77 procent wniosków odrzuconych
Liczby są brutalne. W pierwszej połowie 2025 roku aż 77 procent wniosków pożyczkowych składanych do legalnych instytucji pozabankowych spotkało się z odmową. Jeszcze gorzej wygląda to w ujęciu całościowym: 59 procent wnioskodawców nie uzyskało finansowania w żadnej legalnie działającej firmie.
W 2024 roku niemal 2,8 miliona potrzeb pożyczkowych pozostało bez odpowiedzi ze strony legalnego rynku. Popyt nie zniknął – przeniósł się gdzie indziej.
Skąd ta zapaść?
Odpowiedź jest prosta, choć niewygodna: państwo samo stworzyło ten problem.
Sztywne limity kosztów pozaodsetkowych, wprowadzone w dobrej wierze jako ochrona konsumenta, w praktyce sprawiły, że legalne firmy pożyczkowe nie są w stanie obsłużyć klientów o podwyższonym ryzyku. Gdy prawo zakazuje wyceniać ryzyko realnie, firmy po prostu odmawiają udzielenia pożyczki.
Do tego dochodzi obowiązek jednolitej oceny zdolności kredytowej – bez możliwości elastycznego podejścia do indywidualnych przypadków. Efekt? Udział nowych klientów w portfelach firm pożyczkowych spadł do zaledwie 8,5 procent. Branża kurczy się, staje się coraz bardziej zachowawcza, a na rynku zostają tylko "pewniaki".
A ci, którzy pewniakmi nie są? Idą do lichwiarzy.
Paradoks polskiego zadłużenia
Tu warto spojrzeć szerzej. Polskie gospodarstwa domowe są zadłużone na poziomie 22,5 procent PKB. Średnia unijna to ponad 51 procent. Jesteśmy jednym z najmniej zadłużonych społeczeństw w Europie.
Problem nie polega więc na tym, że Polacy są nadmiernie zadłużeni i trzeba ich przed sobą chronić. Problem polega na tym, że regulacje zostały skrojone pod inną rzeczywistość – i teraz nie pasują do naszej.
Kto trafia do szarej strefy?
Z raportu WEI wynika, że niemal połowa osób, którym odmówiono pożyczki, aktywnie szuka alternatywnego finansowania. I często je znajduje – tyle że poza prawem.
Szczególnie alarmujące są dane dotyczące motywacji. Aż 73 procent osób poszukujących pieniędzy na potrzeby zdrowotne deklaruje gotowość skorzystania z nielegalnej pożyczki, jeśli legalne instytucje odmówią. Podobnie jest z bieżącymi zobowiązaniami i pomocą bliskim.
To nie są ludzie, którzy chcą wyłudzić pieniądze na telewizor. To ludzie, którzy potrzebują zapłacić za operację, za czynsz, za rachunki. I kiedy bank mówi "nie", a potem nawet Provident mówi "nie", zostaje ogłoszenie na Facebooku albo "znajomy znajomego".
Co czeka klienta w szarej strefie?
W legalnej firmie pożyczkowej obowiązują limity kosztów, standardy windykacyjne, nadzór KNF, możliwość reklamacji i skargi do rzecznika finansowego. W szarej strefie nie obowiązuje nic.
Lichwiarz może naliczyć dowolne odsetki. Może stosować dowolne metody windykacji – łącznie z tymi, które w normalnym świecie nazywamy wymuszeniem lub groźbami. Nie ma umowy, którą można zakwestionować w sądzie, bo często nie ma żadnej umowy. Jest gotówka z ręki do ręki i słowo.
Paradoks polega na tym, że przepisy stworzone dla ochrony konsumenta w praktyce wypychają go tam, gdzie ochrony nie ma żadnej.
Co można zrobić?
Warsaw Enterprise Institute rekomenduje przegląd regulacji i większą elastyczność dla legalnych podmiotów w ocenie ryzyka. Brzmi to jak postulat branży pożyczkowej – i poniekąd nim jest. Ale trudno odmówić mu logiki.
Jeśli obecny poziom odrzuceń (77 procent) jeszcze wzrośnie – a WEI prognozuje, że tak się stanie – szara strefa będzie rosła dalej. Każdy kolejny procent to więcej ludzi bez ochrony, więcej patologii, więcej strat dla budżetu.
Alternatywą jest przyznanie, że część Polaków po prostu nie powinna mieć dostępu do pożyczek – i akceptacja konsekwencji takiej polityki. Tyle że konsekwencje i tak ponoszą ci sami ludzie. Tylko teraz ponoszą je w cieniu, gdzie nikt ich nie widzi.
Raport WEI to pierwsza w Polsce próba zmierzenia skali szarej strefy na rynku pożyczkowym. Pokazuje rzecz niewygodną: że dobre intencje regulatora mogą prowadzić do złych skutków. Że ochrona konsumenta, która odcina go od legalnego rynku, nie jest ochroną – jest wypchnięciem w objęcia lichwiarzy.
5,1 miliarda złotych rocznie. Co szósta pożyczka. 2,8 miliona niezaspokojonych potrzeb. To nie są liczby, które można zignorować.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj