- Home -
- Państwo -
- Polskie szkoły masowo wprowadzają dress code: koniec z makijażem i fantazyjnymi fryzurami uczniów
Polskie szkoły masowo wprowadzają dress code: koniec z makijażem i fantazyjnymi fryzurami uczniów
Wyzywający makijaż? Fantazyjnie ułożone włosy? Nie w polskiej szkole. Chociaż od lat placówki zwracają wyraźną uwagę na wygląd ucznia, teraz będzie to przestrzegane jeszcze skrupulatniej.

Artykuł 193 przepisów wprowadzających ustawę o prawie oświatowym nakazuje szkołom zmienienie statutów. Wiele placówek oświatowych postanowiło zarysować również "wzorowy wygląd ucznia", a konkretniej, sprecyzować, jak ten powinien wyglądać. Wirtualna Polska dotarła do kilku szkół, w których wprowadzono nowe - mniej lub bardziej restrykcyjne - zasady ubierania się. Dotyczyć to będzie całego kraju, gdyż nowe statuty są przeznaczone zarówno dla młodszych, jak i starszych dzieci uczęszczających do podstawówek.
Makijaż w szkole jest niedozwolony
Niektóre szkoły ograniczają się jedynie do zakazu nakładania makijażu. Takie restrykcje obowiązują przede wszystkim we wzmiankowanych już szkołach podstawowych. Powodów jest wiele, od zdrowotnych poczynając (delikatna cera dziecka potrzebuje pielęgnacji, nie kosmetyków - tak alarmowali dermatolodzy na portalach edziecko oraz Onet.pl), na estetycznych kończąc. Inne placówki idą o krok dalej, zabraniając noszenia rozpuszczonych włosów. Jak tłumaczą dyrektorzy w przytoczonym artykule Wirtualnej Polski, wynika to z różnych czynników. Jedni mówią, że w ten sposób zapobiega się wszawicy, inni, że taka fryzura może zasłaniać zeszyt podczas robienia notatek, przeszkadzać w trakcie zajęć wychowania fizycznego lub stwarzać pewne ryzyko w trakcie zajęć chemii. Niektóre placówki jednak nie ingerują w to w ogóle, zakazując jedynie bardzo wyzywających kreacji oraz makijażu.
W przypadku ubioru zasady są różne. Część szkół zakazuje tylko chodzenia z odsłoniętymi nogami i ramionami, a także nie zezwala na noszenie czapek i kapturów w trakcie lekcji. Często wykluczone ze szkolnego dress code są również buty na wysokim obcasie, farbowanie włosów i fantazyjne fryzury, takie jak dredloki czy irokezy. Niektóre placówki zakazują również wulgarnych lub obraźliwych emblematów na koszulkach.
Wszystko to po w jednym celu: by uczeń wyglądał skromnie oraz przyzwoicie, bowiem, jak przekonuje wielu rodziców i pedagogów, szkoła nie jest rewią mody. W niektórych podstawówkach wraca również kwestia noszenia jednolitych mundurków. Dzieje się tak dlatego, że uczniowie z biedniejszych rodzin mogą czuć się gorsi względem tych, którzy noszą markowe ubrania i często są szykanowani z tego powodu. Jest to również dość praktyczne rozwiązanie, bowiem młodsze dzieci mają tendencję do brudzenia ubrań czym popadnie. "Fartuszki" pozwoliłyby zniwelować większość szkód.
Dress code w szkole
Z nowymi regułami nie wszyscy się zgadzają. Chociaż zmiany w statucie Rada Pedagogiczna omawia zazwyczaj z Radą Rodziców, to jednak nietrudno znaleźć osoby niezadowolone z norm przyjętych w danych szkołach. Część rodziców jest zdania, że placówki mają ważniejsze problemy do omówienia, na przykład prawo do wolnego czasu, które ograniczane jest przez dużą ilość prac domowych. Wychodzą również z założenia, że o uczniu świadczy jego wiedza, nie zaś to, jak wygląda. Uczniowie, natomiast, są zazwyczaj przeciwni takim rozwiązaniom. Często powtarzają, że mają prawo do wyrażania siebie poprzez strój i makijaż, natomiast placówki oświatowe nie powinny się wtrącać do tego, co noszą ich wychowankowie. Dlaczego się tak dzieje? Dzięki reformie, czternastolatków będą obowiązywać te same zasady, co siedmiolatków. To oznacza, że wejście w "dorosłość" i całą otoczkę z tym związaną zacząć będą mogli dopiero od szkoły średniej... o ile ta nie będzie im tego zakazywała statutem.
Część dzieci buntuje się przeciwko zasadom wbrew wiedzy rodziców. W artykule Gazety Olsztyńskiej znaleźć można relację z jednej placówki w Ełku, w której nauczyciele rekwirowali kosmetyczki uczennicom. Dziewczynki zabierały je z domu i nakładały makijaż w szkolnej łazience.
Szykuje się uczniowski bunt?
Jak to zwykle z zakazami bywa, uczniowie (których i tak zazwyczaj nie trzeba zachęcać do naginania zasad) mogą się zbuntować i w kreatywny sposób zaczną obchodzić obostrzenia. Z drugiej strony pojawiają się jednak głosy, że jest to krok w dobrym kierunku, gdyż uczeń powinien wyglądać oraz zachowywać się stosownie.
Podobne reakcje pojawiły się kilkanaście lat temu, kiedy poprzedni rząd Prawa i Sprawiedliwości przystał na propozycję Ligi Polskich Rodzin, wprowadzając do polskich szkół mundurki. Czy i tym razem będzie podobnie?
zobacz więcej:
10.04.2026 15:43, Piotr Janus

Dziadek uprawia ziemniaki na działce wartej miliony, a wnuki tyrają za grosze i nie zakładają rodzin
10.04.2026 14:12, Aleksandra Smusz
10.04.2026 12:29, Jakub Bilski
10.04.2026 12:07, Marcin Szermański
10.04.2026 11:14, Edyta Wara-Wąsowska
10.04.2026 10:25, Rafał Chabasiński
10.04.2026 9:46, Marcin Szermański
10.04.2026 9:01, Edyta Wara-Wąsowska
10.04.2026 8:26, Mateusz Krakowski
10.04.2026 7:44, Mateusz Krakowski

Mieszkania są tak koszmarnie drogie, że niektórzy próbują zamieszkać w piwnicy. Ale to nie takie proste
10.04.2026 7:04, Miłosz Magrzyk
09.04.2026 18:35, Mariusz Lewandowski

Czy można przeparkować samochód na swojej posesji po spożyciu alkoholu? Zapadł wyrok, który to rozstrzyga
09.04.2026 18:17, Marcin Szermański
09.04.2026 17:04, Jakub Kralka

Kupili mieszkania za 5 tys. zł, a teraz mają problem. Prawda o tragedii byłych lokatorów mieszkań komunalnych
09.04.2026 16:17, Aleksandra Smusz
09.04.2026 15:33, Marek Śmigielski
09.04.2026 15:16, Mateusz Krakowski
09.04.2026 14:47, Marcin Szermański
09.04.2026 14:01, Igor Czabaj

Przesiadka na "elektryka" właśnie stała się bardziej dostępna. Ile można zaoszczędzić dzięki nowemu programowi?
09.04.2026 13:06, Edyta Wara-Wąsowska
09.04.2026 12:29, Edyta Wara-Wąsowska
09.04.2026 11:47, Edyta Wara-Wąsowska
09.04.2026 11:05, Aleksandra Smusz
09.04.2026 10:22, Mateusz Krakowski
09.04.2026 9:40, Marek Śmigielski
























