłużenia terminu na odstąpienie od umowy nawet do 12 miesięcy (Ustawa o prawach konsumenta, art. 27–29). Ponadto organ może nakazać zmianę praktyk, a także publicznie wskazać firmę naruszającą przepisy, co często bywa dotkliwsze niż sama sankcja finansowa.
„One click return" a przyszłość e-commerce w Europie
Z perspektywy prowadzenia biznesu nowe regulacje oznaczają konieczność zmiany myślenia. Dotychczas część firm traktowała zwroty jako dodatkowe koszty, które należy maksymalnie ograniczać poprzez utrudnianie procedur. Nowe przepisy wymuszają całkowicie odmienne podejście, zmierzające do zrównania zwrotów z zakupem. Czerwiec 2026 r. nie jest więc tylko kolejną datą w kalendarzu legislacyjnym, ale momentem, w którym e-commerce w Europie musi wejść na nowy poziom obsługi klienta. Natomiast dla tych, którzy zlekceważą zmiany, „jedno kliknięcie" może oznaczać nie tylko zwrot towaru, ale także początek poważnych problemów prawnych.
zobacz więcej:
03.04.2026 8:36, Aleksandra Smusz
03.04.2026 7:53, Marcin Szermański
02.04.2026 18:56, Filip Dąbrowski
02.04.2026 16:25, Miłosz Magrzyk
02.04.2026 15:39, Marcin Szermański
02.04.2026 14:50, Rafał Chabasiński
02.04.2026 14:01, Piotr Janus
02.04.2026 13:11, Edyta Wara-Wąsowska
02.04.2026 12:23, Mateusz Krakowski
02.04.2026 11:25, Edyta Wara-Wąsowska
02.04.2026 10:43, Mateusz Krakowski
02.04.2026 10:03, Mateusz Krakowski
02.04.2026 9:36, Edyta Wara-Wąsowska
02.04.2026 9:13, Edyta Wara-Wąsowska
02.04.2026 8:34, Marcin Szermański
02.04.2026 7:45, Rafał Chabasiński
02.04.2026 7:04, Miłosz Magrzyk
01.04.2026 18:14, Rafał Chabasiński
01.04.2026 17:29, Piotr Janus
01.04.2026 16:46, Marcin Szermański
01.04.2026 16:01, Rafał Chabasiński
01.04.2026 15:12, Rafał Chabasiński
01.04.2026 13:44, Marcin Szermański
01.04.2026 12:56, Edyta Wara-Wąsowska
01.04.2026 11:29, Edyta Wara-Wąsowska





























