- Bezprawnik -
- Prawo -
- Cena na półce niższa niż przy kasie? Masz prawo zapłacić mniej — ale jest jeden haczyk
Cena na półce niższa niż przy kasie? Masz prawo zapłacić mniej — ale jest jeden haczyk
Wiemy, że nie powinno tak być, jednak niestety nadal tego typu zjawisko jest normą w polskich sklepach. Chodzi oczywiście o rozbieżności pomiędzy ceną w kasie sklepowej i na półce. Warto wiedzieć, że w takim wypadku mamy prawo do żądania sprzedaży towaru po cenie dla nas najkorzystniejszej. Są jednak od tej zasady pewne wyjątki.
Cena produktu wyższa niż na półce sklepowej? Prawo jest po stronie konsumenta
Często, gdy kupujemy jakiś produkt w sklepie i cena z półki nie zgadza się z tą przy kasie, wpadamy w konsternację i nie wiemy, co zrobić. Zupełnie niepotrzebnie! Okazuje się, że prawo w tym aspekcie stoi po naszej stronie — w razie rozbieżności klient zawsze zapłaci tę niższą.
Tę kwestię tłumaczył na łamach trojmiasto.pl Wojciech Kawczyński z Kancelarii Prawnej Kawczyński i Kieszkowski Adwokaci i Radcowie Prawni sp.p. w Gdańsku. Jak wskazywał, zgodnie z art. 543 kodeksu cywilnego wystawienie przez sprzedawcę rzeczy w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem ceny uważa się za ofertę sprzedaży. Oznacza to, że biorąc taki produkt z półki i udając się z nim do kasy, przyjmujemy ofertę na warunkach (w tym także cenowych), które wcześniej zaakceptowaliśmy, czyli po cenie z półki.
Sklep ma więc obowiązek sprzedaży nam towaru po cenie z półki, chyba że jednoznacznie stwierdzimy, że chcemy, aby sprzedał on nam produkt po wyższej cenie. Jeżeli mimo to sklep nie wywiązuje się z tego obowiązku, możemy zgłosić sprawę do Inspekcji Handlowej.
Skala nieprawidłowości w polskich sklepach
Z danych wynika, że nawet połowa skontrolowanych punktów handlowych informuje konsumentów o cenach w sposób nieprawidłowy, co potwierdziła Inspekcja Handlowa w kontroli 2025. Wiele firm nie stosuje się także do dyrektywy Omnibus i błędnie podaje informacje o cenie z ostatnich 30 dni.
Kiedy oznaczenie ceny jest oczywistą pomyłką?
Czasami jednak oznaczenie ceny jest oczywistą pomyłką. Co wtedy możemy zrobić?
W handlu tradycyjnym i internetowym często możemy zobaczyć oferty w stylu „telewizor wart 3000 zł oznaczony jako 30 zł” czy „laptop za 5000 zł opisany jako 50 zł”. W takim wypadku sytuacja jest bardziej skomplikowana. Warto wiedzieć, że jeśli różnica jest „oderwana od realiów”, sklep może twierdzić, że to błąd oznaczenia.
O takich sprawach wielokrotnie wypowiadał się także UOKiK. Instytucja stanie jednak po stronie sklepu tylko wtedy, gdy cena jest rażąco błędna lub wygląda jak literówka albo awaria systemu. Dobrym przykładem jest sytuacja, w której doszło do złej ceny w TK Maxx — kurtka warta kilkaset złotych została omyłkowo oznaczona ceną kilkudziesięciu złotych.
Cena na półce jako wiążąca informacja handlowa
Często podczas bałaganu z tzw. cenówkami w sklepie nie wiemy, ile dany towar kosztuje, lub — tak jak wcześniej wspomnieliśmy — kierujemy się ceną na półce, która okazuje się niższa niż przy kasie. Skutki bywają poważne: za nieprawidłowości tego typu nałożono gigantyczną karę dla Biedronki, liczoną w setkach milionów złotych.
Warto w tym miejscu nadmienić, że w świetle przepisów sklep ma obowiązek tak organizować sprzedaż, żeby klient mógł się realnie kierować ceną na półce. Nagminne dopuszczanie do tego, by klient był wprowadzany w błąd, umieszczając produkt w koszyku, jest niedopuszczalne — i tego typu praktyki powinniśmy zgłosić nie tylko do Inspekcji Handlowej, ale także do UOKiK-u.
zobacz więcej:
