- Bezprawnik -
- Technologie -
- To może być koniec kolejek w Lidlu. Sieć testuje specjalną funkcję dla użytkowników aplikacji
To może być koniec kolejek w Lidlu. Sieć testuje specjalną funkcję dla użytkowników aplikacji
W ok. dwudziestu Lidlach w Polsce dostępna jest funkcja Scan&Go. Pozwala ona na skanowanie produktów własnym smartfonem w trakcie wkładania ich do koszyka, by później ominąć wyciąganie ich przy kasie.
Rewolucja w handlu?
Teraz niezależnie od miejsca, w którym się zaopatrujemy, standardowo podczas zakupów dajemy wybrane produkty do koszyka. Następnie wykładamy je na taśmie przed pracownikiem kasy liniowej lub samodzielnie sczytujemy towary przy kasie samoobsługowej.
Zakupy w przyszłości mają wyglądać tak, że będziemy skanować produkty już w momencie umieszczania ich w koszyku. Później pozostanie tylko za nie zapłacić.
Funkcja Scan&Go testowana jest w około dwudziestu Lidlach
Informacje te przekazał niedawno Portal Handlowy. Chcąc udać się do sklepu uczestniczącego w pilotażowym projekcie, zadzwoniłam w tej sprawie na infolinię Lidla z prośbą o wskazanie dostępnych lokalizacji.
Niestety, jak mi powiedziano, dyskont nie przekazuje tego rodzaju danych. Każdy z klientów może natomiast sprawdzić, czy jego sklep oferuje taką funkcję w aplikacji Lidl Plus.
Decyzja sieci może wynikać z tego, że innowacyjne rozwiązanie znajduje się obecnie w fazie testów i w związku z tym firma nie chce wywoływać wokół niego przesadnego zainteresowania.
Jak podaje Portal Handlowy, dopiero za jakiś czas Lidl ma zdecydować, czy funkcja Scan&Go pojawi się w innych sklepach.
Obecnie sprawdzają ją zresztą klienci nie tylko w dyskoncie z żółto-niebieskim logo, ale także w Carrefourze, Auchan, Kauflandzie i Rossmannie.
Żadna sieć w Polsce nie wprowadziła przedstawionego rozwiązania we wszystkich swoich punktach. Istnieje ono jednak w takiej formie w niektórych marketach za granicą.
Czy funkcja Scan&Go w aplikacji Lidl Plus się upowszechni?
Wydaje się to dość prawdopodobne. Można przypuszczać, że będzie stanowić opcję dla wielu klientów, a nie podstawowy wybór.
Teraz podchodząc do kasy, mamy już za sobą decyzję, co kupujemy. Ale krążąc z koszykiem po dyskoncie, możemy np. odłożyć jakiś produkt na półce – po przemyśleniu tego, że go nie potrzebujemy.
Korzystając z funkcji Scan&Go będziemy musieli pamiętać, by go odliczyć. Z drugiej jednak strony zyskamy większą kontrolę nad cenami. W końcu zobaczymy je na swoim smartfonie podczas skanowania produktów na bieżąco.
W tym momencie pozostaje nam przyglądać się pilotażowemu przedsięwzięciu sieci. Jeśli jesteśmy jej klientami i korzystamy z aplikacji Lidl Plus, to warto w niej zweryfikować, czy nasz sklep posiada takie rozwiązanie.
Brak listy oferujących je dyskontów sprawia, że wszystko wygląda dość tajemniczo. W funkcji Scan&Go jest jednak spory potencjał.
Jeśli nie zostanie wprowadzona w Lidlu, to może będzie w innych marketach. Wówczas też postoimy w kolejkach, ale zajmie to znacznie mniej czasu, bo do wykonania pozostanie tylko płatność.
