1. Home -
  2. Firma -
  3. Ulga na start z tzw. małym ZUS-em to jedna wielka pułapka dla przedsiębiorców robiących interesy z objętymi ulgą na start

Ulga na start z tzw. małym ZUS-em to jedna wielka pułapka dla przedsiębiorców robiących interesy z objętymi ulgą na start

Stowarzyszenie Współpracujących Biur Rachunkowych wskazało na szokującą sytuację. Ulga na start jest rządowym pomysłem, który wspomóc ma nowych przedsiębiorców. Z założenia powoduje ona, że osoba, która dopiero co zarejestrowała działalność gospodarczą przez pół roku musi płacić jedynie składkę zdrowotną, bez ubezpieczenia społecznego. O co chodzi i dlaczego rozwiązanie w praktyce nie do końca funkcjonuje jak należy?

Paweł Mering24.08.2018 2:26
Firma

30 kwietnia 2018 roku weszły w życie przepisy umożliwiające nowym przedsiębiorcom zwolnienie ze składek na ubezpieczenie społeczne przez pierwsze pół roku funkcjonowania działalności gospodarczej. Zgodnie z wyliczeniami portalu SBWR jest to oszczędność w wysokości 183,90 zł miesięcznie. Przedsiębiorca (będący osobą fizyczną, prowadzącą działalność gospodarczą) zmuszony jest opłacać jedynie składki zdrowotne w wysokości 319,94 PLN miesięcznie.

Istniejący okres obniżonych obciążeń zusowskich wydłużył się z 24 do 30 miesięcy, bo - w tej materii nic się nie zmieniło - tzw. mały ZUS dalej funkcjonuje i przedsiębiorcy mogą z niego korzystać.

Gdzie jest haczyk?

Odział ZUS w Gdańsku w dniu 24 lipca 2018 r. wydał decyzję nr 285 (DI/100000/43/822/2018). Decyzja odnosiła się do zapytania przedsiębiorcy, który chciał skorzystać z usług kontrahentów, pobierających m.in. ulgę na start. Ów przedsiębiorca chciał się upewnić, że może im wypłacać należności bez obowiązku odprowadzania składek ZUS.

Odprowadzanie wspomnianych składek, co wydaje się rozsądne, nie jest obowiązkiem kontrahenta (przedsiębiorcy), gdyż korzysta on z wspomnianej "ulgi na start".

ZUS odpowaida, że osoby, które korzystają z „ulgi na start”, mimo że są pełnoprawnymi przedsiębiorcami, widnnieją w CEIDG, mają nadany NIP i REGON... nie są przedsiębiorcami  Spowodowane jest to brzmieniem artykułu 8 ust. 6a Ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Powołanie do życia wspomnianego artykułu miało miejsce w tym samym akcie prawnym, który odpowiada za wprowadzenie do polskiego systemu prawnego „ulgi na start”. Wysoce racjonalny ustawodawca spowodował, że przedsiębiorcy korzystający z „ulgi na start” nie są w świetle przepisów o ubezpieczeniach społecznych przedsiębiorcami. Niedorzeczne, prawda?

Co to oznacza?

Fakt, że osoba korzystająca z ulgi na start nie jest dla ZUS przedsiębiorcą oznacza, że podejmując współpracę z taką osobą należy odprowadzić składki społeczne od wypłaconego jej wynagrodzenia, wypłaconego na podstawie faktury wystawionej przez tę osobę.

Powoduje to obowiązek sprawdzenia, czy nasz kontrahent korzysta z wspomnianej "ulgi na start", co jest znacznym utrudnieniem dla przedsiębiorców, którzy w relacjach teoretycznie biznesowych, nagle mogą uzyskać obowiązek zapłaty cudzych składek.

- czytamy w stanowisku SWBR.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi