- Bezprawnik -
- Finanse -
- Zmienią się zasady podpisywania umowy kredytowej. Polacy mają powód do zadowolenia
Zmienią się zasady podpisywania umowy kredytowej. Polacy mają powód do zadowolenia
Często się zdarza, że w procesie ubiegania się o kredyt jesteśmy zmuszeni do ponoszenia dodatkowych opłat, jeszcze zanim pieniądze trafią na nasze konto. Nowa ustawa o kredycie konsumenckim, mająca wejść w życie, ma to jednak zmienić.
Koniec z płaceniem przed zawarciem umowy. Nadchodzi kolejna zmiana
Zgodnie z projektem ustawy o kredycie konsumenckim, ani kredytodawca, ani pośrednik kredytowy nie będą mogli pobierać od konsumenta opłat (czy wymagać poniesienia innych kosztów) przed zawarciem umowy o kredyt konsumencki.
Oznacza to, że wszelkie opłaty, prowizje czy koszty dodatkowych usług, takie jak ubezpieczenie czy opłata przygotowawcza, nie będą mogły być naliczane i pobierane, zanim klient formalnie nie podpisze umowy. W praktyce wyeliminuje to ryzyko utraty pieniędzy, jeśli wniosek kredytowy zostanie odrzucony na ostatnim etapie lub jeśli klient ostatecznie zrezygnuje z oferty.
Jeśli jednak konsument zapłaci z góry, ale ostatecznie nie otrzyma kredytu w terminie wskazanym w umowie, bank będzie musiał niezwłocznie zwrócić mu uiszczone opłaty oraz inne koszty. To ochroni klienta przed potencjalnymi stratami finansowymi i zmusi instytucje finansowe do większej odpowiedzialności i transparentności.
Dlaczego to tak ważna zmiana?
Dotychczasowe praktyki rynkowe często stawiały konsumenta w niekorzystnej sytuacji. Niejednokrotnie zdarzało się, że banki wymagały opłat za rozpatrzenie wniosku lub za wycenę nieruchomości, jeszcze przed podjęciem ostatecznej decyzji o udzieleniu kredytu. W efekcie, nawet w przypadku odmowy, klient tracił pieniądze bez żadnej realnej korzyści. Nowe przepisy stanowią realną ochronę przed takimi praktykami. Dają konsumentowi pewność, że proces starania się o kredyt będzie bezkosztowy, dopóki rzeczywiście nie otrzyma pieniędzy.
Na zmianę można też spojrzeć z innej strony. Na przykład klienci będą mogli w pełni korzystać z prawa do namysłu nad ofertą kredytową, nie obawiając się, że w międzyczasie poniosą ukryte koszty. Będą mogli swobodnie porównywać różne propozycje, wybierając tę, która naprawdę odpowiada ich potrzebom, a nie tę, za którą już zapłacili z góry. To sprawniejsze i bardziej przejrzyste funkcjonowanie całego sektora finansowego, które przekłada się na większą wygodę klienta i jego bezpieczeństwo.
Nowe przepisy to również sygnał, że rynek idzie w kierunku większej ochrony konsumenta. Jest to odpowiedź na rosnącą liczbę problemów z zadłużeniem, spowodowanych m.in. nieodpowiedzialnymi praktykami kredytodawców. Ustawa wprowadza również inne regulacje, które mają chronić klientów, takie jak obowiązek oceny zdolności kredytowej i zakaz nieuczciwych chwytów marketingowych. Dzięki temu klient ma być lepiej chroniony – i to pod różnymi kątami.
zobacz więcej:
