1. Bezprawnik -
  2. Praca -
  3. Zwolnienie lekarskie to nie uprzejmość lekarza. WSA potwierdza, czego placówka nie może ci odmówić

Zwolnienie lekarskie to nie uprzejmość lekarza. WSA potwierdza, czego placówka nie może ci odmówić

Zwolnienie lekarskie nie jest uprzejmością lekarza i nie zależy od jego humoru. Jeżeli stan zdrowia pacjenta uzasadnia czasową niezdolność do pracy, L4 jest elementem świadczenia zdrowotnego. Pacjent ma prawo do leczenia, odpoczynku i rekonwalescencji, a placówka medyczna nie może odsyłać go z tym problemem gdzie indziej tylko dlatego, że sama źle zorganizowała pracę.

Joanna Świba29.05.2026 12:59
Praca

Rzecznik Praw Pacjenta: zwolnienie lekarskie to część leczenia

O tym, że L4 nie jest błahostką, o której można zapomnieć, przypomniał Rzecznik Praw Pacjenta. Sprawa dotyczyła pacjenta, który uzyskał świadczenie zdrowotne w jednej placówce, ale po zwolnienie lekarskie został odesłany do innego podmiotu. Rzecznik uznał, że takie działanie narusza zasadę kompleksowości świadczeń, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę placówki. Jak podkreśla RPP:

Prawa pacjenta to również kompleksowe świadczenia zdrowotne. W tym pojęciu zawierają się nie tylko procedury typowo medyczne, badania, ale również takie działania jak wydanie zwolnienia lekarskiego czy wystawienie recepty lub skierowania. Podmioty lecznicze muszą o tym pamiętać, a decyzja Sądu to potwierdza.

To ważne, bo w praktyce pacjenci nadal słyszą czasem: „po zwolnienie proszę iść do lekarza rodzinnego”, „my L4 nie wystawiamy”, „proszę załatwić to w innej placówce”. Tyle że jeżeli pacjent został zbadany, udzielono mu świadczenia, a jego stan uzasadnia niezdolność do pracy, sprawa nie powinna być przerzucana na niego.

Każdy ma prawo do rekonwalescencji

Oczywiście nie każda wizyta u lekarza kończy się L4. Zwolnienie lekarskie nie przysługuje dlatego, że pacjent o nie poprosi. Lekarz musi ocenić stan zdrowia, upośledzenie funkcji organizmu, rodzaj wykonywanej pracy i to, czy rzeczywiście występuje czasowa niezdolność do pracy. Ale jeżeli taka niezdolność istnieje, zwolnienie jest częścią procesu leczenia. Człowiek nie zdrowieje szybciej dlatego, że po wizycie wróci do pracy, będzie udawał, że „jakoś da radę”, i rozłoży chorobę na trzy kolejne tygodnie. Nasze babcie wiedziały to bez żadnych ustaw: czasem najlepszym lekarzem jest odpoczynek. Warto pamiętać, że na zwolnieniu lekarskim przede wszystkim powinniśmy dochodzić do zdrowia.

Dziś brzmi to banalnie, ale w realiach rynku pracy wcale banalne nie jest. Pacjenci często mają poczucie, że muszą prosić o zwolnienie, tłumaczyć się z choroby albo udowadniać, że naprawdę potrzebują kilku dni na dojście do siebie, a za zwolnieniem lekarskim muszą przemierzyć pół miasta. Tymczasem prawo pacjenta obejmuje nie tylko samo badanie, receptę czy skierowanie, ale również formalności konieczne do prawidłowego zakończenia świadczenia, w tym właśnie wystawienie zwolnienia lekarskiego.

Zwolnienie lekarskie to część świadczenia, której lekarz nie może nam odmówić

Decyzja Rzecznika Praw Pacjenta została zaskarżona do sądu administracyjnego w Warszawie, który w wyroku z dnia 14 maja 2026 roku utrzymał ją w mocy, podkreślając, że odesłanie pacjenta po zwolnienie lekarskie do innego podmiotu leczniczego, pomimo że dany podmiot sam udzielił pacjentowi świadczeń zdrowotnych, a zatrudnieni u niego lekarze posiadali uprawnienia w tym zakresie, jest niedopuszczalne. Jak podkreślił WSA:

Zwolnienie lekarskie jest następstwem świadczenia zdrowotnego, które przysługuje pacjentowi (osobie ubezpieczonej) na podstawie art. 16 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2024 r. poz. 146 z późn. zm.) w przypadku wystąpienia czasowej niezdolności do pracy z powodu choroby lub innego uszczerbku zdrowia. Przy orzekaniu lekarz bierze pod uwagę wszystkie okoliczności istotne dla oceny stanu zdrowia i upośledzenia funkcji organizmu powodujące czasową niezdolność do pracy ubezpieczonego, uwzględniając przy tym rodzaj i warunki pracy [§ 3 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 10 listopada 2015 r. w sprawie trybu i sposobu orzekania o czasowej niezdolności do pracy, wystawiania zaświadczenia lekarskiego oraz trybu i sposobu sprostowania błędu w zaświadczeniu lekarskim].

L4 to nie fanaberia

Warto podkreślić, że odmowa wystawienia zwolnienia może być zasadna, jeżeli lekarz po badaniu uzna, że pacjent nie jest niezdolny do pracy. To jest decyzja medyczna (która jednak powinna być obiektywna i odpowiednio uzasadniona). Czym innym jest jednak sytuacja, w której pacjent w ogóle nie może uzyskać L4 z powodów organizacyjnych, mimo że placówka udzieliła mu świadczenia.

Rzecznik Praw Pacjenta podkreślił, że obowiązek dopełnienia formalności związanych z wizytą ciążył na placówce. Przerzucanie odpowiedzialności za brak właściwej organizacji na pacjenta oznacza naruszenie jego praw. Dla porównania – samowolne konsekwencje przerwania L4 obciążają już pacjenta, a nie placówkę.

Kompleksowość świadczenia, a nie kłopotliwy dokument

Kompleksowość świadczenia zdrowotnego oznacza, że pacjent nie powinien dostawać tylko części pomocy. Jeżeli potrzebuje badania, zaleceń, recepty, skierowania albo zwolnienia lekarskiego, placówka powinna zorganizować udzielenie świadczenia tak, aby nie odsyłać go z podstawowymi formalnościami do innego miejsca.

Nie chodzi o to, żeby każdy pacjent automatycznie dostawał L4 — bo lekarz może odmówić L4, gdy zwolnienie miałoby służyć jako nieuprawniona przerwa. Chodzi o to, żeby zwolnienie lekarskie było traktowane poważnie — jako element leczenia i rekonwalescencji, a nie kłopotliwy dokument, który można przerzucić na kogoś innego. Po jego wystawieniu warto też wiedzieć, czy mamy obowiązek dostarczyć L4 do pracy, oraz pamiętać, że urlop a zwolnienie lekarskie to dwie różne sytuacje, których nie da się łączyć jednocześnie.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi