1. Home -
  2. Moto -
  3. Rząd zapowiada wzrost akcyzy na samochody używane sprowadzane z zagranicy. Podobno to dla naszego dobra

Rząd zapowiada wzrost akcyzy na samochody używane sprowadzane z zagranicy. Podobno to dla naszego dobra

Czeka nas wzrost akcyzy na samochody używane. Rząd zapowiada zmiany i tłumaczy, że chodzi o dobro Polaków. Importerzy chyba nie podzielają entuzjazmu władz, bo zaczęli sprowadzać auta na potęgę, byle zdążyć przed ewentualnym nowym prawem.

Paweł Mering07.10.2020 19:20
Moto

Wzrost akcyzy na samochody używane

Portal "auto.dziennik.pl" donosi, że czeka nas wzrost akcyzy na samochody używane, tj. osobowe i dostawcze do 3,5 tony. Serwis powołuje się na dane z instytutu SAMAR i wskazuje, że import będzie coraz częstszy. Co więcej, już odnotowuje się przyrost liczby sprowadzanych aut.

Szef rzeczonego instytutu, Wojciech Drzewiecki, w rozmowie z "dziennik.pl", ocenił:

Rządzący niecały miesiąc temu zakomunikowali, że propozycja znacznego podwyższenia akcyzy na samochody używane wraca do ich świadomości. Wraca, bowiem podobna idea pojawiła się kilka lat temu, w listopadzie 2016 roku, o czym wówczas pisaliśmy.

Warto wskazać, że - według instytutu SAMAR - we wrześniu zarejestrowano 88 626 pojazdów sprowadzonych z zagranicy. Jest to o 8 procent więcej, niż we wrześniu 2019 roku - i to pomimo pandemii koronawirusa.

Trudno uznać, by to koronawirus zadziałałał stymulująco na import samochodów używanych - chyba że o czymś nie wiem - więc zapowiedź wzrostu akcyzy na samochodu używane faktycznie mogła mieć wpływ na taki stan rzeczy. Tym bardziej że ceny pojazdów nie maleją. Do końca roku można spodziewać się nawet 10-procentowego wzrostu na niektórych rynkach.

To dla twojego dobra, Obywatelu

Instytut SAMAR zauważa, że w 2016 roku również taka sytuacja - po ogłoszeniu planowanego wzrostu akcyzy - miała miejsce. Wzrost akcyzy na samochody używane ma bardzo prosty cel. Rządzący - a o planie wspomniała jakiś czas temu Jadwiga Emilewicz - chcą zepsuć rynek importu pojazdów używanych. Ale dla naszego dobra!

Chodzi o to, by sprowadzanie używanych - szczególnie starych, nieekologicznych i z silnikami o dużej pojemności - aut było po prostu zupełnie nieopłacalne. Źrodłowy serwis przywołuje również słowa Petra Vanecka, dyrektora operacyjnego sieci AAA Auto, który wskazuje, że mogłoby to odmłodzić rynek samochodów w Polsce.

Polacy chętniej kupowaliby - w mojej opinii z braku tańszej alternatywy - samochody o krajowym pochodzeniu, na przykład z salonów samochodów używanych. Miałoby to uzdrowić rynek i zwalczyć oszustów i osoby handlujące pojazdami powypadkowymi.

Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że rynek sprowadzanych pojazdów używanych nie kojarzy się zbyt dobrze. W moim - intuicyjnym - odczuciu, bliżej mu do znanego z lat 90' handlu bazarowego, aniżeli do odpowiedzialnego obrotu dobrami o "znacznej" wartości. Prawdą jednak jest, że eliminacja powypadkowych, wiekowych (średnia "wieku" sprowadzanego przez Polaka auta to 12 lat) pojazdów z rynku, może finalnie wyrazić się w pozytywnych skutkach.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi