1. Home -
  2. Finanse -
  3. Banki wygrywają 98% spraw o WIBOR. Powtórki z frankowiczów nie będzie

Banki wygrywają 98% spraw o WIBOR. Powtórki z frankowiczów nie będzie

Zgadzam się, że wymiana WIBOR-u na POLSTR może poczekać. Pytanie brzmi: jak długo? Prawdę mówiąc, coraz częściej mam wrażenie, że cała operacja jest w gruncie rzeczy niepotrzebna i trwa głównie dzięki sile rozpędu oraz uporu polityków nieumiejących przyznać się do błędu.

Powtórki z Frankowiczów nie będzie. Banki wygrywają prawie wszystkie sprawy WIBOR-owe

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 12 lutego w sprawie wskaźnika WIBOR nie przyniósł zdecydowanego zwycięstwa którejś ze stron sporu. Banki odczuwają ulgę, bo TSUE orzekł, że nie są zobowiązane do szczegółowego informowania konsumentów o metodologii wskaźnika referencyjnego, a sam WIBOR nie powinien być przedmiotem kontroli sądowej. Równocześnie ich przeciwnicy argumentują, że Trybunał jak najbardziej dopuścił możliwość badania umów kredytu hipotecznego opartych na WIBOR pod kątem podstawowych obowiązków informacyjnych.

Owszem, zdarzają się przed polskimi sądami sprawy WIBOR-owe, ale trudno byłoby się doszukać jakiejś przesadnej analogii względem przypadku Frankowiczów. Nie ma się co oszukiwać: banki w dalszym ciągu wygrywają przytłaczającą większość spraw. Niektóre statystyki sugerują skuteczność na poziomie 98 proc. Te nieliczne wygrane kredytobiorców wynikają praktycznie zawsze właśnie z kwestii niedopełnienia przez dany bank obowiązków informacyjnych. Dlaczego w takim razie Polska chce wymienić cały wskaźnik WIBOR na nowy?

Przywołany wyrok TSUE wskazuje, że z WIBOR-em w zasadzie wszystko jest w porządku. Mamy w końcu do czynienia z polską wersją wskaźnika referencyjnego IBOR. Te są w powszechnym użytku w państwach Unii Europejskiej. Pewne problemy z ich stosowaniem ograniczyło unijne rozporządzenie BMR z 2018 r. Tylko Polska postanowiła wymienić wskaźnik w trakcie niedawnego kryzysu inflacyjnego.

Marek Śmigielski zastanawiał się niedawno na Bezprawniku, czy reforma WIBOR będzie odroczona. Zwrócił uwagę między innymi na czysto polityczną motywację stojącą za odchodzeniem od tego wskaźnika oraz przeprowadzanie całej reformy w sposób niebudzący zaufania ze strony banków. Jak najbardziej zgadzam się z tymi wszystkimi tezami. Poszedłbym wręcz o krok dalej. Czas najwyższy zostawić WIBOR w spokoju, zrezygnować z reformatorskich zapędów i udawać, że całe to zamieszanie nigdy nie miało miejsca.

Nie ma się co oszukiwać: WIBOR stał się kozłem ofiarnym

Ktoś mógłby w tym momencie stwierdzić, że przecież wymiana WIBOR-u miała służyć przede wszystkim interesom kredytobiorców. Nowy wskaźnik miał być bardziej transparentny, mniej podatny na bankowe manipulacje i być może nawet przynieść tańsze kredyty. Problem jednak w tym, że od ogłoszenia zamiaru odejścia od WIBOR-u w 2022 r. rzeczywistość gospodarcza zmieniła się radykalnie.

Nagłe wystrzelenie wskaźnika wzrostu cen w gospodarce przyniosło całą kaskadę zdarzeń, które przyniosły drastyczny wzrost oprocentowania płaconego przez kredytobiorców. Wysoka inflacja wymusiła cykl podwyżek stóp procentowych. To z kolei sprawiło, że banki zaczęły pożyczać pieniądze na wyższy procent, co automatycznie oznaczało coraz wyższy poziom WIBOR-u. Nie pomogło oczywiście to, że w tamtych czasach praktycznie wszystkie umowy kredytu hipotecznego cechowały się zmiennym oprocentowaniem, a więc podlegającym modyfikacji przez cały jej okres w zależności właśnie od aktualnej wysokości WIBOR-u.

Teraz kryzys inflacyjny w Polsce praktycznie się skończył, a my wciąż borykamy się z jego skutkami. Banki sprzedają. W drugim kwartale 2025 r. ok. 75,27 proc. wszystkich nowo udzielonych umów kredytu hipotecznego stosowało stałe oprocentowanie. Niedawny wyrok TSUE potwierdził tylko to, co mogliśmy przypuszczać od dawna: WIBOR sam sobie niczemu w tym wszystkim nie zawinił. Łatwiej jednak zrobić ze wskaźnika kozła ofiarnego, niż przyznać się do błędów w polityce gospodarczej przed wybuchem kryzysu, pokazać własną niemoc, czy nawet znowu zwalić winę na banki jako instytucje. To ostatnie jest szczególnie trudne, jeśli się jest byłym premierem Mateuszem Morawieckim, który wywodzi się przecież ze środowiska bankowego.

Wymiana WIBOR-u nie jest polskim kredytobiorcom potrzebna do szczęścia

Nie byłbym sobą, gdybym nie wytknął porażki w procesie wyłaniania jego następcy w postaci wskaźnika WIRON. Założenia przygotowywanego teraz POLSTR, który teoretycznie ma zastąpić WIBOR od 2027 r., rzeczywiście brzmi całkiem rozsądnie. Pytanie jednak brzmi: co w zasadzie kredytobiorcę obchodzi wskaźnik referencyjny, kiedy tak naprawdę interesuje go to, jak wysokie raty kredytu będzie płacić? Nie jest w stanie przewidzieć sytuacji gospodarczej Polski za 20 lat. Nikt nie jest.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że wymiana WIBOR na POLSTR toczy się bardziej siłą rozpędu niż autentyczną potrzebą. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że to trochę jak z systemem kaucyjnym i obowiązkowym KSeF. Mamy wątpliwą jakości reformę odziedziczoną po poprzednim rządzie, na którą jednak zdążono wydać już niemałe pieniądze. Zarzucenie reformy oznacza ich bezpowrotną stratę.

Na szczęście tym razem istnieje rozwiązanie pozwalające zjeść ciastko i dalej je mieć. Wystarczy zostawić WIBOR w spokoju przy równoczesnym wdrożeniu POLSTR. Niech rynek zdecyduje, które rozwiązanie jest lepsze. Jeżeli mamy ochotę na odrobinę ekstrawagancji, to możemy nawet dać kredytobiorcy wybór, który wskaźnik chce zastosować w swojej umowie.

Co prawda w praktyce oznaczałoby to raczej rzut monetą, ale z pewnością taka możliwość ładnie by wyglądała w komunikatach prasowych. W praktyce jednak ustawodawca powinien się skupić nie na tworzeniu nowych bytów, a na nałożeniu na banki bardziej surowych obowiązków informacyjnych dotyczących sposobu działania wskaźników referencyjnych wykorzystywanych w umowie kredytowej. Do tego wcale nie trzeba wymieniać WIBOR-u. Warto zresztą pamiętać, że sama idea likwidacji WIBOR narodziła się w atmosferze politycznej gorączki roku 2022 – i od tamtej pory straciła większość swoich pierwotnych uzasadnień.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi