1. Home -
  2. Moto -
  3. Wydmuchała 1,5 promila. Nie straciła prawka, bo go nie miała, ale może stracić luksusową limuzynę

Wydmuchała 1,5 promila. Nie straciła prawka, bo go nie miała, ale może stracić luksusową limuzynę

W sobotni poranek w powiecie lubartowskim doszło do zdarzenia, które pokazuje, jak wielką moc ma czujność zwykłych ludzi. Około godziny 8:00 świadek zauważył samochód marki BMW, który wyraźnie nie utrzymywał właściwego toru jazdy, lecz co chwilę zjeżdżał poza linię. Pojazd o znacznej wartości został zgłoszony, a na miejsce natychmiast przybył patrol ruchu drogowego.

Marcin Szermański30.10.2025 14:10
Moto

Najdroższa impreza w życiu

Funkcjonariusze znaleźli samochód zaparkowany pod jednym ze sklepów w miejscowości Skrobów-Kolonia. Za kierownicą siedziała 30-letnia mieszkanka powiatu lubartowskiego. Po przeprowadzonym badaniu alkomatem okazało się, że miała aż 1,5 promila alkoholu w organizmie. Jakby tego było mało, nie posiadała ona prawa jazdy. Kobieta przyznała, że prowadziła pojazd i że wracała z Lublina.

Samochód został odholowany na parking strzeżony, a materiały sprawy zabezpieczono. Teraz 30-latka będzie odpowiadać przed sądem. Prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości to przestępstwo, zagrożone m.in. karą pozbawienia wolności i zakazem prowadzenia pojazdów nawet na 15 lat. Musi się też liczyć z wpłaceniem co najmniej 5 000 złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym.

A to jeszcze nie wszystko.

Konfiskata - tym razem nie takiego taniego - samochodu

Prowadząca luksusowe BMW z jednej strony ma sporo szczęścia, z drugiej zaś - pecha. Powinna się cieszyć, że będąc pod wpływem nie spowodowała żadnego wypadku czy kolizji, gdyż otrzymałaby regres w całości pokrywający skutki zdarzenia drogowego.

Z drugiej strony, może pożegnać się ze swoją limuzyną, która zasili Skarb Państwa. W myśl obowiązujących przepisów samochód zostaje skonfiskowany wtedy, gdy jego kierujący wydmucha 1,5 lub więcej promili. Gdyby 30-latka miała choć o 0,1 promila mniej, o ewentualnej konfiskacie zadecydowałby sąd. W tym akurat przypadku samochód przepada obligatoryjnie, o ile kierujący jest jego właścicielem.

I to nie byle jaki samochód, bo BMW Serii 7, choć nieco starszej, bo piątej generacji (F01) produkowanej w latach 2008-2015. Mimo że pojazd ma już pewnie więcej niż 10 lat, to może być wciąż wart (w zależności od wersji silnikowej i wyposażenia) nawet 60 000 złotych - a nawet więcej, jeśli był to egzemplarz w M-pakiecie.

To naprawdę sporo, zwłaszcza jak na pojazd przeznaczony na przepadek. W maju tego roku pisaliśmy o liczbie skonfiskowanych samochodów, a liczby prezentowały się wówczas następująco:

  • do maja 2025 skonfiskowano ponad 7 611 samochodów,
  • do maja 2025 sprzedano z nich 1 637 egzemplarzy...
  • ...na których Skarb Państwa wzbogacił się o ponad 6,6 mln złotych.

Pobawmy się teraz w matematykę: Krajowa Administracja Skarbowa zarobiła w sumie 6,6 mln złotych, a biorąc pod uwagę liczbę sprzedanych po konfiskacie samochodów, jaka była ich średnia wartość? Wychodzi na to, że przeciętny pojazd został sprzedany za około 4032 zł. Gdyby każdy z nich był powyższym BMW klasy wyższej, to - licząc już te 60 000 zł - Skarb Państwa zarobiłby nie 6,6, a 98,2 mln złotych, a więc prawie piętnaście razy więcej.

Takie okazałe samochody, które przepadają za jazdę po pijaku, zdarzają się jednak raczej rzadko. Jeżeli okaże się jednak, że 30-latka nie była właścicielem tego BMW, to samochód nie może zostać skonfiskowany, a w zamian nałożony zostanie na nią przepadek równowartości pojazdu. Tak czy owak, naszą "bohaterkę" czekają niemałe wydatki.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi