Nowy obiekt pożądania: kubek miś ze Starbucksa
Amerykańska sieć kawiarni Starbucks ma swoich fanów niemal na całym świecie i dlatego z powodzeniem zarabia nie tylko na kawie, ale też na różnych gadżetach. Szczególnym powodzeniem wśród fanów cieszą się oczywiście kolekcje limitowane, które sieć wypuszcza na rynek w ograniczonej ilości, a więc trafiają one tylko do wybranych.
Właśnie w ramach limitowanej kolekcji Starbucks sprzedaje ostatnio najnowszy gadżet, czyli szklany kubek w kształcie misia. W mediach społecznościowych zyskał on błyskawicznie tak dużą popularność, że stał się viralem i obiektem pożądania nie tylko dla fanów Starbucksa.
Kubek miś ze Starbucksa najpierw zrobił furorę w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, natomiast 26 stycznia br. pojawił się wreszcie i w Polsce. Mogły go jednak kupić tylko użytkownicy programu Starbucks Rewards i tylko w ograniczonej ilości, bo maksymalnie 2 sztuki na osobę. Właśnie dlatego, jak donosił Fakt, w dniu pojawienia się kubka w kawiarniach fani od rana ustawiali się w długich kolejkach, by zdążyć go kupić. Niestety nie wszystkim się to dało, bo cała seria kubków rozeszła się w mgnieniu oka.
Kupili kubek za 120 zł, teraz sprzedają nawet za 400 zł
Jak się okazuje, kubki ze Starbucksa wykupili nie tylko fani, lecz także sprytni handlarze- resellerzy, którzy postanowili na nim zarobić. Niemal od razu na popularnych portalach ogłoszeniowych pojawiły się bowiem oferty sprzedaży gadżetu, ale oczywiście w znacznie wyższej cenie. O ile bowiem kawiarnie sprzedawały go za 119 zł, o tyle na Vinted znalazłam mnóstwo ofert z ceną od około 300 do nawet 399,99 zł!
Niewiele taniej kubek można kupić na portalu OLX, bo jego cena oscyluje tutaj w okolicy 200-250 zł. Podobne stawki obowiązują w ofertach publikowanych indywidualnie na Facebooku i innych mediach społecznościowych. Z kolei na Allegro widnieje głównie jedna oferta gadżetu, za 299 zł, ale uwaga – także z opcją rozłożenia tej kwoty na raty 0%. Oferta ta chyba okazała się atrakcyjna, bo z widniejącej przy niej informacji wynika, że kubek w tej cenie kupiło już 15 osób.
Interes na kubkach zwietrzyli już producenci z Chin
Viralowy kubek miś ze Starbucksa okazał się zatem świetną okazją dla resellerów, bo na odsprzedaży tylko jednej sztuki gadżetu mogą zarobić lekko około 100-200 zł. Choć taka odsprzedaż tego samego produktu w znacznie wyższej cenie może wydawać się nieuczciwa, to jednak jest całkowicie legalna . W gruncie rzeczy nie powinna też dziwić, skoro dotyczy towaru limitowanego i kolekcjonerskiego.
Popularność gadżetu postanowili jednak wykorzystać producenci z Chin. Na platformach Shein i Aliexpress pojawiły się bowiem już odpowiedniki kubka ze Starbucksa i to do złudzenia podobne do oryginału, bo nawet z logo sieci na czapeczce. Ich ceny są oczywiście znacznie niższe, ponieważ za szklany kubek trzeba zapłacić od 30 do 50 zł, natomiast za jego plastikowy odpowiednik jedyne 6-10 zł.
Wielu „rekinów biznesu” może zatem skorzystać również z tej okazji, by dzięki chińskim podróbkom jeszcze więcej zarobić na nowej modzie. Powinni jednak pamiętać, że handel podróbkami w Polsce jest nielegalny i grożą za niego surowe kary – nawet pozbawienia wolności do 5 lat, jeśli sprawca działa w celu osiągnięcia znacznego zysku lub do 8 lat, jeśli sprzedaż podróbkami nosi znamiona oszustwa.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj