- Bezprawnik -
- Praca -
- Szef posłał cię na studia? Jeśli się zwolnisz, to musisz oddać mu pieniądze
Szef posłał cię na studia? Jeśli się zwolnisz, to musisz oddać mu pieniądze
Jeżeli pracodawca przekazał swojemu pracownikowi jakieś świadczenia pieniężne na podnoszenie kwalifikacji, to w niektórych sytuacjach może się domagać ich zwrotu.
Inwestycja w pracownika nie jest bezinteresowna
Niekiedy znalezienie wykwalifikowanego specjalisty jest trudniejsze niż dopłacenie pracownikowi do kształcenia.
Podnoszenie kwalifikacji zawodowych nie zawsze jest darmowe, a często nie jest nawet tanie. Przedsiębiorcom zdarza się inwestować w swoich pracowników. W końcu może się zdarzyć, że firma potrzebuje – albo niedługo będzie potrzebować – wykwalifikowanego specjalisty.
Siłą rzeczy taka inwestycja nie jest wcale bezinteresowna. Pracodawca oczekuje, że pracownik, który zdobędzie nowe kwalifikacje zawodowe, wykorzysta je w firmie. Nie ma się co dziwić, skoro wziął na siebie całość albo część kosztów nauki. Ułatwianie kształcenia to zresztą jeden z podstawowych obowiązków pracodawcy, obok zapewnienia bezpiecznych warunków pracy czy terminowego wynagrodzenia.
Co jednak w sytuacji, gdy taki świeżo upieczony specjalista postanowi nagle zmienić miejsce pracy? Przepisy kodeksu pracy wprost gwarantują, że interes pracodawcy nie zostanie w tym przypadku zbytnio naruszony.
Kodeks pracy określa zasady przyznawania świadczeń za podnoszenie kwalifikacji
Interesujące nas przepisy znajdziemy w rozdziale trzecim działu czwartego kodeksu pracy. Przede wszystkim powinniśmy zacząć od pierwotnej podstawy roszczeń po stronie pracodawcy.
Art. 103³ wskazuje, że pracodawca jak najbardziej może zapewnić dodatkowe świadczenia pracownikowi podnoszącemu swoje kwalifikacje. Ustawodawca wskazał jako takowe przede wszystkim pokrycie opłat za kształcenie, przejazd, podręczniki i zakwaterowanie. Jak widać, koszt kształcenia pracownika to nie tylko czesne czy zapłata za kurs.
Umowa szkoleniowa i obowiązek pozostania w zatrudnieniu
Art. 103⁴ z kolei nakazuje zawarcie pomiędzy pracownikiem i pracodawcą tzw. umowy szkoleniowej.
§ 1. Pracodawca zawiera z pracownikiem podnoszącym kwalifikacje zawodowe umowę określającą wzajemne prawa i obowiązki stron. Umowę zawiera się na piśmie.
§ 2. Umowa, o której mowa w § 1, nie może zawierać postanowień mniej korzystnych dla pracownika niż przepisy niniejszego rozdziału.
§ 3. Nie ma obowiązku zawarcia umowy, o której mowa w § 1, jeżeli pracodawca nie zamierza zobowiązać pracownika do pozostawania w zatrudnieniu po ukończeniu podnoszenia kwalifikacji zawodowych.
Najważniejszą informację znajdziemy w § 3. Umowa nie występuje w każdym przypadku. Może się zdarzyć, że pracodawca wcale nie będzie wymagać, by pracownik po zakończeniu szkolenia, kursu czy studiów był zmuszony u niego pracować. Warto pamiętać, że sama umowa o podnoszenie kwalifikacji zawodowych wiąże się nie tylko z obowiązkami, ale też z dodatkowymi uprawnieniami po stronie pracownika.
Dodatkowe świadczenia wiążą nas z pracodawcą na maksymalnie 3 lata
Kluczowym przepisem jest jednak art. 103⁵, który reguluje zasady zwrotu kosztów podnoszenia kwalifikacji zawodowych.
Pracownik podnoszący kwalifikacje zawodowe:
- który bez uzasadnionych przyczyn nie podejmie podnoszenia kwalifikacji zawodowych albo przerwie podnoszenie tych kwalifikacji,
- z którym pracodawca rozwiąże stosunek pracy bez wypowiedzenia z jego winy, w trakcie podnoszenia kwalifikacji zawodowych lub po jego ukończeniu, w terminie określonym w umowie, o której mowa w art. 103⁴, nie dłuższym niż 3 lata,
- który w okresie wskazanym w pkt 2 rozwiąże stosunek pracy za wypowiedzeniem, z wyjątkiem wypowiedzenia umowy o pracę z przyczyn określonych w art. 94³,
- który w okresie wskazanym w pkt 2 rozwiąże stosunek pracy bez wypowiedzenia na podstawie art. 55 lub art. 94³, mimo braku przyczyn określonych w tych przepisach
– jest obowiązany do zwrotu kosztów poniesionych przez pracodawcę na ten cel z tytułu dodatkowych świadczeń, w wysokości proporcjonalnej do okresu zatrudnienia po ukończeniu podnoszenia kwalifikacji zawodowych lub okresu zatrudnienia w czasie ich podnoszenia.
Ogólna zasada jest taka, że pracownik będzie musiał zwrócić swojemu szefowi przynajmniej część poniesionych przez niego kosztów, jeśli to on jest inicjatorem albo „winowajcą” rozwiązania stosunku pracy.
Kiedy pracownik musi zwrócić koszty poniesione przez pracodawcę
Najbardziej oczywistym przypadkiem jest pracownik składający najzwyklejsze w świecie wypowiedzenie, które nie wiąże się z żadnymi drastycznymi okolicznościami. W takim przypadku wszystko zależy od tego, czy rzeczywiście zawarł z pracodawcą umowę szkoleniową. Jeśli takiej umowy nie zawarto, to obowiązek zwrotu kosztów kształcenia nie powstanie. To jedna z tych sytuacji, w których pracownik musi zwrócić pracodawcy pieniądze, a nie na odwrót.
Kolejny przypadek występuje, jeżeli pracownik zarzucił swojemu szefowi mobbing i dlatego wypowiedział umowę o pracę, albo zdecydował się na „odwróconą dyscyplinarkę” w postaci rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia. Wówczas obowiązek zwrotu kosztów powstanie, jeśli zarzuty pracownika się nie potwierdzą, a rozwiązanie umowy o pracę okaże się bezzasadne.
Dyscyplinarka i przerwanie kształcenia
Podobnie będzie w przypadku zwolnienia dyscyplinarnego pracownika. Zwrot kosztów przysługuje pracodawcy także wtedy, gdy kształcony pracownik z jakiegoś powodu przerwie podnoszenie kwalifikacji, albo do niego w ogóle nie przystąpi.
Co w sytuacji, gdy pracownik się bardzo starał, ale i tak oblał studia, na które wysłał go szef? W takiej sytuacji najczęściej przyjmuje się, że mamy do czynienia z „przerwaniem kształcenia bez uzasadnionych przyczyn”. Warto przy tym pamiętać, że samo zwolnienie pracownika z powodu braku kwalifikacji nie zawsze jest w ogóle dopuszczalne.
Wysokość zwrotu zależy od zapisów umowy szkoleniowej
Na koniec warto się zastanowić, ile właściwie będziemy musieli zapłacić naszemu szefowi. W art. 103⁵ ustawodawca posłużył się sformułowaniem „w wysokości proporcjonalnej do okresu zatrudnienia po ukończeniu podnoszenia kwalifikacji zawodowych lub okresu zatrudnienia w czasie ich podnoszenia”. Tylko co to właściwie znaczy?
Odpowiedź na to pytanie stanowi nasza umowa szkoleniowa. Znajdziemy w niej wskazanie okresu, w którym zobowiązujemy się kontynuować zatrudnienie u naszego pracodawcy. Być może liczymy go razem z czasem samego podnoszenia kwalifikacji, być może okres ten zaczyna biec już po ich zdobyciu. Poza samym zwrotem kosztów kształcenie na koszt szefa daje też inne korzyści, jak choćby urlop szkoleniowy, o którym łatwo zapomnieć.
Jak policzyć kwotę zwrotu – przykład
Im szybciej zrywamy stosunek pracy, tym więcej będziemy musieli oddać. Załóżmy następujący scenariusz: nasz specjalistyczny kurs kosztował pracodawcę 3000 zł. W umowie szkoleniowej zobowiązaliśmy się, że po jego zakończeniu przepracujemy jeszcze rok. Zwolniliśmy się po pół roku.
W takiej sytuacji przyjęło się liczbę miesięcy pozostałych do przepracowania dzielić przez okres obowiązywania umowy szkoleniowej liczony również w miesiącach. Później mnożymy powstały w ten sposób ułamek przez otrzymaną kwotę. Dla przykładu powyżej wychodzą 3000 zł przemnożone przez 6/12, a więc po skróceniu ułamka podzielone na pół. Daje nam to kwotę 1500 zł.
