1. Bezprawnik -
  2. Praca -
  3. 2 na 3 kandydatów oszukuje podczas rozmów o pracę. Wykorzystują do tego AI

2 na 3 kandydatów oszukuje podczas rozmów o pracę. Wykorzystują do tego AI

Nie znam osoby, która choć raz nie narzekała na rekruterów podczas rozmów kwalifikacyjnych. Niestety, nie każda rekrutacja jest przejrzysta dla osób szukających nowej pracy. Okazuje się jednak, że powody do narzekań mają również sami rekrutujący. Wszystko przez AI, które coraz częściej służy do oszukiwania potencjalnych pracodawców.

Marcin Szermański04.08.2026 13:59
Praca

Ciekawymi danymi podzielił się na swoim Facebooku RocketJobs.pl – jedna z największych platform rekrutacyjnych do poszukiwania pracy w Polsce. Badanie dotyczyło przypadków, w których rekruterzy podejrzewali kandydatów o korzystanie z AI podczas rozmowy kwalifikacyjnej, a część takich prób udało się potwierdzić.

Dane pochodzą od ponad 4000 rekruterów i menedżerów z USA, Wielkiej Brytanii, Irlandii oraz Niemiec z 2025 roku. Aż 91% z nich podejrzewało kandydata o niedozwolone używanie AI podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Z kolei 65% przyłapało swojego rozmówcę na oszustwie, np. czytaniu odpowiedzi na drugim ekranie. Rzeczywista skala może być jeszcze większa, skoro aż 91% rekruterów miało wobec kandydatów takie podejrzenia.

Oszustwa rekrutacyjne w liczbach: 457% wzrostu strat i alter ego kandydatów

To nie koniec interesujących danych z raportu, którymi dzieli się RocketJobs.pl:

  • 17% – tylu menedżerów z USA przyznało, że rozmawiało online z osobą podającą się za kogoś innego (dane z marca 2025 r.),
  • 457% – taki jest wzrost zgłoszonych strat wynikających z oszustw rekrutacyjnych w USA w zaledwie 4 lata (wzrost z 90 do ponad 500 mln dolarów),
  • 25% – przewiduje się, że do 2028 roku 1 na 4 kandydatów na świecie może przystępować do rozmowy kwalifikacyjnej jako swoje „alter ego”.

Część takich sytuacji to już nie zwykłe ściąganie, ale oszustwa deepfake.

Bez AI też oszukiwano na rozmowach kwalifikacyjnych

Czasy się zmieniają, ale próby oszustw na rozmowach o pracę są znane od lat. Co prawda teraz, w dobie rekrutacji online i AI, jest to o wiele łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej, ale – jak widać – rekruterów raczej trudno zwieść i dość szybko wyłapują podejrzanych. Zresztą kłamstwo w CV czy podczas zadania rekrutacyjnego zwykle i tak wychodzi na jaw.

Wikipedia w trakcie zadania rekrutacyjnego, czyli ściąganie sprzed dekady

Przypomina mi się sytuacja sprzed około 10 lat, o której opowiadała moja koleżanka. Rekrutowała do pracy kandydata, który bardzo dobrze poradził sobie podczas rozmowy. W drugim etapie procesu rekrutacyjnego miał wykonać pewne zadanie. Usiadł przy komputerze stojącym zaledwie kilka metrów od niej.

Po pewnym czasie zerknęła na swojego kandydata, który... przeglądał Wikipedię. Nie wiem, czego na niej szukał, ale próbował zdobyć wiedzę, której najwidoczniej nie posiadał w momencie rekrutacji. A przecież ta była mu potrzebna do objęcia stanowiska. Z tego, co mi wiadomo, dość bezczelnie zarzekał się, że nie oszukiwał, za to rekruterka próbuje naginać rzeczywistość. Oczywiście o etacie mógł zapomnieć.

Od Wikipedii do sztucznej inteligencji: cel oszustów pozostaje ten sam

Kiedyś Wikipedia i Google, dziś sztuczna inteligencja i nieporównywalnie większe pole manewru. Paradoks polega na tym, że w wielu firmach ChatGPT zastępuje pracowników, a jednocześnie pomaga kandydatom zdobyć etat. Technologia się zmienia, ale cel pozostaje ten sam – sprawić wrażenie, że wie się więcej, niż jest w rzeczywistości.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover