1. Bezprawnik -
  2. Inwestowanie -
  3. Za rok znów zapiszą cię do PPK. A już wkrótce autozapis może być jeszcze częstszy

Za rok znów zapiszą cię do PPK. A już wkrótce autozapis może być jeszcze częstszy

Większych zmian w Pracowniczych Planach Kapitałowych na razie nie ma. Być może jednak będą. Cały czas pada pomysł częstszego autozapisu do PPK pracowników, którzy się z nich wypiszą. Niestety nawet przy planowaniu zmian bawimy się w półśrodki.

Od dawna twierdzę, że ostatnia reforma emerytalna to jedno z lepszych posunięć poprzedniego rządu.

Czym są Pracownicze Plany Kapitałowe i jak działa autozapis?

Pracownicze Plany Kapitałowe to dobrowolny dodatek do powszechnego systemu emerytalnego. Odkładamy stosunkowo niewielką część swojej pensji na poczet przyszłej emerytury, a w zamian pracodawca z państwem nieco nam dopłacają do składek.

Każdy zatrudniony w wieku od 18 do 55 lat jest automatycznie zapisywany do PPK. Nie bez powodu określiłem jednak to rozwiązanie mianem „dobrowolnego". W każdym momencie mamy prawo się z niego wypisać. Wystarczy złożyć stosowną deklarację pracodawcy. Powrót do PPK jest równie prosty.

Jest jednak pewien problem: automatyczne zapisywanie do PPK ma charakter cykliczny. Pracownik, który zrezygnował z uczestnictwa, zostanie ponownie wpisany na listę jego uczestników. Dzieje się to co 4 lata. Poprzedni autozapis do PPK miał miejsce w 2023 r., a więc następny odbędzie się już w przyszłym roku.

Ostatnie zmiany w PPK okazały się czysto kosmetyczne

Cztery lata to dużo czasu. Nic więc dziwnego, że przy wszelkich rozważaniach dotyczących zmian w PPK pojawia się pomysł, by skrócić ten okres z 4 do 3 lat. Jakby tego było mało, pojawiają się także koncepcje zapisywania do PPK pracowników, którzy już ukończyli 55 lat.

Rozważania rozważaniami, koncepcje koncepcjami, a większych zmian w przepisach do tej pory nie ma. Ostatnia nowelizacja ustawy o PPK wprowadziła jedynie drobne korekty dotyczące formy wzywania pracodawców do uczestnictwa. Wcześniej miało ono formę papierową, teraz będzie czekać na przedsiębiorcę w PUE ZUS.

Częstszy autozapis to dobry pomysł, ale trzyletni okres nie ma sensu

Można by się zastanawiać, skąd taka powściągliwość ze strony ustawodawcy. Od strony czysto legislacyjnej zmiana jednej cyferki w treści ustawy nie jest specjalnie skomplikowana.

Wydaje się, że rządzący najzwyczajniej w świecie nie chcą podpadać wyborcom praktycznie w przededniu wyborów. Te odbędą się już w przyszłym roku. Majstrowanie przy systemie emerytalnym nie należy zaś do specjalnie popularnych posunięć. Niektóre doniesienia medialne wskazują także na traumę premiera Donalda Tuska po wyborczych skutkach poprzedniej reformy emerytalnej.

Czy jednak aby na pewno jest się czego bać? Zaryzykowałbym stwierdzenie, że mamy teraz idealny moment na bardziej radykalne korekty w ustawie o PPK.

PPK się opłacają, więc najprawdopodobniej obronią się same

Nie da się ukryć, że ostatnia reforma emerytalna to jedna z tych rzeczy, która udała się poprzedniemu rządowi Prawa i Sprawiedliwości. Zawdzięczamy jej nie tylko PPK, ale także coraz popularniejsze IKE oraz IKZE. Same Pracownicze Plany Kapitałowe okazały się zaskakująco opłacalne dla pracowników, którzy zdecydowali się na przekór wszystkiemu przy nich pozostać.

Ile można zarobić? Załóżmy sobie absolutne minimum: zarabiamy najniższą krajową, decydujemy się na standardowe 2% wpłaty na PPK. Razem ze wpłatami pracodawcy każdego miesiąca odkładamy 168,21 zł plus ewentualne zyski kapitałowe z inwestycji oraz coroczne 240 zł od państwa. Według oficjalnego kalkulatora każdego roku zyskujemy 2508,52 zł. Realne zyski z PPK potwierdzają, że to rozwiązanie po prostu się opłaca.

Coroczny autozapis byłby uczciwszy wobec niezainteresowanych pracowników

Skoro uczestnicy PPK pomnażają swój kapitał emerytalny, to warto włączyć do nich jak największy odsetek pracowników. Trzyletni autozapis to raptem półśrodek. O wiele lepszym rozwiązaniem byłby coroczny.

Paradoksalnie ułatwiłoby to rezygnację osobom, które absolutnie nie są zainteresowane uczestnictwem w PPK. Powód jest prosty: o corocznym złożeniu stosownej deklaracji łatwiej będzie zapamiętać i uczynić swego rodzaju rytuałem. Sama rezygnacja z PPK nie jest przy tym specjalnie skomplikowana.

Owszem, rok autozapisu co trzy albo cztery lata łatwo jest ustalić w czasach wyszukiwarek internetowych wspomaganych AI. Trzeba jednak najpierw pamiętać o PPK i o tym, że chcemy się z niego wypisać. Skoro mamy do czynienia z opłacalnym rozwiązaniem, to nie ma potrzeby uciekać się do liczenia na zawodną pamięć pracowników.

Nawet minimalna wpłata na PPK się opłaca

Warto pamiętać, że nawet minimalna wpłata na PPK potrafi przynieść wymierne korzyści osobom o niższych zarobkach. To kolejny argument za tym, by obejmować programem jak najszersze grono pracowników.

O wybory nie ma się co martwić. Jak już wspomniałem, następny autozapis i tak wypada w roku wyborczym.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi