1. Home -
  2. Energetyka -
  3. Co się stanie, gdy w szpitalu zgaśnie światło? Raport NIK daje do myślenia

Co się stanie, gdy w szpitalu zgaśnie światło? Raport NIK daje do myślenia

Widmo blackoutu jeszcze niedawno było bardzo odległe, jednak dzisiaj coraz częściej boimy się, że z jakiegoś powodu nagle zabraknie w kraju lub w jego części energii elektrycznej. Ryzyko blackoutu w Polsce jest realne, a jednym z najpoważniejszych miejsc, które muszą być na to przygotowane, są szpitale. O tym, jak radzą sobie polskie placówki, mówi nam raport przygotowany przez Najwyższą Izbę Kontroli.

Większość szpitali przygotowanych na blackout, ale nie bez zastrzeżeń

Z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że szpitale są przygotowane na przerwy w zasilaniu energią elektryczną, ale nie wszędzie system działa bez zarzutu.

Co jest największym problemem szpitali? Pomimo tego, że wszystkie skontrolowane placówki posiadały agregaty prądotwórcze, niestety w wielu wypadkach ich serwis nie przebiegał w sposób prawidłowy.

Jak informuje NIK, szpitale w Polsce są zobowiązane do posiadania agregatów prądotwórczych, które powinny pokrywać 30 proc. zapotrzebowania placówki na energię elektryczną. W przypadku bloków operacyjnych i oddziałów intensywnej terapii szpital powinien zapewniać dostawy energii bez przerwy do czasu przejęcia dostarczania prądu przez agregat. Warto przy tym pamiętać, że rządy ostrzegają przed blackoutami coraz głośniej, co nadaje temu problemowi dodatkowy wymiar.

Brak prądu w szpitalu jako bezpośrednie zagrożenie dla życia pacjentów

Z raportu NIK wynika, że do ograniczenia ryzyka związanego z nieplanowanym brakiem zasilania wykorzystuje się awaryjne systemy podtrzymywania napięcia, w tym agregaty prądotwórcze i urządzenia UPS.

Pomimo tego, że większość szpitali dysponuje takimi urządzeniami, dwie placówki nie spełniały tych wymagań, co stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów. Urządzenia w tych placówkach nie zabezpieczały szpitala np. na wypadek zaniku napięcia lub jego skokowych zmian. W sytuacji, gdy prąd gaśnie nagle, każdy pacjent powinien znać swoje uprawnienia – warto zapoznać się z kartą praw pacjenta, która gwarantuje dostęp do bezpiecznej i godnej opieki zdrowotnej.

Serwisowanie agregatów i UPS-ów – słaby punkt systemu

Nieprawidłowości dotyczyły także niestety niewystarczająco profesjonalnie przeprowadzanych serwisów. Pomimo tego, że agregaty prądotwórcze i urządzenia UPS były w czasie przeprowadzenia kontroli sprawne, szpitale nie zapewniały rzetelnego i terminowego serwisowania. Chodzi tutaj przede wszystkim o te agregaty, których serwis wymaga ścisłego przestrzegania zaleceń producenta zawartych w dokumentacji.

Najwyższa Izba Kontroli wykazała ponadto, że szpitale nie wywiązywały się z przeprowadzania koniecznych, próbnych uruchomień agregatów. To poważne zaniedbanie, biorąc pod uwagę, że opieka w szpitalach i tak pozostawia niekiedy wiele do życzenia – jak wykazywały wcześniejsze kontrole Izby.

Procedury awaryjne i kadra techniczna – jest światełko w tunelu

Z kontroli NIK wynika, że prawie wszystkie kontrolowane szpitale opracowują odpowiednie procedury na wypadek nagłego braku zasilania w energię elektryczną ze źródeł zewnętrznych. To cieszy, ponieważ sytuacja nie jest tak tragiczna, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Uprawnienia pracowników do obsługi zasilania awaryjnego

Kluczowa w tym wypadku jest także obecność na terenie szpitala pracowników, którzy mają stosowne uprawnienia do obsługi rezerwowych źródeł zasilania. NIK informuje, że w 10 z 15 zbadanych szpitali liczba pracowników ze stosownymi uprawnieniami pozwalała na ich całodobową obecność na terenie szpitala. W pozostałych przypadkach mogły pojawiać się luki kadrowe – nie jest to zaskoczenie w kontekście tego, jak poważne są braki kadrowe w szpitalach w całym kraju.

Brak instrukcji eksploatacji – grzech dyrektorów

Dyrektorzy placówek również mieli kilka grzechów na sumieniu – kilku z nich nie opracowało instrukcji eksploatacji posiadanych urządzeń energetycznych, do czego byli zobowiązani. Taka sytuacja miała miejsce w ośmiu skontrolowanych szpitalach, a w kolejnych dwóch nie obejmowała ona wszystkich wymaganych elementów. Brak takich dokumentów w sytuacji awaryjnej może mieć fatalne konsekwencje – jeśli blackout nastąpi w nocy, a personel nie będzie wiedział, jak prawidłowo uruchomić rezerwowe zasilanie, na szali znajdzie się ludzkie życie.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi