1. Home -
  2. Finanse -
  3. Ważne orzeczenie dla firm, które skorzystały z subwencji PFR. Jednak nie będą musiały zwracać środków

Ważne orzeczenie dla firm, które skorzystały z subwencji PFR. Jednak nie będą musiały zwracać środków

Pieniądze z Tarczy Finansowej PFR, które w czasie pandemii ratowały tysiące firm przed bankructwem, po latach stały się dla niektórych przedsiębiorców pułapką prawną. Mimo wywiązania się z obowiązku utrzymania załogi, część pracodawców zderzyła się z żądaniem zwrotu milionowych subwencji opartym jedynie na niejasnych sygnałach o "ryzyku nadużyć". Najnowsze rozstrzygnięcia sądowe kładą jednak kres arbitralnym decyzjom urzędników.

Marek Śmigielski20.02.2026 10:16
Finanse

Subwencje pod lupą. Dlaczego PFR żąda zwrotów?

Mechanizm działania Tarczy Finansowej opierał się na szybkim transferze gotówki, który miał zapobiec fali upadłości. Warunkiem umorzenia większości subwencji było przede wszystkim utrzymanie zatrudnienia i kontynuowanie działalności. Problemy zaczęły się w momencie weryfikacji wniosków przez służby państwowe. W jednym z przypadków przedsiębiorca z branży produkcyjnej, który otrzymał i rzetelnie rozliczył ponad trzy miliony złotych, niespodziewanie stanął przed koniecznością zwrotu całej tej kwoty.

Powodem tak radykalnego kroku ze strony PFR nie było udowodnione oszustwo, lecz jedynie "ryzyko wystąpienia nadużyć". Instytucja ta oparła swoje żądania na negatywnej rekomendacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego, nie przedstawiając przy tym konkretnych dowodów na popełnienie przestępstwa. To nie pierwszy taki przypadek – PFR pozywa ok. 2 tys. firm o łączny zwrot 500 mln zł, opierając się wyłącznie na rekomendacjach CBA. Przedsiębiorca, wspierany przez Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, musiał szukać sprawiedliwości przed sądem, argumentując, że spełnił wszystkie wymogi regulaminowe i nie dopuścił się żadnych nieprawidłowości.

Sąd staje po stronie zaufania do przedsiębiorcy

Rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w tej sprawie jest bardzo ważne dla całego środowiska biznesowego. Sąd oddalił powództwo PFR, wskazując, że działania funduszu naruszały konstytucyjną zasadę zaufania do organów władzy publicznej. W uzasadnieniu podkreślono, że instytucja realizująca zadania z zakresu administracji nie może posługiwać się nieścisłymi pojęciami, a następnie wyciągać z nich negatywnych konsekwencji wobec podmiotów, które działały w dobrej wierze.

Ważnym wnioskiem z tego orzeczenia jest fakt, że negatywna opinia służb takich jak CBA nie jest dokumentem, który automatycznie obliguje do zwrotu subwencji. Sąd uznał, że PFR ma obowiązek samodzielnego przeprowadzenia rzetelnego postępowania wyjaśniającego. Nie można bowiem pozbawić beneficjenta praw nabytych tylko dlatego, że jakaś instytucja wskazała na hipotetyczne ryzyko, nie popierając go konkretnymi dowodami. Już wcześniej Rzecznik MŚP interweniował w sprawach ogólnikowych decyzji PFR – wówczas chodziło o odmowy wypłat bez konkretnego uzasadnienia.

Ciężar dowodu spoczywa na oskarżycielu

W demokratycznym państwie prawnym nie ma miejsca na domniemanie winy w obrocie gospodarczym. Rzecznik MŚP słusznie zauważył, że jeśli państwo lub instytucja przez nie upoważniona chce odebrać przyznane wcześniej środki, to na niej spoczywa ciężar udowodnienia, że doszło do nadużycia. Przedsiębiorca nie może być zmuszony do udowadniania swojej niewinności w sytuacji, gdy druga strona operuje jedynie ogólnikowymi hasłami o ryzyku.

Wyrok nie jest jeszcze prawomocny, ale może przyczynić się do wyznaczenia linii orzeczniczej, która będzie miała znaczenie dla setek innych spraw toczących się obecnie przed polskimi sądami. Przedsiębiorcy mają natomiast potwierdzenie, że rzetelne rozliczenie środków i dbałość o dokumentację stanowią skuteczną tarczę przed bezpodstawnymi roszczeniami.

Warto też przypomnieć, że warunki umorzenia subwencji od początku były ściśle określone regulaminem PFR.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi