Pracodawcy próbują wykupić od swoich pracowników ich urlopy. Tak nie wolno
Coraz częściej pojawiają się doniesienia, że niektórzy pracodawcy próbują „wykupić” urlop swoich pracowników. Jednak to niezgodne z prawem.

Urlop wypoczynkowy służy przede wszystkim regeneracji sił pracownika. Prawo do ekwiwalentu pieniężnego istnieje tylko w ściśle określonej sytuacji.
Prawo do urlopu to podstawowe prawo pracownika i nie można się go pozbyć
Sąd Najwyższy wielokrotnie potwierdzał, że dopóki pracownik pozostaje zatrudniony, urlop musi być udzielony w naturze, a nie w formie gotówki. Zgodnie z art. 171 § 1 Kodeksu pracy w przypadku niewykorzystania przysługującego urlopu w całości lub w części z powodu rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy pracownikowi przysługuje ekwiwalent pieniężny.
Kodeks pracy przewiduje jeden wyjątek od powyższej reguły. Jeśli pracownik podpisuje kolejną umowę o pracę z tym samym pracodawcą bezpośrednio po zakończeniu poprzedniej, strony mogą uzgodnić, że niewykorzystany urlop zostanie przeniesiony na nowy okres zatrudnienia. W takiej sytuacji ekwiwalent pieniężny nie jest wypłacany, a dni wolne przechodzą „w pakiecie” na nową umowę.
Poza tym przypadkiem prawo pracy nie przewiduje legalnej możliwości wypłacenia ekwiwalentu w trakcie trwania umowy. Nawet jeśli obie strony wyrażą zgodę, takie ustalenie jest z mocy prawa nieważne.
Pracodawca, który nie udziela należnego pracownikowi urlopu, naraża się na sankcję
Nieudzielenie urlopu pracownikowi zgodnie z art. 282 Kodeksu pracy jest karane. Pracodawcy grozi za to grzywna do 30 tys. zł. Próby „obejścia” prawa – np. poprzez wypłatę świadczenia pod nazwą premii – są traktowane tak samo jak odmowa udzielenia urlopu.
Co więcej, nawet jeśli pracownik przyjmie pieniądze, wciąż zachowuje prawo do urlopu w naturze. W sporze sąd może nakazać pracodawcy udzielenie dni wolnych i uznać wypłaconą kwotę za bezpodstawną. W praktyce oznacza to, że firma może zapłacić podwójnie – najpierw w formie „wykupu”, a później za realny czas wolny pracownika.
„Zakup” urlopu ściąga na nas ryzyko podatkowe i ubezpieczeniowe
„Zakup” urlopu pod przykrywką innych świadczeń niesie też ryzyko poważnych problemów podatkowych i ubezpieczeniowych. Nieprawidłowe zakwalifikowanie wypłat może skutkować koniecznością zapłaty zaległych składek ZUS i podatków, a także karami administracyjnymi.
Sąd Najwyższy konsekwentnie wskazuje, że dopóki trwa stosunek pracy, urlop nie może być zamieniany na pieniądze. To nie tylko kwestia przepisów, ale głównie ochrony zdrowia pracownika – wypoczynek jest człowiekowi potrzebny i zwyczajnie urlopu nie da się „odrobić” przelewem.
06.04.2026 9:11, Jerzy Wilczek
06.04.2026 8:24, Mariusz Lewandowski
06.04.2026 7:16, Mariusz Lewandowski
06.04.2026 6:11, Jerzy Wilczek
06.04.2026 5:48, Jerzy Wilczek
05.04.2026 12:22, Piotr Janus
05.04.2026 11:26, Miłosz Magrzyk
05.04.2026 10:34, Miłosz Magrzyk
05.04.2026 9:25, Marcin Szermański
05.04.2026 8:16, Piotr Janus
05.04.2026 7:38, Aleksandra Smusz
05.04.2026 6:16, Jerzy Wilczek
04.04.2026 20:44, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 17:22, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 16:57, Piotr Janus
04.04.2026 9:32, Marcin Szermański
04.04.2026 9:04, Aleksandra Smusz
04.04.2026 8:33, Mateusz Krakowski
04.04.2026 7:46, Piotr Janus
04.04.2026 7:00, Mateusz Krakowski
04.04.2026 6:23, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 6:22, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 5:19, Jerzy Wilczek
03.04.2026 21:40, Miłosz Magrzyk
03.04.2026 16:19, Rafał Chabasiński
03.04.2026 14:47, Aleksandra Smusz





























