Widzowie tiktoka Bezprawnika pytają czasem czemu mam na sobie gogle narciarskie. A ja wam powiem, że po 30 latach w branży nosicieli okularów ja już wszędzie byłem, wszystko nosiłem, człowiek już z nudów zaczyna eksperymentować. Nie będę tu wymieniał konkretnych marek czy modeli, żeby nie robić kryptoreklamy, ale wczoraj w salonie Alensa kilka oprawek naprawdę wpadło mi w oko, co - przyznam szczerze nie jest częste.
Tu warto przypomnieć, że czeska Alensa to e-commerce, który dopiero zaczyna stawiać swoje pierwsze kroki w realu
W Złotych Tarasach na ekspozycji znajdziemy ponoć aż 2500 oprawek, ale podobnie jak w salonach na przykład eobuwie.pl, integralną częścią sklepu są ekrany, gdzie kolejne oprawki możemy przymierzać wirtualnie lub zamawiać do salonu. Firma obsługuje około 100 tys. zamówień miesięcznie, ma magazyny wypełnione pół milionem opakowań soczewek i chwali się realizacją 97 procent zamówień jeszcze tego samego dnia
Polska od lat jest jednym z mocniejszych rynków Alensy. Najpierw sklep internetowy, potem debiut stacjonarny w Katowicach, a teraz Warszawa. To logiczna konsekwencja rosnącej pozycji firmy i apetytu na dalszą ekspansję w Polsce i Europie.
Rynek ma ku temu warunki – ponad połowa Polaków nosi okulary lub soczewki, a wraz z pracą przy ekranach i starzeniem się społeczeństwa zapotrzebowanie tylko rośnie. Nic dziwnego, że na rynku pojawiają się gracze, którzy chcą połączyć doświadczenie e-commerce z fizycznymi salonami.
W nowym salonie można sobie zrobić badanie wzroku, za darmo
Alensa chwali się sprzętem Zeiss Visucore 500, który wykonuje badanie wzroku w mniej niż 4,5 minuty i z dokładnością do 0,01 dioptrii. Dla klientów oznacza to koniec wielokrotnego „lepiej czy gorzej?”, a dla optometrystów więcej czasu na realną rozmowę o codziennym funkcjonowaniu wzroku.
Ja wczorajsze badanie na ten przykład... oblałem. I bardzo jestem z tego powodu zadowolony. Badająca mnie pani nie bała się wysłać mnie do okulisty z powodu specyfiki mojej wady i mojego oka. To mi przypomniało jak kilka lat temu w podobnych okolicznościach - też moje oko nie akomodowało czegoś tam - optometrysta konkurencyjnej firmy dobierał mi szkła na rympał, byle tylko klepnąć zlecenie, a potem tygodniami użerałem się z kwestią reklamacji.
Alensa to dziś jeden z czołowych europejskich sprzedawców soczewek online – działa w 25 krajach, prowadzi ponad 40 sklepów internetowych i oferuje 17 tys. modeli okularów korekcyjnych oraz przeciwsłonecznych. W magazynach trzyma 99 procent możliwych wariantów soczewek, co pozwala jej błyskawicznie realizować zamówienia.
Choć e-commerce jest dla firmy fundamentem, widać wyraźnie, że sama sprzedaż online już nie wystarcza. Przy wyborze oprawek klienci nadal chcą realnego lustra, dotyku materiałów i poczucia, jak okulary leżą na twarzy. Stąd model omnichannel: klikamy w internecie, odbieramy w salonie, robimy badanie, a przy okazji często wybieramy jednak inny model niż ten z koszyka.
Rynek rośnie, ale nawyki zdrowotne nie nadążają
Za całym tym rozwojem stoi jeszcze jeden problem - Polacy badają wzrok zdecydowanie zbyt rzadko. Większość dopiero wtedy, gdy zaczynają mrużyć oczy przed monitorem albo nie dowidzą tablicy. Jeśli jest taka możliwość, a badanie nic nie kosztuje, to szaleństwem jest nie skorzystać.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj