- Bezprawnik -
- Finanse -
- Ustawa frankowa wchodzi w życie. Frankowicze zyskają nowe prawa
Ustawa frankowa wchodzi w życie. Frankowicze zyskają nowe prawa
Po latach zapowiedzi i wielomiesięcznych pracach legislacyjnych 7 sierpnia 2026 r. w życie wchodzą przepisy określane jako ustawa frankowa. Ich celem nie jest rozstrzygnięcie sporu o ważność umów kredytowych ani automatyczne unieważnienie kredytów powiązanych z frankiem szwajcarskim. Ustawodawca postawił sobie inne zadanie – przyspieszenie tysięcy postępowań sądowych, które od kilku lat paraliżują polski wymiar sprawiedliwości. Dla frankowiczów oznacza to jednak kilka bardzo istotnych zmian, które mogą ułatwić dochodzenie swoich praw.
Sądy nie nadążają za falą pozwów frankowych
Spory dotyczące kredytów frankowych od lat należą do największych wyzwań dla polskich sądów. Po serii korzystnych dla konsumentów wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Sądu Najwyższego liczba pozwów przeciwko bankom gwałtownie wzrosła. W niektórych sądach na pierwszy termin rozprawy trzeba było czekać kilkanaście miesięcy, a zakończenie całego postępowania zajmowało nawet kilka lat. W efekcie zarówno kredytobiorcy, jak i banki pozostawali przez długi czas w stanie niepewności.
Nowa ustawa, którą poprzedził nowy projekt ustawy frankowej przyjęty przez Radę Ministrów, ma przede wszystkim usprawnić prowadzenie tych spraw i odciążyć sądy, które obecnie rozpoznają dziesiątki tysięcy podobnych postępowań.
Automatyczne wstrzymanie spłaty rat – najważniejsza zmiana dla frankowiczów
Z punktu widzenia frankowiczów najistotniejszą regulacją jest automatyczne zawieszenie obowiązku spłaty rat kredytu po doręczeniu bankowi pozwu, o ile kredytobiorca spełnia ustawowe warunki. Dotychczas większość osób musiała składać odrębny wniosek o zabezpieczenie roszczenia. Sąd rozpoznawał go oddzielnie, co często trwało kilka miesięcy. Dopiero po wydaniu postanowienia kredytobiorca mógł legalnie zaprzestać spłaty rat na czas procesu.
Nowe przepisy eliminują ten etap. W wielu przypadkach zawieszenie spłaty będzie następowało z mocy prawa, co oznacza mniej formalności i szybszą ochronę dla konsumentów. Nie oznacza to jednak, że rozwiązanie obejmie każdą sprawę. Ustawa przewiduje określone warunki, które muszą zostać spełnione.
Procesy frankowe mają być krótsze
Drugim filarem reformy jest uproszczenie postępowań w sprawach frankowych. Nowe przepisy umożliwiają szersze korzystanie z posiedzeń niejawnych i przesłuchań zdalnych oraz ograniczają konieczność przeprowadzania dowodów, które w podobnych sprawach nie mają większego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Celem jest skrócenie czasu oczekiwania na wyrok oraz ograniczenie przewlekłości postępowań. Ministerstwo Sprawiedliwości liczy, że dzięki temu sądy będą mogły szybciej rozpoznawać kolejne sprawy frankowe.
Ustawa frankowa nie unieważnia automatycznie kredytu
Choć część kredytobiorców wiązała z ustawą bardzo duże nadzieje, warto podkreślić, że nowe przepisy nie unieważniają umów kredytowych. Każda sprawa nadal będzie rozpatrywana indywidualnie przez sąd. Kredytobiorca w dalszym ciągu musi wykazać, że w jego umowie znajdują się niedozwolone postanowienia umowne, czyli tzw. klauzule abuzywne. O ważności lub nieważności umowy nadal będzie decydował sąd, a nie sama ustawa.
Kredyty w euro i dolarach poza nowymi przepisami
Nowe przepisy obejmują wyłącznie kredyty powiązane z frankiem szwajcarskim, co oznacza, że z ułatwień proceduralnych nie skorzystają osoby posiadające kredyty indeksowane lub denominowane do innych walut, m.in. euro, dolara amerykańskiego czy jena japońskiego. Takie zróżnicowanie może budzić poważne wątpliwości z punktu widzenia zasady równego traktowania kredytobiorców. Jeżeli bowiem umowa zawiera podobne niedozwolone postanowienia, waluta kredytu nie powinna decydować o dostępie do uproszczonych procedur. Krytycy ustawy podkreślają, że ustawodawca stworzył dwa różne reżimy procesowe dla osób znajdujących się w bardzo podobnej sytuacji prawnej, co może prowadzić do kolejnych sporów. W praktyce oznacza to, że tysiące kredytobiorców posiadających kredyty w euro, dolarach czy jenach nadal będą musiały prowadzić swoje sprawy na dotychczasowych zasadach, mimo że ich roszczenia często opierają się na tych samych przepisach dotyczących klauzul abuzywnych.
Prawnicy o ustawie frankowej: zmiany potrzebne, ale sporów nie zakończą
Nowe przepisy są generalnie pozytywnie oceniane przez wielu prawników zajmujących się sporami frankowymi. Prof. Marcin Dziurda, cywilista z Uniwersytetu Warszawskiego i były prezes Prokuratorii Generalnej RP, zwraca uwagę, że automatyczne zawieszenie obowiązku spłaty rat nie jest rewolucją, lecz uporządkowaniem dotychczasowej praktyki sądowej. Jak podkreśla, w zdecydowanej większości spraw sądy i tak udzielały kredytobiorcom zabezpieczenia, dlatego rezygnacja z odrębnego postępowania w tym zakresie powinna przyspieszyć rozpoznawanie spraw.
Nie brakuje jednak głosów krytycznych. Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich, ocenia, że ustawa nie wykorzystuje wszystkich możliwości ograniczenia liczby sporów i w obecnym kształcie może zaburzać równowagę procesową między stronami. Jego zdaniem automatyczne zawieszenie obowiązku spłaty rat jeszcze przed wydaniem wyroku jest rozwiązaniem zbyt daleko idącym i może zachęcać do kierowania kolejnych pozwów przeciwko bankom.
Z kolei część przedstawicieli doktryny prawa podkreśla, że ustawa ma charakter wyłącznie proceduralny. Nie zmienia ona zasad oceny ważności umów kredytowych ani nie odwraca dotychczasowej linii orzeczniczej wypracowanej przez Trybunał Sprawiedliwości UE i Sąd Najwyższy.
Co ustawa frankowa zmienia dla banków?
Nowe przepisy oznaczają również większą presję na sektor bankowy. Automatyczne zawieszenie obowiązku spłaty rat może skłonić część banków do częstszego proponowania ugód, zwłaszcza w sprawach, w których dotychczas liczyły na wieloletni proces.
Jednocześnie banki będą musiały dostosować swoje strategie procesowe do nowych regulacji. Możliwość przedłużania postępowań stanie się znacznie bardziej ograniczona niż dotychczas.
Co powinien zrobić frankowicz po 7 sierpnia 2026 r.?
Osoby posiadające kredyt powiązany z frankiem szwajcarskim powinny przede wszystkim sprawdzić, czy ich sprawa będzie objęta nowymi przepisami, jakie uprawnienia z tego wynikają oraz czy unieważnienie kredytu frankowego jest w ich przypadku w ogóle realne. Dla części kredytobiorców może to być dobry moment na podjęcie decyzji o wniesieniu pozwu lub ponowną analizę propozycji ugody przedstawionej przez bank. Warto również pamiętać, że samo wejście w życie ustawy nie oznacza automatycznego sukcesu w sporze z bankiem. Nadal kluczowe znaczenie będzie miała treść umowy kredytowej oraz dotychczasowe orzecznictwo sądów.
Początek nowego etapu sporów frankowych
Przez ostatnie lata to przede wszystkim orzecznictwo TSUE i polskich sądów wyznaczało kierunek rozstrzygania sporów między bankami a kredytobiorcami. Teraz ustawodawca postanowił ułatwić prowadzenie tych postępowań od strony proceduralnej. Czy nowe przepisy rzeczywiście odciążą sądy i skrócą czas oczekiwania na wyroki, pokażą najbliższe miesiące. Już dziś jednak wiadomo, że dla wielu frankowiczów największą zmianą będzie możliwość szybszego uzyskania ochrony przed obowiązkiem dalszej spłaty rat oraz sprawniejsze prowadzenie procesu. Ustawa nie kończy wieloletniego sporu o kredyty frankowe, ale może znacząco zmienić sposób jego prowadzenia – zarówno z korzyścią dla kredytobiorców, jak i dla przeciążonego wymiaru sprawiedliwości.
zobacz więcej:











