- Bezprawnik -
- Codzienne -
- Nie potrzeba nam terrorystów. W Gdańsku po 30 minutach deszczu jest powódź na ulicach
Nie potrzeba nam terrorystów. W Gdańsku po 30 minutach deszczu jest powódź na ulicach
Pozamykane i nieprzejezdne ulice. Podtopione budynki, nieprzejezdne skrzyżowania. Gigantyczne korki, komunikacja publiczna uziemiona, a straż pożarna nie wie, w co włożyć ręce. Do tego liczne osuwiska i wypłukany bruk z niektórych nawierzchni. To nie opis krajobrazu po powodzi stulecia. Tak właśnie wygląda Gdańsk po 30 minutach, wcale nie potężnego deszczu.

Piątkowe popołudnie wcale nie zapowiadało apokaliptycznych scen, których gdańszczanie mieli doświadczyć za kilka godzin. Dzień zaczął się piękną, słoneczną pogodą, przez co mało kto mógł w pełni skoncentrować się na pracy. Nic dziwnego - piątek, piąteczek, piątunio i te sprawy. Tymczasem tuż po godzinie 15, a więc tuż przed popołudniowym szczytem komunikacyjnym przyszła zmiana pogody. Nikt nie powiedział mieszkańcom, gdzie jest burza. Słoneczne niebo ustąpiło miejsca ciemnym chmurom, a za chwilę spadł deszcz, a gdzieniegdzie dało się słyszeć burzowe odgłosy. Opady owszem były intensywne, lecz ciężko mówić o huraganie i urwaniu chmury. Wszystko trwało mniej więcej do 17, chociaż w przeważającej części Gdańska chmury przeszły po 30-60 minutach.
Jednak to wystarczyło do tego, aby całe miasto zostało dosłownie sparaliżowane. Największe skrzyżowania w mieście znalazły się pod wodą, a ciągi komunikacyjne zostały zablokowane przez wodę, która nie została odprowadzona przez kanalizację. To w oczywisty sposób wywołało ogromne korki, a początek weekendu mieszkańcy spędzili złorzecząc w swoich samochodach w drodze do domu. Lokalne media opublikowały dziesiątki nagrań mieszkańców, które pokazywały szkody, jakie te krótkie opady wywołały.
Co bardziej odważni kierowcy jechali przed siebie, zupełnie jakby nie prowadzili samochodów, lecz amfibie.
Gdańsk - powódź po półgodzinnym deszczu
Podobne widoki mieli gdańszczanie w kilku innych częściach miasta. To oczywiście nie pierwszyzna - takie sytuacje powtarzają się regularnie. Wystarczy kilkanaście bądź kilkadziesiąt minut większego deszczu, żeby skutecznie sparaliżować Gdańsk na kilka godzin. Dwa lata temu ulewa spowodowała straty, które urzędnicy oszacowali na ponad 10 milionów złotych, a to tego trzeba było przeznaczyć kolejne 20 milionów na straty, jakie poniosła Pomorska Kolej Metropolitarna - najnowsza linia kolejowa w kraju.
Piątkowy deszcz na szczęście nie spowodował aż takich strat, chociaż nie napawa optymizmem. Mieszkańcy słusznie mogą być zaniepokojeni, ponieważ sezon burzowy jest dopiero przed nami i aż strach pomyśleć co się stanie, jeżeli nad Gdańskiem faktycznie przejdzie oberwanie chmury. Oficjalne pomiary wskazują:
Nagłe, krótkie i intensywne opady deszczu nie są niczym dziwnym w naszym klimacie. Tymczasem powyższe obrazki mogłyby spokojnie posłużyć za ilustrację tego, jak wygląda krajobraz po zakończeniu pory monsunowej gdzieś w dalekiej Azji. Mimo tego, że każdego roku historia powtarza się nawet po kilka razy, włodarze niezbyt przejmują się konsekwencjami dalszego betonowania przestrzeni publicznej. To z pewnością nie jest problem wyłącznie Gdańska i coraz częściej pojawiają się doniesienia, że krótkie opady deszczu zalały tunel, podtopiły piwnice budynków czy wstrzymały ruch w części miasta. Przepełnionymi studzienkami kanalizacyjnymi raczej nikt się nie przejmuje. Najwidoczniej takie jest odwieczne prawo natury, że jak pada deszcz, to musi być mokro.
Czy polskie miasta są przygotowane na ataki terrorystyczne? Śmiem wątpić, skoro nie potrafią zaradzić krótkotrwałym opadom deszczu.
08.05.2026 14:35, Aleksandra Smusz
08.05.2026 13:49, Marcin Szermański
08.05.2026 13:02, Miłosz Magrzyk
08.05.2026 12:07, Miłosz Magrzyk
08.05.2026 11:25, Edyta Wara-Wąsowska
08.05.2026 10:37, Marcin Szermański
08.05.2026 9:50, Edyta Wara-Wąsowska
08.05.2026 9:20, Piotr Janus

Koniec z niesprawiedliwością? Jest postulat objęcia kwalifikacją wojskową wszystkich kobiet w Polsce
08.05.2026 8:26, Mateusz Krakowski
08.05.2026 7:43, Aleksandra Smusz
08.05.2026 7:07, Miłosz Magrzyk

„Bez nagłośnienia sprawy dalej byłbym ignorowany". Klient Media Expert nie odpuszcza po zwrocie 388 zł
07.05.2026 17:17, Mariusz Lewandowski
07.05.2026 16:11, Piotr Janus
07.05.2026 15:19, Marcin Szermański
07.05.2026 14:32, Piotr Janus

Nie zawsze celebryta będzie płacić kosmiczne alimenty. Dla syna Rutkowskiego zasądzono jedynie 3 tys. zł
07.05.2026 13:48, Aleksandra Smusz
07.05.2026 12:58, Edyta Wara-Wąsowska
07.05.2026 12:22, Aleksandra Smusz
07.05.2026 11:25, Edyta Wara-Wąsowska
07.05.2026 10:48, Mateusz Krakowski
07.05.2026 10:01, Edyta Wara-Wąsowska
07.05.2026 9:27, Marcin Szermański
07.05.2026 8:41, Mateusz Krakowski
07.05.2026 7:44, Piotr Janus
07.05.2026 6:52, Aleksandra Smusz
06.05.2026 16:02, Marcin Szermański
06.05.2026 15:16, Piotr Janus
06.05.2026 14:33, Joanna Świba
06.05.2026 13:47, Aleksandra Smusz


























