- Bezprawnik -
- Państwo -
- Testament u notariusza nawet cztery razy droższy. Ministerstwo pokazało nowe stawki
Testament u notariusza nawet cztery razy droższy. Ministerstwo pokazało nowe stawki
Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt zmian dotyczący maksymalnych stawek taksy notarialnej. Resort tłumaczy je m.in. tym, że obowiązujące limity przez lata nie były waloryzowane, podczas gdy wzrosły koszty prowadzenia kancelarii i wykonywania czynności. Niestety rachunek za tę zmianę zapłacą klienci — często w sytuacjach, w których notariusz nie jest luksusem, ale koniecznością.
Testament u notariusza nawet cztery razy droższy
Najbardziej rzuca się w oczy zmiana dotycząca zwykłego testamentu. Obecna maksymalna stawka to 50 zł, a po zmianach miałaby wynieść 200 zł. Testament zawierający zapis zwykły, polecenie lub pozbawienie prawa do zachowku kosztowałby maksymalnie 300 zł zamiast 150 zł, a testament z zapisem windykacyjnym — 400 zł zamiast 200 zł. Czterokrotna podwyżka brzmi szczególnie mocno, choć trzeba pamiętać o jednym: są to stawki maksymalne, a nie ceny obowiązkowe. Notariusz może pobrać mniej. Bezpłatną alternatywą pozostaje testament własnoręczny, który jednak łatwiej później podważyć.
Starzejące się społeczeństwo a sprawy spadkowe
Potencjalne podwyżki stają się szczególnie istotne, jeżeli spojrzymy na prognozy demograficzne, które wskazują, że w perspektywie kilkudziesięciu lat Polska stanie się jednym z najstarszych krajów nie tylko w Europie, ale i w grupie największych gospodarek świata. Spadek często oznacza nie tylko majątek, ale również formalności, dokumenty i konieczność uregulowania własności mieszkania, domu czy działki.
Pełnomocnictwo notarialne również zdrożeje
Podwyżki obejmą także pełnomocnictwa. Za pełnomocnictwo dotyczące jednej czynności maksymalna stawka ma wzrosnąć z 30 do 100 zł, a za pełnomocnictwo obejmujące więcej niż jedną czynność — ze 100 do 200 zł.
Wskazane czynności to dla wielu osób zwykły element życia. Starszy człowiek udzielający pełnomocnictwa dziecku, właściciel nieruchomości upoważniający inną osobę czy przedsiębiorca załatwiający formalności — dla każdego z nich ustanowienie pełnomocnika bywa jedyną drogą do załatwienia sprawy. Wszyscy zetkną się z nowymi stawkami.
Sprawy spadkowe u notariusza będą kosztowały więcej
Droższe mają być również czynności związane z dziedziczeniem. Maksymalna stawka za akt poświadczenia dziedziczenia ma wzrosnąć z 50 do 200 zł, a za protokół dziedziczenia — ze 100 do 200 zł. Podwyżka obejmie także m.in. protokół otwarcia i ogłoszenia testamentu.
Warto w tym miejscu postawić pytanie o sens kolejnych podwyżek. Sprawy spadkowe nie są usługą, z której można po prostu zrezygnować. Kiedy umiera członek rodziny, trzeba uporządkować własność, dziedziczenie i dokumenty. Państwo nakłada na obywatela określone obowiązki, a następnie pobiera opłaty za ich realizację.
Droższe podpisy, wypisy i wnioski do księgi wieczystej
Projekt jest szerszy. Maksymalna stawka za notarialne poświadczenie podpisu ma wzrosnąć z 20 do 60 zł. Droższe mają być również wypisy i odpisy aktów notarialnych — obecne 6 zł za rozpoczętą stronę ma zostać zastąpione stawkami 12 zł za pierwsze dziesięć stron, 10 zł za kolejne i 8 zł za następne. Pojawi się też nowa maksymalna opłata: 300 zł za przygotowanie i elektroniczne złożenie wniosku o wpis do księgi wieczystej.
W przypadku drogich nieruchomości zmienią się natomiast najwyższe limity wynagrodzenia notariusza. Maksymalna taksa ma wzrosnąć nawet do 25 tys. zł w określonych przypadkach.
Państwo podnosi ceny bezpieczeństwa prawnego
Zwolennicy zmian mają mocny argument: stawki rzeczywiście przez wiele lat nie były odpowiednio aktualizowane, a kancelarie ponoszą dziś znacznie wyższe koszty pracy, wynajmu, technologii i obsługi dokumentów. Zresztą środowisko notarialne od dawna zwraca uwagę na problem niezmienianych stawek i rosnących kosztów prowadzenia kancelarii.
Z perspektywy obywatela można jednak zadać inne pytanie: czy każda podwyżka kosztów funkcjonowania państwowego systemu prawnego powinna być przerzucana na obywatela?
Notariusz pełni przecież funkcję publiczną, reprezentując zawód tzw. zaufania publicznego. Jego zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa obrotu prawnego. Testament czy poświadczenie dziedziczenia nie są fanaberią dla najbogatszych. Często to właśnie osoby starsze, samotne albo posiadające niewielki majątek potrzebują prostego i pewnego uregulowania swoich spraw.
Ryzyko: Polacy będą odkładać formalności na później
Podwyżka może mieć jeszcze jeden skutek. Im droższe stają się formalności, tym większa pokusa, aby odkładać je na później. „Testament zrobię później”. „Pełnomocnictwo nie jest mi teraz potrzebne”. „Spadkiem zajmiemy się, kiedy będzie trzeba”.
Problem w tym, że w prawie takie odkładanie może być bardzo kosztowne. Brak testamentu, nieuregulowana własność czy zaniedbane sprawy spadkowe mogą później oznaczać konflikt rodzinny, postępowanie sądowe i wydatki wielokrotnie większe niż koszt sprawy spadkowej załatwionej u notariusza. Dlatego podwyżki powinny być oceniane nie tylko przez pryzmat kosztów kancelarii, ale także zapewnienia obywatelowi bezpieczeństwa prawnego.
Nowa taksa notarialna to na razie tylko projekt
Warto podkreślić, że projekt jest na etapie konsultacji i opiniowania. Nowe przepisy nie oznaczają automatycznie, że każdy notariusz od razu podniesie ceny. Rozporządzenie określa maksymalne wynagrodzenie, a nie sztywny cennik.
Mimo to trudno nie zauważyć szerszego problemu. Polacy coraz więcej płacą za usługi, które kiedyś były postrzegane jako element podstawowego bezpieczeństwa. Najpierw rosną koszty życia, potem koszty usług medycznych, a teraz państwo podnosi maksymalne ceny czynności prawnych.
Jeżeli celem reformy jest dostosowanie stawek do rzeczywistości, jest to zrozumiałe. Warto jednak pamiętać, że po drugiej stronie tabeli nie ma abstrakcyjnego „klienta”. Jest człowiek, który chce zabezpieczyć rodzinę, uporządkować spadek albo zwyczajnie załatwić formalności wymagane przez prawo. Bezpieczeństwo prawne nie powinno stawać się dobrem luksusowym.











