- Bezprawnik -
- Finanse -
- Koniec WIBOR-u przesądzony. Twój bank będzie miał 9 miesięcy, by zmienić ci kredyt
Koniec WIBOR-u przesądzony. Twój bank będzie miał 9 miesięcy, by zmienić ci kredyt
Likwidacja wskaźnika WIBOR znajduje się na ostatniej prostej. W przyszłym roku nie znajdziemy go już w nowo zawieranych umowach. Okres przejściowy potrwa zaś do 31 grudnia 2036 r. Co dalej? Nie będzie nowego oficjalnego wskaźnika, ale banki i tak sięgną po POLSTR.
Los wskaźnika WIBOR został przypieczętowany
Ministerstwo Finansów zmierza do rozwiązania raz na zawsze kwestii wskaźnika WIBOR. Projekt dużej ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu rozwoju rynku finansowego oraz zwiększenia stabilności finansowej na tym rynku zakłada jego oficjalną likwidację.
Przybierze ona formę zakazu stosowania przez banki tzw. kluczowego wskaźnika referencyjnego. Tak się składa, że w Polsce jest nim jedynie WIBOR. Co istotne, ma on dotyczyć zarówno zdarzeń przyszłych, jak i przeszłych. Oznacza to objęcie nim już zawartych umów.
Rezygnacja z koncepcji jednego kluczowego wskaźnika
Autorzy projektu ustawy, z którego treścią możemy się zapoznać w Rządowym Centrum Legislacji, wyjaśniają pokrótce swoje pobudki w uzasadnieniu. Celem regulacji jest ustawowe ograniczenie ekspozycji na kluczowy wskaźnik referencyjny. Objęcie go procedurą uporządkowanej likwidacji zakłada bowiem zmniejszanie wolumenów umów i instrumentów finansowych stosujących ten wskaźnik (wygaszanie).
Celem przepisu jest także prawne zabezpieczenie procesu zaprzestania opracowywania kluczowego wskaźnika referencyjnego, który ze względu na specjalny status (tzw. kluczowość) wykazuje znaczną skalę stosowania. Jego zaprzestanie może mieć wpływ na integralność rynku, stabilność finansową, konsumentów, gospodarkę realną lub finansowanie gospodarstw domowych i przedsiębiorstw.
Innymi słowy: rezygnacja z WIBOR nie tylko jest nieuchronna, ale także ma się odbyć w sposób uporządkowany. Chodzi o to, żeby na całym zamieszaniu nie stracili kredytobiorcy. Cała reforma wskaźnika WIBOR ma więc przebiegać etapami i bez gwałtownych wstrząsów.
Uporządkowana likwidacja WIBOR, czyli proces bez „terapii szokowej"
Rzeczywiście trwa obecnie uporządkowana likwidacja wskaźnika WIBOR, której harmonogram obejmuje najbliższe 10 lat. Co ciekawe, dzieje się ona w pewnym sensie niezależnie od przywołanego wyżej projektu.
Dziesięcioletni termin wskazał administrator wskaźników referencyjnych w postaci spółki GPW Benchmark. Plan pozytywnie zaopiniowała KNF. Także Ministerstwo Finansów uznało go za optymalny i bezpieczny. Takich słów użył w Sejmie wiceminister Jurand Drop. Przy okazji wyjaśnił, na czym ma polegać ta uporządkowana likwidacja.
Jak wskazał, do końca 2036 roku — czyli przez ponad 10 lat — wskaźniki WIBOR i WIBID będą znajdowały się w stanie tzw. uporządkowanej likwidacji. Po tym okresie, czyli po 1 stycznia 2037 r., nie będą już opracowywane. Natomiast przez 10 lat będą cały czas obliczane, tak żeby można było je stosować w już istniejących kontraktach. Decyzja jest nieodwołalna i została podjęta zgodnie z obowiązującym stanem prawa. Wskazana przez administratora i nadzorcę data zaprzestania WIBOR jest — także w opinii Ministerstwa Finansów — optymalna i bezpieczna.
Koniec nowych umów kredytowych z WIBOR-em już od 2027 roku
Równocześnie Komitet Stabilności Finansowej — organ odpowiedzialny za monitoring ryzyka w systemie finansowym, którego członkiem jest między innymi wiceminister Drop — podzielił stanowisko KNF, zgodnie z którym od 1 stycznia 2027 r. nie należy już w ogóle zawierać umów, w których stosowany byłby WIBOR. To właśnie wtedy nastąpi koniec nowych umów kredytowych z WIBOR-em.
Co to wszystko znaczy z punktu widzenia kredytobiorcy? Od przyszłego roku banki nie zaoferują nam ani kredytu, ani żadnego innego instrumentu, który wykorzystywałby wskaźnik WIBOR.
Z bardziej drastycznymi konsekwencjami dla obecnych kredytobiorców czekamy na przyjęcie ustawy. Jeżeli tak się stanie, to nasz bank będzie miał 9 miesięcy na zaproponowanie nam zmiany sposobu oprocentowania kredytu. Będziemy mieli do wyboru przejście na nowy wskaźnik albo stałą stopę. Projekt zakłada 2 miesiące na zastanowienie się. Zignorowanie zapytania banku oznaczać będzie automatyczną zgodę.
Nowy wskaźnik jest bardziej elegancki, ale nie oznacza niższych rat kredytów
Istotne jest to, że Ministerstwo Finansów nie planuje wskazywać nowego kluczowego wskaźnika referencyjnego. Nie zrobi tego ani w ustawie, ani w formie rozporządzenia. Banki oczywiście przestawią się na wskaźnik POLSTR, ale nie dlatego, że będzie na nich ciążył jakiś obowiązek.
Ktoś mógłby w tym momencie spytać, jaka jest dokładnie różnica pomiędzy nimi. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że jest ona dość kosmetyczna.
WIBOR ustala się na podstawie deklaracji banków co do tego, z jakim oprocentowaniem są skłonne pożyczać sobie pieniądze. POLSTR wynika z oprocentowania, po jakim banki rzeczywiście sobie te pieniądze pożyczają.
POLSTR opiera się na realnych transakcjach, ale stopy procentowe są te same
Punktem wyjścia w obydwu przypadkach są i tak obowiązujące w danym momencie stopy procentowe. Tym samym nowy wskaźnik sam w sobie wcale nie oznacza niższych rat kredytów ze zmiennym oprocentowaniem. Pokazały to zresztą pierwsze notowania POLSTR, następcy wskaźnika WIBOR — kredytobiorcy na razie nie mają się z czego cieszyć, bo w wariantach 3- i 6-miesięcznych okazał się on wyższy.
Po prostu POLSTR z jednej strony reaguje nieco wolniej na zmiany sytuacji rynkowej, za to opiera się na rzeczywistych transakcjach, a nie na deklaracjach, które teoretycznie są bardziej podatne na manipulacje. Warto przy tym pamiętać, że sama wymiana WIBOR budzi wątpliwości części ekspertów, którzy nie widzą w niej realnej korzyści dla kredytobiorców.
