- Bezprawnik -
- Podatki -
- Rejestracja w urzędzie pozwoli zaoszczędzić w 2027 roku 414 złotych i nie płacić abonamentu RTV
Rejestracja w urzędzie pozwoli zaoszczędzić w 2027 roku 414 złotych i nie płacić abonamentu RTV
Rejestracja jako bezrobotny to przede wszystkim bezpłatny dostęp do opieki zdrowotnej. Jest jednak jeszcze jedna korzyść — całkowite zwolnienie z abonamentu RTV.
Status bezrobotnego daje kilka istotnych korzyści
Rejestracja jako bezrobotny ma swoje zalety. Uzyskujemy w ten sposób tytuł do ubezpieczenia zdrowotnego, co może się bardzo przydać po utracie pracy. Przez pół roku możemy liczyć na zasiłki dla bezrobotnych, o ile wcześniej przez półtora roku odprowadzaliśmy składki ZUS. Do tego dochodzi dostęp do różnych form aktywizacji organizowanych przez urzędy pracy.
Po niedawnym wejściu w życie rozwiązań ustawy o rynku pracy i służbach zatrudnienia nie musimy się nawet obawiać utraty statusu z powodu skierowania nas do pracodawcy, u którego pod żadnym pozorem nie chcielibyśmy pracować. Tym samym nie ma absolutnie żadnego powodu, by się nie rejestrować, jeśli akurat pozostajemy bez pracy. Sama rejestracja jako bezrobotny nie jest przy tym szczególnie skomplikowana.
To nie koniec korzyści. Ustawodawca postanowił bowiem zwolnić bezrobotnych z konieczności odprowadzania podatku na media publiczne, zwanego dla niepoznaki „abonamentem RTV".
Bezrobotni jako jedna z grup zwolnionych z abonamentu RTV
Nie trzeba nawet przeglądać przepisów, by dojść do wniosku, że takie podejście ma bardzo dużo sensu. Bezrobotny nie posiada żadnych źródeł dochodów — nawet mu ich mieć nie wolno. Tym samym nie stać go na dokładanie się do utrzymania TVP i Polskiego Radia. To zresztą nie jedyna grupa uprawnionych do ulgi — warto sprawdzić, kto nie musi płacić abonamentu RTV.
Ktoś mógłby spytać: co w takim razie z niepracującymi bez statusu bezrobotnego? Nic. Zawsze mogą się zarejestrować, jeśli abonament RTV im doskwiera.
Źródłem zwolnienia bezrobotnych z abonamentu RTV jest art. 4 ust. 1 pkt 7) lit. c) ustawy o opłatach abonamentowych. Mowa o tym samym przepisie, który zawiera pozostałe zwolnienia przedmiotowe z daniny.
Zwalnia się od opłat abonamentowych:
[...]
7) osoby:
[...]
c) bezrobotne, o których mowa w art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 20 marca 2025 r. o rynku pracy i służbach zatrudnienia (Dz. U. poz. 620),
[...]
Rejestracja w urzędzie pracy oznacza coraz większe oszczędności
Roczne oszczędności bezrobotnych posiadających telewizor wynoszą w tym roku od 329,40 do 366 zł. Wszystko zależy od tego, czy mowa o opłacaniu abonamentu RTV za cały rok z góry, czy każdego miesiąca z osobna.
W przyszłym roku będzie drożej. Dużo drożej. Miesięczna stawka opłaty abonamentowej za posiadanie telewizora w 2027 r. wyniesie 34,50 zł. Daje to 414 zł za cały rok. Ze zniżką za opłacenie całego roku z góry wyjdzie 372,60 zł. Tym bardziej warto wiedzieć, co grozi za niepłacenie abonamentu RTV, jeśli ktoś zlekceważy obowiązek.
W tym momencie moglibyśmy zakończyć rozważania. Sam fakt istnienia zwolnienia z abonamentu RTV dla bezrobotnych nie ulega wątpliwości. Stawki daniny również są znane. Oszczędność jest więc oczywista. Problem jednak w tym, że stosowanie zwolnienia w praktyce może być nieco bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
Ustawodawca nie napisał wprost, czy zwolnienie jednego domownika obejmuje pozostałych
Wyobraźmy sobie następującą sytuację: mamy małżeństwo, w którym — tak mi się akurat wylosowało — żona pracuje, a jej mąż akurat pozostaje bezrobotny. Posiadają w domu telewizor, gdzieś na strychu leży sobie zapomniane stare radio, a w samochodzie znajdziemy drugi odbiornik. Wspólność małżeńska istnieje.
Czy muszą płacić abonament RTV, a jeśli tak, to kto powinien to robić? Niestety archaiczne przepisy ustawy o opłatach abonamentowych nie rozstrzygają tego wprost. Pozwalają jednak domyślić się odpowiedzi.
Profiskalna wykładnia oznacza brnięcie w opary absurdu
Otóż zgodnie z art. 2 ust. 1 płaci się za używanie odbiorników radiofonicznych oraz telewizyjnych. Art. 2 ust. 2 wprowadza domniemanie, w myśl którego urządzenie posiadane jest równoznaczne z używanym. W tym momencie powinniśmy zwrócić uwagę na art. 2 ust. 5 i 6:
Niezależnie od liczby odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych używanych przez:
Gospodarstwem domowym, w rozumieniu przepisów niniejszej ustawy, jest zespół osób mieszkających i utrzymujących się wspólnie albo jedna osoba utrzymująca się samodzielnie.
Co nam to mówi? W dalszym ciągu niewiele. Gospodarstwo domowe jest pojęciem na tyle efemerycznym i niesformalizowanym, że nie da się z tego wyprowadzić obowiązku wykładania pieniędzy na abonament RTV przez jednego domownika, jeśli drugi jest z niego zwolniony.
Przykład małżeństwa ze wspólnością majątkową był korzystny dla państwa. Co jednak w sytuacji, gdy o żadnym wspólnym majątku mowy być nie może? Zastąpmy małżeństwo grupą studentów pomieszkujących wspólnie w jednym mieszkaniu z jednym telewizorem. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej.
Formalnie rzecz biorąc, ustawodawca nie zwolnił z abonamentu osób niepełnoletnich, więc ta „profiskalna" wykładnia nakładałaby obowiązek odprowadzania daniny przez nastoletnie dzieci pary bezrobotnych. Im bardziej w nią brniemy, tym gęstsze stają się opary absurdu dookoła.
Jedyne rozwiązanie zagadki: płaci ten, kto zarejestrował odbiornik
Zagadkę wciąż możemy rozwiązać. Kluczowe okazują się formalności związane z daniną. Abonament RTV od urządzeń posiadanych przez osoby fizyczne skonstruowano w ten sposób, że należy je zarejestrować. To zresztą właśnie kwestia rejestracji, a nie samo posiadanie, przesądza o obowiązku — pisaliśmy już więcej o tym, co znaczy abonament RTV a posiadanie urządzenia. Rejestracja dokonywana jest na konkretną osobę. W naszym przypadku może nią być bezrobotny mąż, któremu przysługuje zwolnienie. To on będzie się rozliczać z Pocztą Polską.
W formularzu nie wymieniamy naszych domowników. Tym samym w praktyce jego zwolnienie będzie obejmowało całe gospodarstwo domowe — choćby dlatego, że system nie jest w stanie wyłapać istnienia pracującej żony.
Czy takie rozwiązanie ma sens? Ależ skąd. Ustawodawca jednak nie uznał za stosowne powiązać abonamentu lub odbiornika z konkretną osobą w inny sposób niż poprzez rejestrację urządzenia. To jedyny etap, w którym wskazujemy kogoś jako odpowiedzialnego za odprowadzanie daniny za dane radio albo telewizor. Brakuje także mechanizmu solidarnej odpowiedzialności domowników za obowiązki związane z abonamentem RTV.
