1. Home -
  2. Praca -
  3. Koniec z „wszystko albo nic" na L4. Zwolnienie lekarskie tylko u jednego pracodawcy

Koniec z „wszystko albo nic" na L4. Zwolnienie lekarskie tylko u jednego pracodawcy

Część mediów twierdzi, że od kwietnia nie wolno nawet wyjść z domu na zwolnieniu lekarskim. To nieprawda — ale nowe przepisy rzeczywiście zaostrzają kontrole i precyzują, kiedy stracisz pieniądze. Od 13 kwietnia 2026 r. wchodzą w życie przepisy, które wprowadzają ustawową definicję „pracy zarobkowej" podczas L4 — obejmuje ona każdą czynność mającą charakter zarobkowy, niezależnie od formy zatrudnienia. Do tej pory pojęcie to funkcjonowało głównie na gruncie orzecznictwa sądowego, co prowadziło do sporów interpretacyjnych.

Co dokładnie mówi nowa definicja pracy zarobkowej na L4 — i dlaczego zmienia reguły gry

Przed nowelizacją kluczowe było orzecznictwo Sądu Najwyższego. Wyrok SN z 5 kwietnia 2005 r. (I UK 370/04) dopuszczał incydentalne czynności zawodowe, jeśli nie miały one „charakteru zarobkowego w ścisłym tego słowa znaczeniu". Wyrok z 6 lutego 2014 r. (II UK 274/13) stwierdził z kolei, że nawet jednorazowe podpisanie umowy na zleceniu podczas L4 oznacza utratę zasiłku za cały okres zwolnienia.

Nowa ustawa rozstrzyga ten spór ustawowo. Praca zarobkowa to każda czynność mająca charakter zarobkowy — niezależnie od formy zatrudnienia. Nie ma już znaczenia, czy chodzi o umowę o pracę, zlecenie, dzieło, B2B czy nawet jednorazową transakcję na Allegro, jeśli ma ona charakter zarobkowy. Warto wiedzieć, że dotychczas sądy bywały w tych kwestiach bardziej elastyczne niż ZUS — o czym pisaliśmy w kontekście zwolnienia lekarskiego ZUS kontrola.

Czynności „drobne" — nowe pojęcie, które uratuje zarządy spółek

Istotnym novum, pomijanym w większości doniesień medialnych, jest wprowadzenie pojęcia tzw. czynności drobnych. W określonych sytuacjach będą mogły być wykonywane w czasie zwolnienia lekarskiego m.in. przez członków zarządów i wspólników spółek.

Dlaczego to ważne? Bo do tej pory członek zarządu sp. z o.o. przebywający na L4, który podpisał uchwałę zarządu (bo był jedyną uprawnioną osobą), ryzykował utratę zasiłku za cały okres zwolnienia. Orzecznictwo w tej kwestii było niespójne — w jednych sprawach sądy uznawały to za dopuszczalne, w innych za „pracę zarobkową". Nowa ustawa wprost dopuszcza takie incydentalne czynności korporacyjne.

Ale jest warunek: czynności drobne nie mogą polegać na tym, że pracodawca stale niepokoi pracownika i zleca mu różne zadania — bo wtedy powstaje wątpliwość, czy pracownik ma zapewnione warunki do procesu zdrowienia.

Aktywność niezgodna z celem zwolnienia lekarskiego — przykłady z orzecznictwa

Ubezpieczony straci prawo do zasiłku, gdy podejmuje aktywność utrudniającą lub wydłużającą proces leczenia i rekonwalescencji — np. remont czy wyjazd turystyczny. Kto decyduje się na pracę na zasiłku chorobowym, musi liczyć się z konsekwencjami niezależnie od tego, czy faktycznie osiągnął z niej przychód.

Ale jest ważne zastrzeżenie: przepisy wyraźnie wyłączają z tego zakresu codzienne czynności oraz działania incydentalne wynikające z ważnych okoliczności.

Co wolno, a czego nie wolno na L4

Na podstawie dotychczasowego orzecznictwa i nowych przepisów można nakreślić wyraźną linię. Wyjście do apteki, sklepu spożywczego, na rehabilitację, wizytę lekarską, po dzieci do szkoły — to czynności dnia codziennego i nie grozi za nie odebranie zasiłku. Natomiast wyjazd na dwutygodniowe wakacje zagraniczne, intensywny remont mieszkania, udział w zawodach sportowych czy malowanie mieszkania przy zwolnieniu z powodu złamanej ręki — to aktywności, które ZUS zakwestionuje.

Ciekawy jest przypadek pracy w ogrodzie. Wyrok Sądu Najwyższego z 2 lutego 2016 r. (III UK 49/15) orzekł, że drobna praca ogrodowa (podlewanie kwiatów) nie jest sprzeczna z celem L4 wystawionego z powodu depresji. Ale intensywne prace ogrodowe (kopanie, przycinanie drzew) przy zwolnieniu z powodu problemów z kręgosłupem — to już inna sprawa.

Protokół kontroli L4 — nowe narzędzie, które zmienia dynamikę

Każda inspekcja L4 będzie odtąd dokumentowana według jednolitego wzoru — raport z wizyty stanie się kluczowym elementem oceny prawa do zasiłku. W protokole znajdą się dane pracownika, numer PESEL, adres pobytu, informacje o lekarzu wystawiającym zwolnienie, dokładna godzina kontroli oraz — co najważniejsze — opis ustaleń kontrolera. To właśnie ta część decyduje o losach zasiłku.

Kontrolowany ma 7 dni od otrzymania protokołu na zgłoszenie zastrzeżeń. Jeśli odmówi podpisania — kontroler odnotuje to w raporcie, ale sam brak podpisu nie oznacza automatycznie utraty zasiłku.

Jeśli kontroler ZUS lub pracodawca nie zastanie chorego w domu, nie oznacza to automatycznej utraty prawa do zasiłku — kontrolę można powtórzyć, a pracownik powinien wyjaśnić powód nieobecności. Warto pamiętać, że kontrola pracownika na zwolnieniu to uprawnienie przysługujące nie tylko ZUS, ale także samemu pracodawcy — szczególnie w pierwszych 33 dniach choroby.

Skala problemu — dane ZUS o kontrolach L4

Warto spojrzeć na skalę zjawiska. W pierwszym półroczu 2025 roku ZUS przeprowadził ponad 69 tys. kontroli, które wykazały, że 8100 osób nieprawidłowo wykorzystywało zwolnienie lekarskie. Wstrzymane zasiłki opiewały na kwotę 16,6 mln zł. To oznacza, że ok. 11,7% kontroli kończyło się negatywnym wynikiem, a średnia kwota wstrzymanego zasiłku na osobę to ok. 2050 zł. Co więcej, wzmożone kontrole ZUS L4 obejmują nie tylko weryfikację wykorzystania zwolnienia, ale również sprawdzenie, czy ubezpieczony faktycznie jest niezdolny do pracy.

Konsekwencje utraty zasiłku chorobowego

Utrata prawa do zasiłku chorobowego dla pracownika to niejedyna możliwa konsekwencja. W skrajnych przypadkach — gdy ZUS lub pracodawca stwierdzi, że zwolnienie było wykorzystywane rażąco niezgodnie z przeznaczeniem — pracownikowi grozi nawet zwolnienie dyscyplinarne, które pociąga za sobą wpis w świadectwie pracy i utrudnienia w dalszej karierze zawodowej.

Od 2027 roku — L4 na jednego pracodawcę

Od 1 stycznia 2027 r. wejdzie w życie rozwiązanie, które pozwoli wystawić zwolnienie obejmujące tylko jeden tytuł ubezpieczenia. Osoba zatrudniona w dwóch miejscach będzie mogła być na L4 w jednym z nich, a w drugim legalnie pracować — o ile stan zdrowia na to pozwala. To odejście od obecnej zasady „wszystko albo nic" i odpowiedź na realia rynku pracy, na którym coraz więcej osób łączy różne formy aktywności zawodowej.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi