Jeżeli chcesz wybrać w tym roku kasową metodę rozliczania dochodów albo przychodów, to masz czas niecały miesiąc
Kasowy PIT to obiektywnie korzystny sposób rozliczania dochodów z działalności gospodarczej. Metoda ta polega na rozliczaniu podatku dopiero w momencie faktycznego otrzymania zapłaty, a nie z chwilą dokonania sprzedaży. Brzmi tak rozsądnie, że to aż dziwne, że nie jest to domyślny sposób rozliczania się z Fiskusem. Rzecz jednak w tym, że kasowy PIT nie cieszył się w 2025 r. taką popularnością, jak założyli sobie rządzący.
Ktoś mógłby w tym momencie spytać: jakim cudem? Owszem, zdarzają się przedsiębiorcy, którzy rzeczywiście wolą rozliczać swoje dochody po staremu. Do tego wątku jeszcze wrócimy. Najważniejszym czynnikiem wydawała się jednak przeszkoda postawiona właścicielom firm przez ustawodawcę. Mam na myśli rzecz jasna limit rocznych przychodów. W 2025 r. wynosił on 1 mln zł. Kwota ta okazała się nie przystawać do gospodarczej rzeczywistości. Na dzień 25 lutego 2025 r. z kasowego PIT skorzystało raptem 1673 podatników, a więc dosłownie pół promila wszystkich firm funkcjonujących w Polsce.
Właśnie dlatego w ramach szeroko rozumianej inicjatywy deregulacyjnej rząd postanowił dokonać ważnej zmiany. W tym roku z kasowego PIT mogą skorzystać ci przedsiębiorcy, których przychody z działalności prowadzonej samodzielnie w roku poprzedzającym rok podatkowy nie przekroczyły kwoty 2 mln zł.
Czy zmiana ta rzeczywiście zwiększy popularność kasowego PIT? W jakimś stopniu na pewno. Trzeba jednak pamiętać, że przejście na ten sposób rozliczania dochodu nie następuje automatycznie. Jakby tego było mało, chętni przedsiębiorcy mają teraz mało czasu na podjęcie decyzji.
Pod tym względem kasowy PIT przypomina zmianę formy opodatkowania. Co mam przez to na myśli? Dokładnie ten sam sposób ustalania terminów. Przypomnijmy: oświadczenie o wyborze kasowego PIT musimy złożyć:
- do 20 lutego – jeśli już prowadzisz działalność gospodarczą;
- do 20. dnia miesiąca następującego po miesiącu rozpoczęcia działalności gospodarczej – jeśli otwierasz działalność w trakcie roku;
- do końca roku podatkowego – jeśli otwierasz działalność w grudniu.
Zdecydowana większość potencjalnych chętnych, a więc przedsiębiorcy już prowadzący działalność, ma w tym momencie niecały miesiąc.
Wyższy limit przychodów w kasowym PIT raczej nie sprawi, że zyska on masową popularność wśród przedsiębiorców
W tym momencie warto się szerzej zastanowić nad tym, komu się właściwie opłaca przejście na kasowy PIT. Wspominałem już o tym, że rozliczanie dochodu w momencie jego faktycznego uzyskania brzmi bardzo rozsądnie. Problem jednak w tym, że tak naprawdę mamy do czynienia z maksymalnie dwuletnim odroczeniem konieczności zapłaty podatku. Kasowy PIT nie chroni nas więc całkowicie przed nierzetelnymi kontrahentami. Wydaje się wręcz, że skuteczniejszym mechanizmem jest alternatywa w postaci ulgi na złe długi.
To nie koniec złych wiadomości. Metodę kasową można stosować jedynie w relacjach z innymi przedsiębiorcami. Jeżeli więc większość naszych ryzykownych transakcji zawieramy z konsumentami, to kasowy PIT niewiele nam tak naprawdę w czymkolwiek pomoże. Możemy także zapomnieć o rozliczaniu w ten sposób przychodów z odpłatnego zbycia środków trwałych przedsiębiorstwa nawet wtedy, gdy nabywcą jest inna firma.
Kasowy PIT wymaga także prowadzenia osobnej ewidencji faktur. Musi ona zawierać datę wystawienia faktury, numer faktury, kwotę należności oraz datę uregulowania płatności. Teoretycznie wejście w życie obowiązkowego KSeF od 1 lutego mogłoby jakoś ograniczyć tę niedogodność, skoro i tak faktury w relacjach z przedsiębiorcami będą trafiały do tego systemu. Na razie jednak, żadna informacja nie sugeruje, że Ministerstwo Finansów zaoferuje nam jakąś dodatkową funkcjonalność.
Wszystkie te wady zebrane razem sugerują, że zainteresowanie kasowym PIT pozostanie stosunkowo niewielkie, a przynajmniej nie będzie ono masowe. Wciąż jednak ta metoda ma pewne zastosowania. Przedsiębiorcy działający w sektorze B2B, którzy borykają się z częstymi zatorami płatniczymi, mogą uznać kasowy PIT za całkiem atrakcyjne rozwiązanie zmniejszające ryzyko i pozwalające odwlec w czasie rozliczanie transakcji z Fiskusem.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj