W Polsce są 3 miliony działalności gospodarczych, rząd chce nas wydrenować, a my nie mamy swojej reprezentacji

Gorące tematy Firma Państwo Praca dołącz do dyskusji (1327) 10.09.2019
W Polsce są 3 miliony działalności gospodarczych, rząd chce nas wydrenować, a my nie mamy swojej reprezentacji

Jakub Kralka

Przeżywające teraz swoje własne problemy Tax Care, we wrześniu 2018 roku raportowało, że liczba zarejestrowanych jednoosobowych działalności gospodarczych w Polsce utrzymuje się na poziomie 3 milionów. 

Inny z raportów wskazywał, że w okresie styczeń-luty 2019 r. w Polsce przybywało średnio 916 jednoosobowych firm dziennie. I choć do danych wskazujących na 3 miliony przedsiębiorców podchodziłbym z ograniczonym zaufaniem (martwe dusze, zawieszone lub zamknięte działalności), to jednak należy się spodziewać, że polska przedsiębiorczość jednoosobowa może liczyć na przynajmniej 2,5 miliona przedstawicieli.

Przybywa nas, a dzieje się tak z trzech zasadniczych powodów:

  • coraz częściej współpracujemy z klientami zagranicznymi, z którymi najłatwiej operować na zasadach B2B
  • rynek pracy się zmienił i obecnie uzależnianie się od jednego pracodawcy/klienta jest bardzo ryzykowne, własna działalność gospodarcza pozwala nam na komfort dywersyfikacji źródeł przychodu
  • jesteśmy zmuszani do pozorowania działalności gospodarczych ze względu na barbarzyński system podatkowy, który przestał działać w interesie społeczeństwa, a stanowi system redystrybucji majątku – co i rusz spogląda sobie na zachód Europy w skali obciążeń, ale odwraca wzrok na widok tego, co powinien dawać w zamian

2,5 miliona przedsiębiorców to już całkiem mocna partia

Gdybyśmy tak założyli swoją własną partię polityczną, to w jej zasięgu byłoby – w zależności od stopnia elastyczności programu – przejęcie samodzielnej władzy w Polsce. W 2015 roku 5,7 mln głosów otrzymało Prawo i Sprawiedliwość, zaś 3,7 mln Platforma Obywatelska, ale uplasowalibyśmy się na trzecim miejscu – i to tylko przy założeniu pełnej dyscypliny polskich przedsiębiorców, bez ich rodzin (małżonków, rodziców, dzieci) czy nieprzedsiębiorczych sympatyków.

Wyprzedzilibyśmy też wyborczy wynik Kukiz ’15 (1,3 mln) i .Nowoczesnej (1,1 mln). A przecież pomijam tutaj kompletnie fakt, że przedsiębiorcy w tamtych wyborach też głosowali. I to głosowali najtłumniej na Prawo i Sprawiedliwość oraz Platformę Obywatelską właśnie.

Prawo i Sprawiedliwość wybrało otwartą konfrontację z polskim biznesem

Kiedy przeglądam ostatnie 4 lata rządów Prawa i Sprawiedliwości, mam pewien problem z dostrzeżeniem tego, co konkretnie zrobił dla mnie rząd? Split payment? Biała lista podatników VAT? Nie wygłupiajmy się nawet rozpoczynaniem dyskusji o Konstytucji dla biznesu.

Co gorsza, zapowiedzi przedwyborcze PiS wskazują, że partia przyjęła już linię kupowania głosów najprostszego elektoratu portfelami przedsiębiorców. Premier Morawiecki już nawet nie próbuje pudrować tej rzeczywistości. Ma 2,5 miliona Polaków w całkowitym poważaniu i w zasadzie publicznie deklaruje, że z naszych pieniędzy pokryje Polakom podwyżki zarobków – pensja minimalna 4000 złotych w okolicy 2023 to wspaniała obietnica rządu, ale w całości zasponsoruje to przedsiębiorca. Rząd nie wyda na to ani złotówki. Po prostu powie pewnym Polakom ile mają teraz dawać innym Polakom.

I oczywiście fajnie się z tego cieszyć, gdy ma się 10 lat i wierzy, że przedsiębiorca siedzi z cygarem na plantacji niewolników. Ale taki, bo tacy oczywiście też są, już dawno rozlicza się gdzieś na archipelagu Tutli Putli.

Jakby tego było mało, mówi się też o składkach ZUS uzależnionych od dochodu. Nie znajduje to racjonalnego uzasadnienia, by na przykład odnoszący sukcesy przedsiębiorca płacił nagle 22 000 złotych składek ZUS, choć nadal będzie stał w tych samych kolejkach, do tej samej niewydajnej służby zdrowia.

Wyobraźcie sobie, że Partia Przedsiębiorców zdobywa władzę

I jednocześnie postanawiamy zachować się dokładnie jak PiS. Kontynuujemy podział na klasy, kontynuujemy zasadę, że zwycięzcy biorą wszystko kosztem reszty społeczeństwa. Wprowadzamy podatek pogłówny w wysokości 2000 złotych, rezygnujemy ze składek ZUS, likwidujemy pensję minimalną, zaś osoby zatrudniane w naszych działalnościach gospodarczych (wyłącznie w oparciu o nieozusowaną umowę zlecenie) nakłaniamy, by w ramach obowiązków spełniały też świadczenie wdzięcznościowe dla hojnych pracodawców – a to dobremu szefowi skoszą trawnik, a to odbiorą dzieci ze szkoły. Radykalne skrzydło Partii Przedsiębiorców zacznie coś przebąkiwać o Podręcznych i prawie pierwszej nocy wobec wydawanej za mąż córki pracownika, ale szybko zarzucimy TVN24 kłamstwa w interesie obozu wroga, a pomysłodawców zamkniemy w zarządzie jakiejś państwowej spółki.

Ja wiem, że to może brzmieć absurdalnie, radykalnie, niestosownie. Ale tak właśnie – może bez tych Podręcznych – wygląda program PiS na drugą kadencję. Tylko, że w drugą stronę.

Nie możemy ciągle oglądać się tylko i wyłącznie na to, czy przedsiębiorcy będą w stanie wypłacać te pensje, skoro wiemy, że przedsiębiorcy mają bardzo wysokie obroty.

– Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS

2,5 miliona przedsiębiorców i nikogo dla nas

Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że jak dotąd nie powstała partia, która by ten 2,5-milionowy elektorat spróbowała zagospodarować. Wprawdzie był skompromitowany projekt Petru, czy nieudany pomysł Gwiazdowskiego, jednak obie inicjatywy odwoływały się do doktrynalnych wartości liberalnych, a nie prostego przekazu „jesteśmy partią ludzi na działalności i zrobimy wasze życie pięknym, będziemy wyszarpywali wam pieniądze i standard życia, tak jak PiS wyszarpuje go mieszkańcom wsi”.

Wydaje mi się, że przy ogólnym braku pomysłu na opozycję, która już zresztą dała się wciągnąć w licytowanie na socjalizm i durne pomysły, takie jak darmowy internet dla młodzieży do 24 roku życia, ugrupowanie lobbujące ws. interesów przedsiębiorców mogłoby spotkać się z interesującą odpowiedzią ze strony społeczeństwa. Nawet jeśli nie taką, która daje władzę (co moim zdaniem samo w sobie byłoby dość niebezpieczne), to taką, bez której tej władzy w Polsce nie da się sprawować.

Niestety, na horyzoncie nie widać ludzi, którzy byliby w stanie taką koncepcję realizować. Dzieli się nas, bo jedni bardziej lubią homoseksualistów, a drudzy księży. Dlatego tyle się o tym mówi. Jest nas 2,5 miliona, a jakby nas nie było i teraz zabierają nam kawałek po kawałku. Będziemy pracować jeszcze dłużej, na jeszcze większym ryzyku, z racji split payment przy jeszcze większych zatorach, dostając z tego do ręki jeszcze mniej.

Od 4 lat cały kraj zastanawia się czym są „kukle” z pewnej popularnej przepowiedni. Popytajcie polskich przedsiębiorców, bo już zaczynają się domyślać.

1 327 odpowiedzi na “W Polsce są 3 miliony działalności gospodarczych, rząd chce nas wydrenować, a my nie mamy swojej reprezentacji”

  1. Jestem dosyć dyplomatyczny, wyrozumiały i w miarę cierpliwy. Mimo iż nie głosowałem, patrzyłem pozytywnie obojętnie na rząd PiSu bo sprawy toczyły się we w miarę dobrym kierunku, nie wiem na ile to zasługa rządzących, na ile cyklicznej koniunktury. Ale po zapowiedzi podniesienia składek ZUS się po prostu WK*RWIŁEM do czerwoności. Nie piję, nie palę, nie biorę narkotyków, jestem mega grzeczniakiem, mam także takie hobby, że mimo iż zawodowo pracuję lata świetlne od matematyki czy informatyki, to są one moją pasją, po prostu jest to piękne. Jak mam możliwość kupić sobie na Allegro 2-3 złote taniej książkę do teorii pierścieni, grup, analizy czy geometrii różniczkowej to robi mi to różnicę, bo po prostu jestem mega oszczędny. Przy okazji także tyram w pracy i, naprawdę przepraszam za przekleństwa, ale szlag mnie trafił na pomysł by robić dobrze komuś moim oszczędnym, prawym stylem życia. Składam więc obietnicę, że tym razem na pewno pójdę i zagłosuję, bo koncepcje o których czytam to już nie jest krok za daleko, to rozbój w biały dzień i próba okradzenia mnie rozbójniczo w jakże wątpliwym moralnie stylu, w równie jakże wątpliwym w tym wypadku majestacie prawa.

    • Przecież podniesienie składek ZUS nie zależy od decyzji jakiejkolwiek partii rządzącej, a od ustawy która opiera wyliczenia na podstawie średnich zarobków Polaków. Do tego jest stosowany specjalny wzór matematyczny.

      • No tak, przecież oni w tym sejmie mogą w 2 godziny zmienić prawo tylko wtedy, kiedy to dotyczy wydymania obywateli. W drugą stronę nie byliby w stanie żadnej ustawy zmodyfikować. No skąd.

    • Zwracam honor. Natknąłem się właśnie na artykuł w którym PiS faktycznie planuje podniesienie składek ZUS dla najlepiej zarabiających JDG.

    • skladki podnoszą od 4 lat, w porę się wkurr. Uwielbiam takich obywateli:):):) I ten tekst patrzylem na nich obojetnie pozytywnie:):) Im więcej mówią ci o patriotyzmie tym więcej będą kraść.

      • @annamariajopek składki są podnoszone co roku od lat, bo zależą od pensji minimalnej… za PIS jest to wyraźniejsze, bo robią większe skoki w minimalnej, ale wcześniej też co roku składka wzrastała

    • Mam złą wiadomość – teraz są tylko tacy co obiecują. Nie ma na kogo zagłosować. Chyba najlepszą formą głosu będzie głosowanie nogami, dlatego zaczynam myśleć o odcinaniu kuponów ile się da ale w średnim okresie wyjazd z tego smutnego kraju.

      • Bo nie zmieni, wręcz przeciwnie. Ordynacja wyborcza faworyzuje największe partie. Jeżeli głosujesz na partie poniżej progu, to de facto Twój głos idzie proporcjonalnie na partie, na które nie głosowałeś. Zresztą – nie wygrasz z motłochem. Uroki demokracji, szkoda czasu na walkę z wiatrakami.

        • w Polsce nie ma demokracji…wybory są skrupulatnie kupowane…

          nie ma głosów są pieniądze.. jeszcze nie zauważyłeś tych teczek głosów nieboszczyków czy teczek z danymi personalnymi tych ludzi których wyłudzały dane spółki państwowe xD

          różne są myki i wiele widziałem..ale tutaj nie chodzi o zaufanie do rządu.. bo wiadomo że nie ma dobrych rządów xD

          są tylko to mniej złe lub te bardzo złe :D

          ale wybory tu nic nie dadzą.. nasze działanie da.

  2. Odważnie i w samo sedno. Dlaczego przedsiębiorcy nie zjednocza się? Wchodzi czynnik społeczny w postaci drenowania umysłów. Te skatowane i umeczone nie są w stanie dostrzec możliwości, zawalczyć. Patrzymy jak nasz własny rząd wypiera obywateli, którzy mogliby mieć realny wpływ na rozwój Polski. Kiedyś robiono to bombami, karabinem, dziś ekonomia…

    • Bo to nie są przedsiębiorcy. Ktoś kto ma zarejestrowaną działalność tylko po to żeby płacić mniej podatków i składek to nie jest przedsiębiorca tylko zwykły pracownik, który formalnie tylko ma zarejestrowaną działalność gospodarczą, a tak naprawdę wcale jej nie prowadzi.

      • Otóż to. Zwykły kombinator który lepiej wychodzi na działalności niż etacie i jeszcze płacze że mu się krzywda dzieje. To niech zamyka firmę i pracuje na etacie, jak tak źle.

        • Jak na jdg tak dobrze to sobie załóż i zrezygnuj z etatu. Nie każdy jest znajomym królika i dostanie etat w Orlenie.

      • Bredzisz jak zwykle. Przedsiębiorca tym się różni od etatowca że ponosi ryzyko gospodarcze, ręcząc za jakość dostarczanych usług/towarów majątkiem swoim (JDG) lub firmy (sp. z o.o. i wyżej). U etatowca ryzyko ponosi pracodawca, a nie pracownik. Pracownik co najwyżej może stracić pracę, ale majątkiem nie odpowiada.

        • Ponosi, ale czysto teoretycznie, a raczej tylko na papierze. W praktyce ich praca niczym nie różni się od zwykłych etatowców. Siedziałem kiedyś w open space z takimi „przedsiębiorcami” i prezesami spółek. Robili dokładnie to samo co ja. Jedyna różnica była w papierach.

          • Pie***** głupoty, a co powiesz na temat urlopów, zwolnień chorobowych i emerytur i wyposażenia firmy? Wszystkim się wydaje że przedsiębiorcy mają tak cudownie ale o wszystko musisz zadbać sam a na etacie masz to w pakiecie od pracodawcy. Na działalności jest jedna prosta zasada nie pracujesz nie zarabiasz, na etacie masz płacone nawet za dni świąteczne. Najpierw pomyśl zanim coś napiszesz.

          • A co to ma wszystko do rzeczy?
            Wcale nie twierdzę że przedsiębiorcy mają lepiej. Napisałem tylko że z części z nich to tacy przedsiębiorcy jak z koziej dupy trąba :)
            Biorąc to wszystko pod uwagę dziwię im się że decydują się na „pracę b2b”.

          • nie będę dyskutował z tobą na takie tematy jeśli się sprzeczasz z ludźmi pracującymi u kogoś to jesteś głąbem a nie przedsiębiorcom.

            ponieważ etatowcy płacą najwięcej podatków w tym kraju.. za to ty mniej pracujesz i decydujesz… ty podejmujesz decyzje.. a jesli ponosisz konsekwencje i przestaje się opłacać to zamykasz prawda?

            więc nie pisz głupot.

            a jesli etatowcy których obrażasz których ja cenię za wkład i wysiłek bo lepszych na świecie ludzi nie ma ale musiał byś troszkę świata zwiedzić by docenić ludzi z wyżu..

            to kto inny wpadnie i skorzysta… skoro sporo kolosów inwestuje w tym kraju świadczy o tym że ludzie pracują dobrze..a gospodarka i poglądy w miare są stabilne u młodych ludzi pracujących na etatach..

            Etatowiec płaci największe podatki koniec kropka.. ty inwestujesz kupując od kogoś cokolwiek ale efekt końcowy i końcowa cena… za którą płaci klient !! inaczej byś sie nie utrzymał gdybyś dokładał.. a innym każesz..

            jeśli chodzi o płacenie ludziom to twój zasrany obowiązek jest płacić ludziom tak na co się umówiliście.. z tego względu że ten człowiek też ma koszta i tobie zaufał.

            a jeśli zniszczysz zaufanie ludzi do przedsiębiorców to ludzie wyjadą z kraju a wtedy będziesz użerał się z odpowiedzialnymi , lojalnymi Ukraińcami.. czyli bd musiał siedzieć w firmie 24/h bo nie zaufasz człowiekowi.

            doceniaj prace ludzi troszkę..nikt nie każe ci otwierać firmy…zawsze ty możesz iść na etat.

          • skoro tłumaczysz się ze swojego działania na forum to wiesz dobrze że jest inaczej :)
            a to że ci nie idzie to nie wina pracowników których zatrudniasz..

          • Bzdury gadasz. Ratownik medyczny, akurat zmuszony przez państwowy szpital do przejścia dg, zakaził się hiv w pracy, Szpital z dnia na dzień rozwiązuje umowę, koleś jest w czarnej dupie. Nie ma ryzyka mówisz ?

          • Skoro zmuszony to rozumiem że to sprawa dla prokuratury. Jeśli jednak świadomie przeszedł na „pracę b2b” i zgodził się na takie warunki współpracy to sam jest sobie winien.

          • zależy od firmy.. są i tacy którzy tylko rolują kapitałem nabytym a młodzi zasówają i jeszcze płaca najwięcej podatków bo najwięcej wydają.

            są i tacy co wszystko wrzucają w koszta więc wiadomo jak jest…. są luki ludzie kombinują.

            gdyby był porządny system ludzie pracowali by wszyscy należycie.. w ciągu 10 lat mieli byśmy gospodarkę nie do zdarcia współpracując ze sobą nawzajem ale rząd przestał oddawać pieniądze i dzieciakom które dużo wydają i dużo podatków ukrytych jest

            i banki też swoje zarabiały.. troszkę słabo że transferuje się kapitał zamiast oddać młodym co nabrał rząd bo wiadomo że ostatnie 10 lat to młodzi ciężko pracujący ludzie wpompowali z uczciwymi przedsiębiorcami najwięcej forsy w to państwo.

        • Dział piąty
          Odpowiedzialność materialna pracowników

          Rozdział I
          Odpowiedzialność pracownika za szkodę wyrządzoną pracodawcy

          Art. 114. Pracownik, który wskutek niewykonania lub nienależytego
          wykonania obowiązków pracowniczych ze swej winy wyrządził pracodawcy
          szkodę, ponosi odpowiedzialność materialną według zasad określonych w
          przepisach niniejszego rozdziału.

          Art. 115. Pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę w granicach
          rzeczywistej straty poniesionej przez pracodawcę i tylko za normalne
          następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda.

          Art. 116. Pracodawca jest obowiązany wykazać okoliczności
          uzasadniające odpowiedzialność pracownika oraz wysokość powstałej
          szkody.

          Art. 117. § 1. Pracownik nie ponosi odpowiedzialności za szkodę w
          takim zakresie, w jakim pracodawca lub inna osoba przyczyniły się do jej
          powstania albo zwiększenia.

          § 2. Pracownik nie ponosi ryzyka związanego z działalnością
          pracodawcy, a w szczególności nie odpowiada za szkodę wynikłą w związku z
          działaniem w granicach dopuszczalnego ryzyka.

          § 3. (uchylony)

          Art. 118. W razie wyrządzenia szkody przez kilku pracowników każdy z
          nich ponosi odpowiedzialność za część szkody stosownie do przyczynienia
          się do niej i stopnia winy. Jeżeli nie jest możliwe ustalenie stopnia
          winy i przyczynienia się poszczególnych pracowników do powstania szkody,
          odpowiadają oni w częściach równych.

          Art. 119. Odszkodowanie ustala się w wysokości wyrządzonej szkody,
          jednak nie może ono przewyższać kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia
          przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody.

          Art. 120. § 1. W razie wyrządzenia przez pracownika przy wykonywaniu
          przez niego obowiązków pracowniczych szkody osobie trzeciej, zobowiązany
          do naprawienia szkody jest wyłącznie pracodawca.

          § 2. Wobec pracodawcy, który naprawił szkodę wyrządzoną osobie
          trzeciej, pracownik ponosi odpowiedzialność przewidzianą w przepisach
          niniejszego rozdziału.

          Art. 121. § 1. Jeżeli naprawienie szkody następuje na podstawie ugody
          pomiędzy pracodawcą i pracownikiem, wysokość odszkodowania może być
          obniżona, przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, a w
          szczególności stopnia winy pracownika i jego stosunku do obowiązków
          pracowniczych.

          § 2. Przy uwzględnieniu okoliczności wymienionych w § 1 wysokość
          odszkodowania może być także obniżona przez sąd pracy; dotyczy to
          również przypadku, gdy naprawienie szkody następuje na podstawie ugody
          sądowej.

          Art. 1211. § 1. W razie niewykonania ugody przez pracownika, podlega
          ona wykonaniu w trybie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, po
          nadaniu jej klauzuli wykonalności przez sąd pracy.

          § 2. Sąd pracy odmówi nadania klauzuli wykonalności ugodzie, jeżeli
          ustali, że jest ona sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia
          społecznego.

          Art. 122. Jeżeli pracownik umyślnie wyrządził szkodę, jest obowiązany do jej naprawienia w pełnej wysokości.

          Art. 123. (uchylony)

          Rozdział II
          Odpowiedzialność za mienie powierzone pracownikowi

          Art. 124. § 1. Pracownik, któremu powierzono z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się:

          1) pieniądze, papiery wartościowe lub kosztowności,

          2) narzędzia i instrumenty lub podobne przedmioty, a także środki ochrony indywidualnej oraz odzież i obuwie robocze,

          odpowiada w pełnej wysokości za szkodę powstałą w tym mieniu.

          § 2. Pracownik odpowiada w pełnej wysokości również za szkodę w
          mieniu innym niż wymienione w § 1, powierzonym mu z obowiązkiem zwrotu
          albo do wyliczenia się.

          § 3. Od odpowiedzialności określonej w § 1 i 2 pracownik może się
          uwolnić, jeżeli wykaże, że szkoda powstała z przyczyn od niego
          niezależnych, a w szczególności wskutek niezapewnienia przez pracodawcę
          warunków umożliwiających zabezpieczenie powierzonego mienia.

          Art. 125. § 1. Na zasadach określonych w art. 124 pracownicy mogą
          przyjąć wspólną odpowiedzialność materialną za mienie powierzone im
          łącznie z obowiązkiem wyliczenia się. Podstawą łącznego powierzenia
          mienia jest umowa o współodpowiedzialności materialnej, zawarta przez
          pracowników z pracodawcą na piśmie pod rygorem nieważności.

          § 2. Pracownicy ponoszący wspólną odpowiedzialność materialną
          odpowiadają w częściach określonych w umowie. Jednakże w razie
          ustalenia, że szkoda w całości lub w części została spowodowana przez
          niektórych pracowników, za całość szkody lub za stosowną jej część
          odpowiadają tylko sprawcy szkody.

          Art. 126. § 1. Rada Ministrów określi w drodze rozporządzenia zakres i
          szczegółowe zasady stosowania przepisów art. 125 oraz tryb łącznego
          powierzania mienia.

          § 2. Rada Ministrów, w drodze rozporządzenia, może określić warunki
          odpowiedzialności za szkodę w mieniu, o którym mowa w art. 124 § 2 i w
          art. 125:

          1) w ograniczonej wysokości, ustalonej tym rozporządzeniem;

          2) na zasadach przewidzianych w art. 114-116 i 118.

          Art. 127. Do odpowiedzialności określonej w art. 124-126 stosuje się odpowiednio przepisy art. 117, 121, 1211 i 122.

        • co ty piszesz? większość przedsiębiorców nie inwestowała własnego kapitału.. tylko kombinuje w usługach.. i rośnie odpowiednio z czasem inwestując kolejne pieniądze..

          kto utrzymuje firmy? JA PO PRACY.. nie ja prowadząc firmę..

          koszta są przerzucane a wzrost cen wszystkiego podczas wirusa świadczy o tym że nawet części kosztów znaczna większość przedsiębiorców nie wyłożyła..tylko przerzuciła na klienta..

          prowadziłem firmę i pracowałem ale nie okłamuj ludzi.

      • Jest przedsiębiorcą – chociażby z tego względu, że ma zróżnicowanych klientów, zamówienia i wykonuje usługi. Pracodawcę na etat ma się jednego.

        • Koledze chyba chodzi o np. programistów zatrudnionych na B2B. Wtedy ma tylko jednego klienta, który de facto jest jego pracodawcą. Nie różni się to właściwie niczym od etatu, poza opłatami.

          • Też, ale nie tylko. Na takich zasadach pracują także inne zawody. Np. pielęgniarki – pracuje w ustalonych godzinach w jednym miejscu i wykonuje te same zadania, co koleżanki na etacie.

          • Różni się i to znacznie. Zleceniodawca ma pełne prawo nie zapłacić programiście jeśli praca nie została wykonana zgodnie ze zleceniem. A także żądać odszkodowania/kar jeśli praca spowodowała jakieś dodatkowe szkody.

          • To chyba frajer nie programista. Wszystko zależy od umowy, ale sporo umów wygląda tak że sprowadza się właściwie do etatu z mniejszymi składkami. Płatny urlop, żadnych kar, nawet okres wypowiedzenia.

          • Frajerem w tej sytuacji to chyba można nazwać zleceniodawcę, nie programistę – nie uważasz?

          • Nie, to raczej konieczność. Wśród programistów jest takie ssanie, że takie praktyki to normalka.

          • Jakiej umowy??? Przecież umowę narzuca strona silniejsza czyli zleceniodawca, dla kogo w takim wypadku będzie korzystniejsza?

        • Pod warunkiem, że ma zróżnicowanych klientów. Co innego jeśli przychodzi do „pracy” w biurze, pracuje na sprzęcie dostarczanym przez „pracodawcę”, a na koniec miesiąca wystawia jedną fakturę. O takich „przedsiębiorcach” pisałem.

          • Nawet jeśli faktury wystawiasz jednemu zleceniodawcy, wciąż ponosisz takie samo ryzyko finansowe B2B.

        • Nie, przedsiębiorca nie musi mieć zróżnicowanych klientów. To jaki model biznesowy wybierze zależy od niego.

      • Dokładnie tak i jeszcze nie bierze odpowiedzialności za ludzi których zatrudnia lub okłamuje jednego z drugim dzieciakiem..

        podatnikami są wszyscy głównie ci którzy są na etatach pracują najwięcej i płacą najwięcej bo mają największe koszta: )

    • Bo zbyt dużo dzieli przedsiębiorców, a za mało łączy. Fakt opłacania ryczałtowego ZUS czy coraz bardziej restrykcyjnego JPK nie spowoduje, że np. taksówkarze i kierowcy Ubera będą się zgadzali ze sobą.

      • Dokładnie. To samo z konsumentami. Przecież konsumentów jest najwięcej, ale nie ma szans, żeby powstała jakaś oddolna reprezentatywna organizacja konsumentów.

  3. Obecny rząd najwidoczniej skalkulował, że dla utrzymania władzy najbardziej opłaca mu się drenować kieszenie przedsiębiorców i zwiększać pomoc socjalną. Ciekawe jak daleko na tym zajedziemy…

    Jaki kraj osiągnął potęgę poprzez dotowanie najsłabiej wykształconych i najbardziej leniwych? Wszystkie programy socjalne powinny promować pracę, jako podstawę rozwoju społeczeństw, zwłaszcza przy obecnej sytuacji demograficznej.

    Ech, boję się o następne kilka lat – podwyżki ZUS dla przedsiębiorców, płaca minimalna 4 tys… ciekawe jak inflacja wystrzeli…

    • „Wszystkie programy socjalne powinny promować pracę, jako podstawę rozwoju społeczeństw, zwłaszcza przy obecnej sytuacji demograficznej.” Ależ ja się z Tobą zgadzam. Programy socjalne, które promują pracę i wyrównują szanse. Nie wiem, darmowe leki do 18 roku życia, książki do szkoły, żłobki, przedszkola. Nie kasa do ręki, która uczy, że za nic dostaje się hajs.

  4. Barbarzyński system podatkowy? Co w nim takiego barbarzyńskiego?
    Poza zwykłym marudzeniem że trudno jest oszukiwać skarbówkę to nic ciekawego w tym artykule nie ma. Tak, oszukiwać. Siedziałem w jednym open space z „przedsiębiorcami”, którzy tak naprawdę świadczyli pracę. Poza nimi byłem ja na etacie, zleceniobiorcy i kilku prezesów spółek. To nie jest tak, że ktoś kogoś do tego zmusza – to jest sposób na obejście przepisów. Na własną prośbę wyłączają się z np. systemu emerytalnego a potem będą beczeć, że państwo się na nich wypięło, bo nie daje emerytury.

    • a co powiesz na mamuśki z 500+, które nie pracują i świadomie nie płacą składek…. potem będą płakać, żeby im państwo emeryturkę dało

      • To samo co „przedsiębiorcom” czy artystom – że świadomie podjęły pewne decyzje i muszą ponosić za nie odpowiedzialność.
        A tak mniej serio to przecież na pewno wesprą je ich bombelki. Przynajmniej szklankę wody przyniosą albo kupią coś za swoje 500+ ;)

    • Bo jest barbarzyński wobec tego, co oferuje. Tragiczna służba zdrowia, tragiczne kształcenie, tragicznie mała emerytura. Nie miałbym nic przeciwko płaceniu większych podatków, gdyby te były dobrze zarządzane przez państwo. Przy obecnym, chorym systemie, wolę na przyszłość zabezpieczyć się sam i nie będę marudził, że państwo wypłaca mi psie pieniądze na stare lata.

    • Mylisz przedsiębiorców z osobami tzw. samozatrudniamymi – to zjawisko ani nie ma skali anie nie jest szczególnie opłacalne. Walczy z tym dość skutecznie kodeks pracy i PIP. W artykule jest mowa o faktycznych przedsiębiorcach, tych którzy ponoszą ryzyko działalności. Ale widać takich w Twoim open space nie spotkałeś, a uwierz mi, że istnieją.

  5. Bardzo liczę, że to dopiero początek. Liczę, że PiS będzie dalej realizował swoją politykę i dobijał ludzi. PiS ma ogromne szczęście rządzić w Polsce. Polacy to naród niewykształcony ekonomicznie. Złożony z ludzi mentalnie dalej tkwiących w komunie. Nie ma lepszego narodu dla partii takiej jak PiS jak naród idiotów. Liczę, że PiS wprowadzi jeszcze więcej podatków jeszcze bardziej rozwinie swoją socjalistyczną politykę i będziemy druga Wenezuelą… Bardzo na to liczę…

  6. No proszę… wczoraj wieczorem dokładnie o tym samym myślałem, o partii ludzi z JDG, a nawet o programie i hasłach…

    Niestety w tych wyborach jest już za późno, a jeśli to wprowadzą to na 100% zamykam działalność w Polsce i nie będzie mnie to już interesowało.

      • Takich jak on będą dziesiątki, setki tysięcy. W celu dalszego finansowania nierobów, patologii, madek z bombelkami, ta zbrodnicza partia zamierza przeprowadzić zamach na fizyczny byt milionów ludzi.

    • nie ma znaczenia dla kogo pracujesz, ale gdzie jest gdzie wykonujesz działalność i gdzie jest twoje centrum intreresów życiowych. Jesli nie wyjeżdzasz na stałe to serio warto się douczyć

    • Niestety, w Polsce nie ma miejsca na partie „tematyczne” jak Zieloni czy Partia Piratów. Główne osie podziału to w sumie kompatybilność z naukami polskiego kościoła katolickiego. Stosunek do LGBT, in vitro, aborcji, religii w szkole, antykoncepcji, itd. Nawet gdyby powstała partia z hasłami o obniżeniu podatków na sztandarach, zaraz by ich ktoś wrzucił w wir dyskusji o tego typu pierdołach i zniechęcił do nich część targetu.

    • No chyba, że na działalność wzięło się kredyt i spłaca powoli do dziś. Jeśli nie chcesz po 30 dniach od zamknięcia działalności mieć banku na karku a później komornika to możesz działalność co najwyżej zawiesić.

  7. Nawiązując do tytułu, trzeba stwierdzić, że Polacy w ogóle nie mają jakieś takiej swojej reprezentacji w Sejmie (poza nim też z resztą jej nie widzę). Od 30 lat polskie rządy przede wszystkim wspierają kapitał zagraniczny (dotacje, ulgi, zwolnienia), podczas gdy rodzime firmy są gnębione rosnącymi daninami i coraz bardziej niejasnym prawem. Niezależnie od tego, czy ktoś jest na etacie, czy na działalności to jest karany za pracę (podatek dochodowy) i karaniem za zapobiegliwość (np. oszczędności zżera inflacja i podatek belki).

  8. To zausz firmę. Znaczy – partię.
    A nie, już macie taką, to Konfederacja z Korwinem na czele. Była też .Nowoczesna. W sumie Koalicja Obywatelska też jest dość pro-przedsiębiorcza.

    • „załóż” a nie „zausz”. Poprawiam, bo jeszcze jakieś dziecko to przeczyta i zapamięta a potem go będą wyzywać od analfabetów.

  9. Przeczytałem wszystkie jęczące komentarze i ze zdumieniem stwierdziłem, że w ani jednym nie było nic o Konfederacji, która oficjalnie wspiera przedsiębiorców wraz z ideą zlikwidowania ZUS oraz podatku dochodowego. Jest na kogo głosować – wystarczy zorientować się jakie partie mamy do wyboru.

    • Zachowajmy chociaż pozory powagi. Konfederacja to partia założona przez szurów: Brauna, Korwin-Mikkego, Liroya, Bosaka, Winnickiego i tego lubelskiego skina od legendarnej fototapety z książkami. Większość tych typów nie powąchała nawet normalnej roboty na własnej działalnosci, nie mówiąc o prowadzeniu jakiejś firmy produkcyjnej czy dystrybucyjnej. To, że Bosak tańczył w TVN, Liroy próbował zrobić karierę jako raper i producent porno, a „Krul” i Braun to gwiazdy wykładów w cuchnących bąkiem salach gimnastycznych, nie czyni z nich przedsiębiorców.

      • Dlatego lepsi są komuniści czy to Z PIS-u czy to z PO czy z PZPR ;-) Oni wszyscy mają takie doświadczenie w biznesie jak Kaczyński z Szumlewiczem ;-)

        • Nic takiego nie napisałem. Niemniej jednak, to co oferuje np. wspomniany wyżej PiS czy PO, to jest jakaś tam dość płytka i naiwna ideologia, na której skraju stoi jakiś wódz i to on rozstrzyga, w którą stronę pójść tak naprawdę. Tymczasem te wszystkie konfederacje i niby-prawicowe ugrupowania, agregowane gdzieś w przestrzeni między Kukizem a Korwin-Mikke, charakteryzują się totalnym chaosem ideologicznym. Jest np. teoretycznie wolnorynkowy Korwin, będący zwolennikiem kary śmierci. Gdzieś obok niego w konfederacji stoją ci najprostszej konstrukcji nacjonaliści, czyli miłośnicy socjalizmu i państwowych regulacji, a w kwestiach moralności leżący pod krzyżem. To powoduje, że oddając głos na Konfederację, w zasadzie go marnujesz. Tak zresztą sparzyli się wyborcy Kukiza, miał być antysystem i oddolna demokracja, a skończyło się na totalnie skłóconej wewnętrznie ekipie i roli cichego sojusznika PiS.

          • Macieju, Konfederacja to partia gdzie wolny rynek jest cechą wspólną wszystkich członków. Mniej TVP czy TVN oglądaj a będziesz mądrzejszy ;-)

          • No np. Winnicki to wolnorynkowiec-legenda. Zwłaszcza jak w 2012 mówił, że trzeba stworzyć siłę, której się będą bać liberałowie i pedały. Albo jak jego MW skandowała hasła o narodowym socjalizmie i uderzaniu w kapitalizm – tak, na pewno o gloryfikację wolnego rynku im chodziło. Zresztą, o czym my tu. Przecież całe to towarzycho „narodowe” ma obsesję na punkcie homoseksualistów i Kościoła, niekiedy także Żydów. To są naczelne tematy, cały dyskurs jest z grubsza o tym że LGBT złe, Izrael zły, Jezus i KK za to są ekstra. Takim parafialnym głąbom „wolny rynek” to się może co najwyżej z otwartym targowiskiem kojarzyć. Polecam lekturę klasyka, niejakiego Mariana Kowalskiego. Polska ma kupować broń od polskich fabryk, Polska ma opodatkować zagraniczne sieci, a dawać ulgi polskim rodzinom wielodzietnym. No wolny rynek w pigułce :)

          • Marian Kowalski nigdy nie był brany pod uwagę jako członek Konfederacji. A jeśli chodzi o socjalizm Winnickiego to jest musisz pamiętać, że Winnicki jest tam jednym z liderów i wcale nie najważniejszym. Więc kiedy Braun i Korwin stanowią 2/3 Konfederacji to jedna trzecia Winnickiego nic nie zrobi przeciwko wolnemu rynkowi.

          • To chyba nie ma znaczenia, czy Winnicki ma 1/3 udziałów w „liderowaniu”, czy 15/94. Skoro liderzy różnią się zasadniczo w kwestiach światopoglądowych, to znaczy, że nie są liderami. Nie da się mieć w zespole lidera od skrętu w lewo i drugiego od skrętu w prawo. Nie da się zjeść ciastka i je dalej mieć.

            Jedni są za wolnym rynkiem, drudzy np. za odcięciem możliwości zakupu ziemi przez obcokrajowców, czy brakiem opcji in vitro. Czyli jak oddałbym głos na Konfę, to w sumie za czym bym głosował? Za wolnym rynkiem w obrocie ziemią, czy dodatkowymi obostrzeniami? Wolnym rynkiem usług medycznych, czy ograniczeniem dostępności świadczeń, które nie podobają się dobrodziejowi plebanowi? Jak jedni chcą zlikwidować pewne podatki i zwiększyć kwotę wolną, a drudzy chcieliby zwiększyć świadczenia na wszystko, to jak to niby ma być wykonane?

            Przerabialiśmy już kiedyś taką zabawę, na ostatnich wyborach to Kukiz wykonał taki manewr, zresztą również z Winnickim i Bosakiem, skończyło się jakąś awanturą i oświadczeniami w prasie, że wszystkie orgazmy były udawane i ci drudzy nie są do niczego potrzebni tym pierwszym.

            Ale w kwestiach programowych to jeszcze jedno warto poruszyć. To, co obiecują korwiniści, to byłby najgrubszy temat w ordynacji podatkowej na przestrzeni kilkudziesięciu lat co najmniej. Konfa szanse na jakąś przytłaczającą wygraną w wyborach ma nikłą, wręcz żadną. W związku z tym trochę naiwnie jest wierzyć, że zrealizują, co mają w „programie”. Idąc tym tropem, mogliby obiecać wszystko.

      • Widzę że kilka osób zupełnie jest nie na bieżąco w składzie osobowym liderów Konfederacji.
        Liroy startował z nimi do europarlamentu, ale potem się pożarli i teraz nawet próbował zarejestrować własny komitet wyborczy. Zebrał podpisy tylko w trzech czy czterech okręgach, więc szans nie ma, ale głosy co urwie, to jego. ;)
        A co do „tego lubelskiego skina od legendarnej tapety z książkami”. Masz na myśli Mariana Kowalskiego? To zejdź na ziemię.
        Oni się rozeszli jeszcze przed poprzednimi wyborami parlamentarnymi. Teraz co bardziej twardzi zwolennicy Konfederacji nienawidzą go bardziej niż Platformy Obywatelskiej. Z wzajemnością zresztą.
        Kowalski tworzył przez 2,5 roku program publicystyczny w internecie razem z niejakim pastorem Chojeckim, który ma ultra negatywny stosunek do Kościoła Katolickiego i do większości działaczy na prawicy.
        To dla core’owego elektoratu Konfederacji (a zwłaszcza tych od Brauna i Ruchu Narodowego) była po prostu zdrada i teraz w internecie co i rusz można się natknąć na filmiki z wycinkami fragmentów tych programów, zwykle opatrzonych prześmiewczymi tytułami.
        Kowalski rok temu zerwał tą współpracę. Teraz nadaje na własną rękę komentarze na facebooku, w których jeśli sprzyja jakiemuś ugrupowaniu, to jest to PIS. Za to nie szczędzi ciętych słów pod adresem liderów Konfederacji.

        • Fakt, masz rację. Na prawicy podziały i przejście z sojusznika do zdrajcy trwa dość szybko :)
          Nie zmienia to faktu, że dzisiaj Konfederacja wciąż wydaje się być bardzo zróżnicowanym, niejednorodnym tworem, gdzie otwarcie mówi się o wejściu do koalicji z kimś innym, jeśli tylko uda się wejść do parlamentu. Nie wiem, jaki jest sens głosować na Konfę, jeśli JKM nie wyklucza koalicji z PiS, a dość prawdopodobne jest to, że zaraz po ew. dostaniu się do Sejmu część ekipy zmieniłaby barwy klubowe na PO, PiS czy PSL.

  10. A to o Konfederacji nie słyszeliście? Przecież od czasów UPR i wcześniej ugrupowania z nią związane głoszą wolność gospodarczą i obniżenie podatków… Warto posłuchać dr. Mentzena z Wolności który sam jest przedsiębiorcą. Ja jako początkujący przedsiębiorca, głosuję właśnie na nich

  11. Jako pracownik musze konkurowac z tania sila robocza i aby nie zostac working poor potrzebuje aby pensja minimalna byla stale podnoszona

  12. Do takiej partii dołączyć takze pracowników wykwalifikowanych – za wszystko płacą, fundują emeryturki jakich sami nie dostaną obcym ludziom, utrzymują socjal dla nierobów , a w zamian nawet do lekarza nie mają priorytetu (a i tak muszą płacić prywatnie)

  13. prawda jest taka że nie ma sensu zabierać głosu mamy sytuację jaką mamy..
    cały świat ma taką sytuację ale u nas transferuje się kapitał zbytnio i sporo młodym państwo nie oddawało należycie forsy a nadmiar forsy niestety ale marnotrawi.

    musimy się zmierzyć po prostu z tym problemem i zmienić podejście przedsiębiorcy zwłaszcza ci którzy wypisują głupoty atakując słabszych od siebie.

    co według mnie jest głupie.. nie konstruktywne.. i bardzo nie sprawiedliwe wobec tych którzy ciężko pracują na nich samych i na nas wszystkich.

  14. Ja nie będę popierał wyszarpywania pieniędzy bo nie ma różnicy między kradzieżą pod majestatem prawa.
    a złodziejem na co dzień.

    a pis pomaga swoim wyszarpowanie pieniędzy od ludzi pracujących na rzecz ludzi działających na jednoosobowych działalnościach to absurd i złodziejstwo

    bo co jeśli nikt nie bierze socjalu? może 10 partii stwórzmy wyszarpujmy od wszystkich pieniądze którzy je mają.

    a najsłabszy umiera z głodu xD

    głupota ludzka nie zna granic.
    zastanówcie się ludzie lepiej nad tym jak nie okradać młodych ludzi którzy jak wyjadą to będzie płacz i zgrzytanie zębami.

    by pis nie wygrał bo te prawicowe partie nie blokują pisu w żaden sposób a miały sporo okazji.

    nie ma opozycji do pisu obecnie więc budujcie opozycje do pisu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *