1. Bezprawnik -
  2. Praca -
  3. OpenAI zaprezentowało nowego agenta. ChatGPT Work pracuje godzinami sam i oddaje gotowe pliki

OpenAI zaprezentowało nowego agenta. ChatGPT Work pracuje godzinami sam i oddaje gotowe pliki

OpenAI zaprezentowało 9 lipca ChatGPT Work — agenta, który zamiast odpowiadać na pytania samodzielnie wykonuje pracę: pobiera dane z połączonych aplikacji i plików, dzieli większe zlecenie na mniejsze kroki i potrafi ciągnąć złożony projekt przez wiele godzin, oddając na koniec gotowe arkusze, prezentacje, dokumenty i aplikacje internetowe.

Od jednego polecenia do całego przepływu pracy

Najciekawsze w ChatGPT Work jest to, na jakim poziomie ogólności można mu wydawać zadania. OpenAI podaje przykład, w którym jednym poleceniem agent przekształca badania klientów w brief kampanii, na jego podstawie tworzy materiały marketingowe i dostosowuje je do różnych rynków, zachowując kontekst na każdym etapie.

Warto zauważyć, że użytkownik nie musi być przy tym cały czas — funkcja zaplanowanych zadań pozwala uruchamiać pracę według harmonogramu albo po wystąpieniu określonego zdarzenia, na przykład zamieniać nowe wiadomości ze Slacka czy Microsoft Teams w zaktualizowane dokumenty i prezentacje.

Wtyczki, lokalne pliki i pytania o bezpieczeństwo

Agent łączy się z firmowym otoczeniem przez wtyczki — Dysk Google, SharePoint, pocztę, kalendarze, systemy CRM czy narzędzia do śledzenia projektów. To podobny kierunek, w jakim OpenAI zmierza także w innych obszarach, skoro niedawno ChatGPT połączy się z bankiem i sięgnie po rzeczywiste dane finansowe użytkownika. W wersji komputerowej idzie krok dalej: może sięgać po lokalne pliki i aplikacje, a wbudowana przeglądarka pozwala mu zbierać informacje z sieci, korzystać z narzędzi online i wykonywać działania na stronach.

To właśnie ten dostęp do realnych danych odróżnia narzędzie od zwykłego chatbota — i to on rodzi zarazem najwięcej pytań o bezpieczeństwo, na które OpenAI odpowiada mechanizmami kontroli dla administratorów oraz automatycznym przeglądem ważniejszych operacji przed ich wykonaniem.

Codex i model GPT-5.6 w trzech wariantach

Sercem rozwiązania jest technologia Codex, początkowo pomyślana jako narzędzie dla programistów. Obecnie ponad milion osób korzysta z niej do zadań niezwiązanych z pisaniem kodu, co OpenAI przedstawia jako dowód, że możliwości agenta wykraczają poza wąską niszę. Rozwój takich narzędzi rozgrzewa zresztą dyskusję o tym, czy nie zbliża się zagłada programistów, skoro kolejne modele coraz lepiej radzą sobie z kodem. Całość napędza GPT-5.6, model dostępny w trzech wariantach: Sol (najmocniejszy), Terra (zrównoważony, tańszy) oraz Luna (najszybsza i najbardziej oszczędna).

Premiera po dwóch tygodniach wymuszonego opóźnienia

Nie da się pominąć okoliczności, w jakich model trafił do szerokiej dostępności. Pełne wdrożenie GPT-5.6 nastąpiło po około dwutygodniowym opóźnieniu wynikającym z rządowego przeglądu w Stanach Zjednoczonych — powodem miały być obawy o bezpieczeństwo narodowe i potencjalne nadużycia. Ograniczony podgląd modelu ruszył 26 czerwca, a szerszy dostęp odblokowano dopiero teraz. Sam Altman przyznał w rozmowie z CNBC, że firma wprowadziła wiele zmian po współpracy z administracją, a jej możliwości techniczne określił jako imponujące.

OpenAI nie jest tu wyjątkiem — podobne rozmowy z rządem prowadzili też inni twórcy najbardziej zaawansowanych modeli, co pokazuje, że decydenci coraz uważniej przyglądają się ryzyku związanemu z rosnącymi zdolnościami tych systemów. Presję na regulatorów zwiększa też wyścig z Azją, którego zapowiedzią był chiński konkurent ChatGPT, pokazujący, jak szybko zaawansowane modele powstają poza USA.

Wojna o biurko pracownika. ChatGPT Work jako odpowiedź na Claude Cowork

Premiera to bezpośrednia reakcja na ruch konkurencji. Claude Cowork, agent Anthropic zdolny do samodzielnego planowania i wykonywania wieloetapowych zadań, ruszył już w styczniu — ChatGPT Work pojawia się zatem kilka miesięcy później. Obydwa narzędzia są skierowane do tego samego odbiorcy, czyli osoby, która nie pisze kodu, a chciałaby skorzystać z możliwości narzędzi programistycznych, zwykle mocniejszych niż standardowe chatboty, lecz wymagających specjalistycznej wiedzy. To zapowiedź świata, w którym zespoły złożone są nie tylko z ludzi, ale i z cyfrowej siły roboczej — agentów przejmujących część zadań w firmach.

Stawką klient korporacyjny i debiuty giełdowe

Stawka jest przy tym większa niż same funkcje. Zarówno OpenAI, jak i Anthropic przygotowują się do możliwych debiutów giełdowych i walczą o klienta korporacyjnego — a ten rynek jest znacznie bardziej dochodowy niż sprzedaż produktów zwykłym użytkownikom. Z tego względu przedstawiciele OpenAI podkreślali, że ich oferta ma być zarówno tańsza, jak i szerzej dostępna niż rozwiązania rywali; Altman zapewniał, że nowy model jest o 54 proc. bardziej efektywny tokenowo w zadaniach agentowego kodowania. Coraz szersze przenoszenie obowiązków na maszyny każe zresztą pytać o robotyzację w firmie i o to, czy powinna wiązać się z nowymi obowiązkami wobec państwa.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover