Emerytura bez PIT za wychowanie dwójki dzieci? To nowy postulat, ale ja mam lepszy
Jedna z petycji skierowanych do Senatu postuluje zwolnienie z PIT emerytów, którzy wychowali przynajmniej dwójkę dzieci. Zastanawia mnie jedno: właściwie dlaczego obejmujemy emerytury z ZUS podatkiem dochodowym?

Specjalna ulga dla emerytów, którzy wychowali dwójkę dzieci, brzmi ciekawie. Nie ma jednak potrzeby jej ustanawiania
Do swojej klasyfikacji petycji trafiających do Sejmu i Senatu powinienem chyba dołączyć nową kategorię. Obecnie składa się ona z propozycji tych ekscentrycznych, choć niegroźnych, tych absurdalnych i szkodliwych oraz tych pożytecznych i słusznych. Czego w niej brakuje? Przysłowiowego wyważania otwartych drzwi, a więc postulatów już zrealizowanych przynajmniej w jakimś stopniu.
Prezydent Karol Nawrocki w sierpniu złożył projekt ustawy kreującej nową ulgę podatkową dla rodziców co najmniej dwójki dzieci. W praktyce zwalniałaby ich ona z podatku dochodowego, o ile dochód w rodzinie nie przekracza kwoty 280 tys. zł rocznie. Propozycja podatkowa Nawrockiego obejmowała też obniżenie VAT o punkt procentowy i zakaz podatku katastralnego wpisany do konstytucji – pomysł ten zainspirował autora petycji skierowanej do Senatu przez pana Adama Nycza.
Postanowił on uzupełnić prezydencką propozycję o emerytów otrzymujących świadczenie z ZUS, którzy wychowali do pełnoletności i wykształcili co najmniej dwoje dzieci. Przyjęcie tego postulatu sprawiałoby, że oni również cieszyliby się zwolnieniem z podatku PIT. Przy czym konieczne byłoby to, aby wspomniane dzieci pracowały w Polsce i płaciły podatki w kraju.
Pan Adam słusznie zauważył, że obecni emeryci są poszkodowani podwójnie, bo w latach 90. w czasie, gdy wychowywali dzieci, nie otrzymywali dodatków ani pomocy ze strony państwa, nawet dodatków rodzinnych w przypadku osób z dochodami ze stosunku pracy. Zwolnienie z PIT emerytów, którzy wychowali dwójkę dzieci, stanowiłoby więc swego rodzaju manifestację sprawiedliwości międzypokoleniowej.
Nie widzę potrzeby, by spierać się z tą argumentacją. Ktoś nieco bardziej złośliwy mógłby stwierdzić, że to właśnie na niesprawiedliwości międzypokoleniowej zbudowaliśmy w Polsce system emerytalny oraz obecną wersję polityki socjalnej. Zamiast tego zastanowiłbym się jednak nad czymś zupełnie innym. Dlaczego właściwie emerytury z ZUS są opodatkowane podatkiem dochodowym?
Zwolnienie z PIT emerytów już tak jakby funkcjonuje. Wprowadzono je razem z resztą Polskiego Ładu
Wróćmy na moment do wątku wyważania otwartych drzwi, o którym wspomniałem nie bez powodu. Otóż emerytury w Polsce mogą być nieopodatkowane. Wystarczy, że wysokość naszego świadczenia nie przekroczy kwoty 2500 zł. Rozwiązanie to funkcjonuje od 1 stycznia 2022 r., kiedy to zostało wprowadzone w ramach słynnego i zarazem niesławnego Polskiego Ładu. PIT-0 dla emerytów działa obok kwoty wolnej – pracujący seniorzy, którzy nie przeszli na emeryturę, mogą skorzystać z dodatkowego zwolnienia do 85 528 zł, sumowanego z 30 tys. zł kwoty wolnej.
Co w sytuacji, gdy jednak nie uda nam się zmieścić w tym limicie? Warto przypomnieć, jak emeryturę bez podatku zachwalała ówczesna władza. W rządowym portalu gov.pl w dalszym ciągu możemy przeczytać:
Na reformie zyska ok 95 proc. emerytów i rencistów, a 2/3 z nich w ogóle nie zapłaci podatku. Z kolei emeryci i renciści o wyższych świadczeniach zapłacą podatek tylko od kwoty przekraczającej 2,5 tys. zł.
Warto wspomnieć, że minimalna emerytura z ZUS w 2026 r. wynosi 1978,49 zł brutto. Można więc śmiało stwierdzić, że mamy już w pewnym sensie zwolnienie z PIT emerytów. Załóżmy jednak, że uwiera nas to, że ci lepiej zarabiający seniorzy również są opodatkowani. Co stoi na przeszkodzie, by całkowicie zwolnić ich z podatku dochodowego? Informację na ten temat znajdziemy w odpowiedzi na interpelację poselską z 2019 r., jakiej udzielało wówczas Ministerstwo Finansów. Okazuje się, że całkowite zwolnienie emerytów stałoby w sprzeczności z konstytucyjną zasadą równości wobec prawa.
Z pewnością w tym momencie znajdą się nasi czytelnicy, którzy razem ze mną zadadzą sobie pytanie „jakim cudem?". Taka interpretacja wynika jednak z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego. Jak możemy przeczytać w przywołanej odpowiedzi resortu finansów:
Zasady równości i sprawiedliwości w prawie podatkowym były w przeszłości wielokrotnie przedmiotem kontroli konstytucyjnej. Trybunał Konstytucyjny uznaje, iż zasada równości jest przestrzegana wtedy, gdy każdy obywatel może stać się adresatem każdej z norm przyznających określone prawo obywatelskie. Nie można więc różnicować obywateli ze względu na kryteria powodujące powstanie zamkniętych kategorii o zróżnicowanym statusie prawnym (wyrok z dnia 11 kwietnia 1994 r. r. sygn. akt K 10/93). Sprawiedliwość podatkowa jest pewnym uszczegółowieniem ogólnej zasady sprawiedliwości społecznej i dotyczy tylko sprawiedliwości obciążeń. Wyrazem sprawiedliwości podatkowej jest zwłaszcza powszechność i równość opodatkowania.
Do zasady tej Trybunał Konstytucyjny odwołał się m.in. w orzeczeniu z dnia 29 maja 1996 r. (K 22/95), w którym przypomniał, iż w prawie podatkowym zasada sprawiedliwości, wyrażająca się m.in. powszechnością i równością opodatkowania, łączy się ze swobodą ustawodawcy w kształtowaniu ulg i zwolnień podatkowych, a także ich znoszeniu lub ograniczaniu. Zwolnienia podatkowe nie stanowią standardu prawnego, lecz są wyjątkiem od powszechności i równości obowiązków podatkowych.
Prawdę mówiąc, nie kupuję tego wyjaśnienia. Mamy przecież w Polsce całkiem sporo danin wymierzonych w określone grupy obywateli, jak na przykład tzw. opłata za posiadanie psa. Istnieją również de facto zwolnienia podmiotowe w podatku PIT uzależnione od wieku podatnika. Mam na myśli oczywiście ulgę dla młodych, która zwalnia z opodatkowania dochodu osoby poniżej 26 lat, o ile nie są przedsiębiorcami, a ich dochody mieszczą się w kwocie 85 528 zł. Ulga dla pracującego seniora działa na podobnej zasadzie – ale tylko wtedy, gdy emeryt nie pobiera świadczenia i kontynuuje zatrudnienie.
Rozwiązanie wydaje się więc proste. Nazwijmy zwolnienie z PIT emerytów „ulgą dla seniora" i gotowe. Rzecz jednak w tym, że mamy już odpowiednik ulgi dla młodych dla emerytów. Nazywa się… emerytura bez PIT, ta do kwoty 2500 zł miesięcznie. Rozsądek podpowiada więc, by podwyższyć po prostu limit mniej więcej do poziomu średniej emerytury, która w listopadzie zeszłego roku wyniosła 4236,04 zł. Nie będziemy musieli dzięki temu mnożyć ulg ponad potrzeby.
02.03.2026 8:32, Rafał Chabasiński
02.03.2026 7:39, Aleksandra Smusz
02.03.2026 6:58, Aleksandra Smusz
01.03.2026 21:57, Mariusz Lewandowski

