1. Home -
  2. Inwestowanie -
  3. Poszedłem do jubilera. 450 zł kontra 1600 zł – tak bardzo podrożało złoto

Poszedłem do jubilera. 450 zł kontra 1600 zł – tak bardzo podrożało złoto

Po wielu tygodniach planowania w końcu znalazłem trochę czasu na udanie się do pobliskiego jubilera. Poszedłem tylko po wisiorek, a przy okazji na własne oczy zobaczyłem, jak bardzo drogie jest dzisiaj złoto. To, co usłyszałem przy ladzie, uświadomiło mi, że kto zdecydował się na inwestowanie w złoto dekadę temu, ten dzisiaj może mówić o naprawdę udanym posunięciu finansowym.

Wizyta u jubilera, która otrzeźwia portfel

Nie chodzę zbyt często do jubilera, ale już od dłuższego czasu chodziła za mną myśl o zakupie nowego wisiorka do srebrnego łańcuszka. Poprzedni gdzieś mi się zapodział, a nie chciałem kupować srebra przez internet, z drugiej strony nie miałem za bardzo czasu udać się do sklepu stacjonarnego. W końcu udało się zrealizować cel 1 kwietnia AD 2026.

Dość szybko wybrałem interesujący mnie wisiorek, a przy okazji zapytałem o cenę złotego łańcuszka. Chyba przez ułamek sekundy pomyślałem, że może fajnie będzie przejść ze srebra na złoto. Gdy jednak usłyszałem cenę, nie wiedziałem, czy to Prima Aprilis, czy faktyczna oferta.

Złota panterka o tej samej grubości co moja srebrna kosztowała... 3600 złotych. Ała. Gdy zapytałem o coś delikatniejszego, miła pani pokazała mi łańcuszki, które były już chyba przeznaczone dla płci pięknej. I one nie były tanie, a ceny wynosiły 1600 zł. A przecież u tego samego jubilera 10 lat temu (dokładnie 9,5) kupiłem złoty damski łańcuszek za ~450 zł, a więc ok. 3,56x taniej.

Czy to możliwe, że w dekadę ceny złota poszły w górę niemal czterokrotnie?

Złoto podrożało czterokrotnie na przestrzeni 10 lat

Tyle się słyszy o rosnących cenach złota, ale w moim przypadku potrzebowałem zobaczyć realia na własne oczy. Mimo to wciąż przez chwilę zastanawiałem się, czy mój jubiler ma tak wysoką marżę, czy tyle dzisiaj kosztuje złoto. Nie był to sklep należący do jednej z kilku znanych "sieciówek", lecz raczej mały, rodzinny interes.

Na przestrzeni ostatnich 10 lat ceny złota rzeczywiście poszybowały tak mocno w górę. Jak podaje serwis goldco.pl, w 2015 roku 1 uncja złota kosztowała 4000 zł, a w 2025 – aż 17 000 zł. To o aż 4,25x więcej, mogę więc teraz powiedzieć, że mój jubiler nie jest aż taki drogi. Warto przy tym pamiętać, ile można stracić na inwestycjach – złoto nie zawsze szło tylko w górę, a osoby, które kupiły je na szczycie w 2011 roku, musiały czekać latami na odrobienie strat.

Kurs złota w marcu i kwietniu 2026

Patrząc na kurs złota na goldenmark.com, w dniach 2–3 marca 2026 cena uncji dobiła do aż 19 500 zł, ale obecnie – na przełomie marca i kwietnia – nieco spadła do poziomu ~17 000 zł. To około 4594 dolarów USD. Każdy, kto rozważał kupno złota w celach inwestycyjnych, musiał się liczyć z tym, że ceny mogą jeszcze przez jakiś czas utrzymywać się na bardzo wysokim poziomie.

Konflikt w Zatoce Perskiej podbija ceny surowców

Miła pani u jubilera potwierdziła też to, o czym mówi się od początku marca bieżącego roku. W wyniku konfliktu w Zatoce Perskiej poszybowały nie tylko ceny za baryłkę ropy na całym świecie – nie od dziś wiadomo, że podczas wojny złoto nabiera na wartości. Zresztą ceny paliw w marcu 2026 poszły gwałtownie w górę, a sytuacja na dystrybutorach doskonale obrazuje skalę globalnych zawirowań.

Od paru tygodni rosną też ceny niektórych materiałów budowlanych, drożeje więc nie tylko złoto i „czarne złoto". Szczególnie widać to na przykładzie styropianu – ceny styropianu w marcu 2026 wzrosły nawet o 100 proc. w porównaniu z lutym, ponieważ do jego produkcji niezbędny jest styren powstający z ropy naftowej.

Jeśli miałeś zamiar zainwestować w ten szlachetny kruszec, to raczej się spóźniłeś.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi