1. Bezprawnik -
  2. Nieruchomości -
  3. Mieszkania na tym osiedlu były o 20 proc. tańsze niż kilka przecznic dalej. Powód zrozumiałem dopiero w nocy

Mieszkania na tym osiedlu były o 20 proc. tańsze niż kilka przecznic dalej. Powód zrozumiałem dopiero w nocy

Niska cena mieszkania często nie bierze się znikąd. Czasami powodem nie jest gorszy standard czy mniej atrakcyjna dzielnica, ale coś, czego nie zauważymy podczas krótkich oględzin. Przekonałem się o tym już po jednej nocy spędzonej w mieszkaniu, które wcześniej wydawało się wyjątkowo korzystną okazją.

Podejrzanie niskie ceny nowych mieszkań na jednym osiedlu

Niedawno zdecydowałem się na wynajem mieszkania na niewielkim osiedlu, które zostało wybudowane osiem lat temu. Pamiętam, że w 2018 roku ceny tych lokali były bardzo konkurencyjne nie tylko w obrębie całego miasta, ale i lokalnie. Mieszkania w podobnym budownictwie, zlokalizowane zaledwie ok. 1–2 kilometry dalej w linii prostej, były o nawet 20 proc. droższe. Teraz już dokładnie wiem dlaczego.

Blisko skrzyżowania i czteropasmowych ulic

Blok, w którym mieszkam, otoczony jest dwoma innymi, które oddzielają mój od przebiegającej obok czteropasmowej ulicy. W zasadzie całe osiedle znajduje się jakieś 150 m w linii prostej od jednego z największych skrzyżowań w mieście, gdzie przecinają się czteropasmowe ulice. Korki w godzinach szczytu są tu murowane, a nawet w pozostałych porach dnia ruch jest całkiem spory.

Nie powiedziałbym jednak, że z tego powodu jest tu specjalnie głośno, choć właściciele mieszkań z oknami wychodzącymi bezpośrednio na te arterie mogą mieć pewnie inne zdanie. Problemem nie jest zresztą tylko hałas cywilnych samochodów.

Mieszkanie niedaleko szpitala lub straży pożarnej? Nie wyśpisz się

Zaledwie 600 metrów w linii prostej na północny wschód znajduje się główna komenda Państwowej Straży Pożarnej w mieście. Już z daleka słychać, gdy rozpoczyna się akcja ratownicza. Z kolei na południowy zachód, w odległości nieco powyżej 1 kilometra, znajduje się duży szpital wojewódzki. Wiele przejeżdżających tędy karetek na sygnale korzysta właśnie z wymienionych wcześniej tras.

Za dnia nie robi to jeszcze takiej różnicy, ale zupełnie inaczej jest nocą, kiedy słychać każdy szelest. Przyznaję, że podczas pierwszych nocy trudniej było mi zasnąć. Oczywiście nie mogę mieć i nie mam pretensji do służb ratowniczych, ale jeśli miałbym zgadywać, dlaczego akurat mieszkania w tych blokach były wyraźnie tańsze niż położone kilka przecznic dalej, to właśnie dlatego. Wcześniej nie byłem świadom, że może być w tej okolicy tak głośno.

Nocne drifty i podrasowane wydechy pod oknami

W nocy dochodzi jeszcze jeden problem. Niektórzy kierowcy urządzają sobie na tych drogach popisy – drift, palenie gumy czy strzelanie z rury wydechowej są tu niestety na porządku dziennym (a raczej nocnym). Przepisy określają maksymalną głośność samochodu, a od kilku miesięcy za brawurową jazdę grożą wyższe kary za driftowanie. Dla okolicznych mieszkańców takie nocne pokazy potrafią być bardzo uciążliwe – tym bardziej że zakłócanie spokoju poza ciszą nocną również stanowi wykroczenie.

Jak sprawdzić okolicę przed wynajmem mieszkania

Nie oznacza to oczywiście, że każde mieszkanie przy szpitalu czy straży pożarnej będzie złym wyborem. Warto jednak podczas oględzin odwiedzić okolicę nie tylko w środku dnia, ale także wieczorem i w weekendową noc. Czasami dopiero wtedy wychodzi na jaw prawdziwy powód atrakcyjnej ceny mieszkań.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover