1. Home -
  2. Praca -
  3. W Polsce nie ma wolnych miejsc pracy. Gorzej jest tylko w Rumunii

W Polsce nie ma wolnych miejsc pracy. Gorzej jest tylko w Rumunii

Od wielu lat mówi się w naszym kraju nie tylko o braku rąk do pracy i problemach pracodawców ze znalezieniem odpowiedniego pracownika, ale także o inwestycjach związanych z Krajowym Planem Odbudowy, które miały rozruszać polski rynek pracy. Niestety statystyki przeczą jego pozytywnemu obrazowi.

Mateusz Krakowski30.03.2026 10:45
Praca

Popyt na pracę nie rośnie – w Polsce maleje liczba wakatów

Rynek pracy w Polsce jest coraz bardziej pełen sprzeczności, które trudno wytłumaczyć. Jak bowiem wyjaśnić fakt, że pomimo utrzymującego się niskiego bezrobocia mamy do czynienia ze stale malejącą liczbą wakatów?

Z danych Eurostatu opublikowanych przez Business Insidera, wynika, że liczba wakatów spadła do 85,5 tys., czyli wynosi niemal połowę tego, co w rekordowym kwartale. Tak często podkreślany niedobór pracowników w Polsce nie wytrzymuje zatem konfrontacji z twardymi danymi, ponieważ tylko 0,7 proc. miejsc pracy w gospodarce pozostaje nieobsadzonych, a w samym czwartym kwartale 2025 r. ubyło aż 8,8 tys. wakatów.

Trzeba przyznać, że są to bardzo niepokojące dane, które nie przystają np. do narracji premiera Donalda Tuska, który niedawno chwalił się, że prześcigamy gospodarczo Hiszpanię.

Jakich pracowników potrzeba obecnie w polskiej gospodarce?

Jak podaje Business Insider, w Polsce w dalszym ciągu problem ze znalezieniem pracowników mają pracodawcy z sektora transportowego i informacyjno-komunikacyjnego.

Nadal z niedoborem pracowników mierzy się także branża produkcyjna – z danych wynika, że w tym sektorze brakuje 18,2 tys. pracowników. Jednak i tam mamy do czynienia z ubywaniem miejsc pracy. W ciągu ostatniego roku w tej branży ubyło aż 8 proc. wakatów. Warto pamiętać, że sytuacja na polskim rynku pracy 2025 była już pod tym względem niepokojąca.

Wysokie koszty energii duszą rynek pracy

Nie jest tajemnicą, że firmy ograniczają inwestycje i zmniejszają zatrudnienie z jednego, najważniejszego powodu – wysokich kosztów energii. To jeden z czynników, który dusi nie tylko polski, ale także europejski rynek pracy od dłuższego czasu. Sytuacji nie poprawiły też uwolnione ceny energii dla firm w 2025 roku, które dodatkowo obciążyły budżety przedsiębiorstw.

Niski poziom inwestycji prywatnych w gospodarce sprawia również, że rynek pracy się schładza, mimo że bezrobocie wciąż jest na stosunkowo niskim poziomie – choć już widocznie rośnie. Na koniec lutego 2026 r. w urzędach pracy zarejestrowanych było 954,9 tys. bezrobotnych, tj. o 20,8 tys., czyli ok. 2,2 proc. więcej niż w styczniu.

Firmy przejmują pracowników zamiast tworzyć nowe etaty

Brak tworzenia nowych etatów w firmach objawia się także przejmowaniem pracowników z innych przedsiębiorstw zamiast tworzenia nowych miejsc pracy. To zjawisko jest ściśle związane z wysokimi kosztami energii i rosnącymi kosztami pracy.

Eksperci podkreślają, że tego typu negatywne trendy na rynku pracy to jednak nie przejaw nadchodzącego, większego kryzysu, lecz pewnego rodzaju zadyszka, która powinna się skończyć w ciągu kilku lub kilkunastu miesięcy. Nie wiadomo jednak, jak sytuacja na Bliskim Wschodzie wpłynie na nasz rynek pracy, który z tego powodu może zostać jeszcze bardziej schłodzony. Już teraz dane za luty 2026 pokazują najwyższe bezrobocie od 5 lat, co nie napawa optymizmem.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi