- Bezprawnik -
- Biznes -
- Nowe zasady dla pracowników z trzech krajów. Przedsiębiorcy obawiają się problemów
Nowe zasady dla pracowników z trzech krajów. Przedsiębiorcy obawiają się problemów
Wprowadzenie obowiązkowych wiz dla obywateli Gruzji, Kolumbii i Wenezueli, którzy chcą pracować w Polsce, wywołało kontrowersje. Niezadowoleni są zwłaszcza przedsiębiorcy, którzy obawiają się pogłębienia problemu związanego z niedoborem pracowników na rynku pracy.
Wizy pracownicze dla Gruzji, Kolumbii i Wenezueli — tylko dla pracowników, nie dla turystów
Od soboty 22 sierpnia 2026 r. wymagana jest wiza pracownicza dla obywateli Gruzji, Kolumbii i Wenezueli. Nie oznacza to, że nie mogą oni przyjechać do Polski. Mogą cały czas odwiedzać nasz kraj w celach prywatnych czy turystycznych, maksymalnie na 90 dni w 180-dniowym okresie.
Bez wizy pracowniczej nie ma legalnego zatrudnienia
Bez wizy pracowniczej nie mogą jednak legalnie podjąć pracy, a nielegalne zatrudnianie cudzoziemców wciąż jest obwarowane karami. Rząd argumentuje, że zmiana ma ograniczyć możliwość wykorzystywania uproszczonych zasad dostępu do polskiego rynku pracy i ułatwić kontrolę migracji. Nowe przepisy nie dotyczą osób już pracujących, lecz nowych pracowników z tych krajów.
Już podczas konsultacji społecznych środowisko przedsiębiorców wyraźnie krytykowało wprowadzane zmiany.
Przedsiębiorcy nie są zachwyceni wizami pracowniczymi
Business Insider cytuje Piotra Rogowieckiego z Pracodawców RP:
To nie jest dobra decyzja. Imigranci są potrzebni na polskim rynku pracy, a takie utrudnianie wybranym obywatelom trzech krajów nic dobrego nie wnosi.
Demografia i kurczący się rynek pracy
Jako jeden z głównych argumentów wymieniana jest sytuacja demograficzna Polski oraz prognozy Głównego Urzędu Statystycznego o kurczącym się polskim społeczeństwie. Do 2060 roku z rynku pracy ma każdego roku ubywać około 200 tys. Polaków.
To jest normalne, społeczeństwo się bogaci i niektóre branże borykają się z niedoborami pracowników. Bardzo trudno jest o Polaków w przetwórstwie przemysłowym, w przetwórstwie rybnym, mięsnym. Mamy też sygnały z branży transportowej, że tabor samochodowy stoi na placu, bo nie ma kto prowadzić wozów.
Rzeczywiście, liczba ludności Polski systematycznie spada, a — co gorsza — rodzi się coraz mniej dzieci, przy czym luka dzietności w Polsce należy do największych na świecie. Współczynnik dzietności (TFR) w Polsce według GUS na 2025 r. wynosił około 1,07. To jeden z najniższych wyników w historii kraju oraz w całej Europie. Do zapewnienia prostej zastępowalności pokoleń wskaźnik ten powinien wynosić 2,1.
Rząd tłumaczy jednak swoją decyzję m.in. ograniczeniem łatwego wjazdu do strefy Schengen bez chęci podjęcia pracy w Polsce.
Jak pogodzić gospodarkę z bezpieczeństwem państwa?
Piotr Rogowiecki w rozmowie z Business Insiderem przyznał, że rozumie także kwestię bezpieczeństwa kraju. Według niego wprowadzenie wiz pracowniczych nie jest optymalnym rozwiązaniem, choćby dlatego, że na wydanie takiego dokumentu czeka się w urzędzie nawet kilka miesięcy.
Umowy bilateralne zamiast wiz
Zamiast tego proponuje inną metodę weryfikacji cudzoziemców — umowy bilateralne z Gruzją, Kolumbią oraz Wenezuelą, które ułatwiłyby też deportacje zagranicznych przestępców.
Na jej podstawie Polska mogłaby uzyskiwać informacje z rejestrów karnych tych krajów. Ludzie, którzy mają przeszłość kryminalną, nie byliby wpuszczeni do Polski. Przyjęto rozwiązanie, które wszystkim obywatelom tych krajów utrudniło życie.
W ocenie przedstawiciela Pracodawców RP wizy pracownicze nie zablokują imigracji do Polski. Według niego takie rozwiązanie nie przyniesie oczekiwanej poprawy bezpieczeństwa, za to z dużym prawdopodobieństwem wydłuży biurokratyczne procedury związane z zatrudnianiem cudzoziemców i utrudni firmom znalezienie pracowników.










