- Bezprawnik -
- ecommerce -
- „Nie obsługuję handlarzy". Tak wygląda odmowa sprzedaży na OLX — i jest w pełni legalna
„Nie obsługuję handlarzy". Tak wygląda odmowa sprzedaży na OLX — i jest w pełni legalna
Wyobraźcie sobie, że chcecie coś kupić na OLX, a sprzedawca w wiadomości prywatnej pisze, że nie zamierza wam sprzedawać towaru. Z taką sytuacją spotkała się moja znajoma. Użytkowniczka OLX jasno jej zakomunikowała, że nie obsługuje handlarzy i sprzedaje książki wyłącznie osobom, które same zamierzają z nich korzystać. Odmowa transakcji dotyczyła tytułu za 20 zł.
Zdradzenie celu zakupu może zniechęcić sprzedawcę do transakcji
Barbara, moja znajoma, udziela korepetycji z fizyki. Ostatnio postanowiła zająć się sprzedażą używanych rzeczy na Allegro i wystawić tam niepotrzebne jej już książki Jerzego Nitki pt. „Rozwiązania zadań ze zbioru Mendla dla klasy I szkół średnich".
Pięciotomowe wydanie tego tytułu jest bardzo cenne. Jak widać na poniższym zrzucie ekranu, wraz ze zbiorem trzeba za nie zapłacić na Allegro aż 499 zł — na tle typowych cen podręczników szkolnych to kwota naprawdę wysoka.

Brakująca czwarta część i oferta za 20 zł
Kłopot polegał na tym, że mojej znajomej zapodziała się jedna z tych książek, konkretnie czwarta część. Nie chciała wystawiać zestawu bez niej, bo z tego powodu musiałaby mocno obniżyć cenę.
Stąd wpadła na pomysł, że najlepiej na tym wyjdzie, jeśli dokupi potrzebny jej egzemplarz na OLX. Zwłaszcza że pojawił się on tam w cenie zaledwie 20 zł.
Z oferty nie wynikało dokładnie, jaka część jest wystawiana. Barbara zadała więc sprzedającej pytanie, wspominając mimochodem, że potrzebuje cz. 4 do skompletowania pakietu, który chce zaoferować na Allegro.
Odpowiedź użytkowniczki wprost ją zdumiała. Owszem, napisała ona, że ogłoszenie dotyczy czwartej części, ale dodała przy tym, że nie zamierza sprzedawać jej tej książki, gdyż nie chce, aby oferowane przez nią tytuły trafiły do handlarzy.
Czy użytkownik OLX ma prawo odmówić sprzedaży?
Tak. Użytkowniczka platformy na mocy zasady swobody umów, wynikającej z art. 353 Kodeksu cywilnego, mogła nie zrealizować transakcji z moją znajomą.
Zwykłe ogłoszenie stanowi jedynie niewiążące zaproszenie do jej zawarcia na mocy art. 71 KC. Opisane zachowanie bez wyraźnego uzasadnienia mogłoby stanowić wykroczenie na podstawie art. 135 Kodeksu wykroczeń, ale przepis ten ma zastosowanie wyłącznie do przedsiębiorców, a sprzedawanie w sieci jako osoba prywatna nie mieści się w tej kategorii.
Inaczej wygląda to w handlu detalicznym — tam przedsiębiorca nie ma prawa odmówić sprzedaży produktu lub wykonania usługi poza niewielkimi wyjątkami.
Sprzedawcy z OLX nie chcą, by ktoś zarabiał na ich osobistych rzeczach
Wynika to z emocjonalnego stosunku do własnych przedmiotów. Część osób nie chce też, aby ich zbiory zasiliły handel na Allegro książkami ze skupów makulatury. Faktem pozostaje jednak, że w opisanym przypadku nie chodziło o typowy reselling, lecz o chęć dokupienia brakującej części do prywatnego zestawu.
Jak rozmawiać ze sprzedającym na OLX, by nie stracić okazji
Aby uniknąć takich sytuacji, najlepiej być powściągliwym w korespondencji z użytkownikami OLX. Gdyby bowiem moja znajoma nie dodała zbędnej z perspektywy transakcji informacji, bez problemu kupiłaby potrzebną jej książkę.
Tymczasem w tym celu musiała uruchomić swoje kontakty i poprosić bliską osobę, aby zamówiła ją dla niej. Zapewne gdyby sprzedawczyni się o tym dowiedziała, nie byłaby zadowolona.