Chłopiec w sukience? Brytyjska minister mówi: dajcie mu spróbować. W polskiej szkole nie wolno nawet farbować włosów
01.03.2026 17:19, Miłosz Magrzyk
01.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński

Mlekovita i Mlekpol to spółdzielcze potęgi. Czemu w Polsce boimy się spółdzielczości? W Hiszpanii się udało
01.03.2026 11:15, Piotr Janus
01.03.2026 10:44, Miłosz Magrzyk
01.03.2026 10:00, Rafał Chabasiński
01.03.2026 8:28, Rafał Chabasiński
01.03.2026 8:04, Rafał Chabasiński
01.03.2026 7:16, Rafał Chabasiński
28.02.2026 22:45, Filip Dąbrowski
28.02.2026 22:23, Filip Dąbrowski
28.02.2026 18:46, Miłosz Magrzyk
28.02.2026 17:27, Piotr Janus
28.02.2026 16:15, Marcin Szermański
28.02.2026 15:00, Jakub Bilski
28.02.2026 14:04, Miłosz Magrzyk
28.02.2026 13:18, Joanna Świba

USA i Izrael zaatakowały Iran. Eksplozje w Teheranie, rakiety lecą na Izrael i bazy w Zatoce Perskiej
28.02.2026 13:04, Mariusz Lewandowski
28.02.2026 12:11, Marcin Szermański
28.02.2026 11:37, Miłosz Magrzyk
28.02.2026 11:13, Miłosz Magrzyk
28.02.2026 10:11, Rafał Chabasiński
28.02.2026 9:33, Rafał Chabasiński
28.02.2026 9:00, Mariusz Lewandowski


























