- Home -
- Inwestowanie -
- Liberałowie i socjaliści nie chcą kredytu na start, mieszkania tanieją, a rząd forsuje ten projekt jakby był sprawą życia i śmierci
Liberałowie i socjaliści nie chcą kredytu na start, mieszkania tanieją, a rząd forsuje ten projekt jakby był sprawą życia i śmierci
Rząd uparcie stara się wprowadzić kredyt na start, którego tak naprawdę nikt nie chce i mało kto potrzebuje.

Pamiętacie jak PiS zapowiedział program Bezpieczny Kredyt 2%, a ja kilkanaście minut później pisałem, że to będzie katastrofa? No i była: ceny względnie tanich mieszkań poszły do góry w rekordowym tempie, a masa zdesperowanych ludzi kupowała nawet kompletnie przepłacone rudery, bo mieli FOMO (lęk, że tracą okazję życia i nigdy więcej rząd już im nie da). To, co udało im się zaoszczędzić na odsetkach kredytu, bardzo często (szczególnie spóźnialscy) dopłacili w cenie nieruchomości.
Ale tak naprawdę Bezpieczny Kredyt 2% był prawdziwą tragedią tych, którzy mieszkania nie mają, ale z programu nie skorzystali
Od własnej nieruchomości nie byli tak daleko jeszcze nigdy w życiu. Jeśli czegoś flagowy program Waldemara Budy nauczył Polaków, to tego, że rządowe dopłaty jednak nie są takie dobre. A dodajmy, że wprowadzono je w chwili, gdy mieliśmy najtańsze mieszkania - w relacji do średnich i minimalnych zarobków - od kilkunastu lat.
Liberałowie od początku byli przeciwni tego typu inicjatywom, no bo kto to widział kupować mieszkania na koszt nas wszystkich - podatników. Z jednej strony spłacamy swoje kredyty, a z drugiej - w podatkach - utrzymujemy też kredyty beneficjentów takich programów. Ku zaskoczeniu wszystkich, programom dopłat do kredytów sprzeciwia się również lewica, która nie uważa tego za optymalne rozwiązanie problemów mieszkaniowych, a na dodatek zwraca uwagę, że program tak naprawdę nie pomaga najuboższym, a raczej najbardziej rezolutnym. I to jest po części prawda, jak rozglądam się w moim otoczeniu po beneficjentach programu, to przede wszystkim widzę tam dobrze zarabiających ludzi, którzy postanowili skorzystać z kolejnego frajerskiego rozdawnictwa państwa.
Jakby tego było mało, program Kredyt na Start, który z uporem maniaka forsuje Platforma Obywatelska, jest po prostu niepotrzebny. O ile jakimś tam uzasadnieniem Bezpiecznego Kredytu 2% miało być to, że koszty zakupu nieruchomości i kredytów będą teraz rosły w związku z inflacją i drogimi kredytami na skutek wysokich stóp procentowych, tak inflacja spadła, a RPP prawdopodobnie prędzej czy później, w perspektywie następnego roku, stopy procentowe zacznie stopniowo obniżać do akceptowalnego dla większości poziomu.
Kredyt na start jest niepotrzebny
Kredyt na start nie rozwiązuje obecnie żadnego istotnego problemu społecznego. Kto chciał skorzystać z zakupu nieruchomości, ten zrobił to już za pośrednictwem Bezpieczenego Kredytu.
Tak zwana "wolnorynkowa" cena mieszkań na skutek państwowych programów socjalnych jest obecnie bardzo, w relacji do zarobków, wysoka. Jedna z najwyższych w nowożytnej historii, nawiązując nieco do klimatu w okolicy 2007 i 2008 roku. Nic dziwnego zatem, że następuje pewna konieczna i słuszna korekta cen. Wielu, szczególnie pozbawionych swoich własnych nieruchomości, ma nawet z tego tytułu schadenfreude - moim zdaniem niesłusznie, bo i tak wyszli na swoje, a teraz mogą nawet planować kolejne huczne zakupy.
Najgorszy jest jednak ten rząd. Zamiast cieszyć się, że nieruchomości mogą stać się nieco tańsze, a proces ten w sposób naturalny reguluje się sam, rząd co chwila podgrzewa temat państwowych dopłat do kredytów.
Czytam media społecznościowe, rozmawiam z ludźmi. Absolutnie nie widzę społecznej potrzeby takiego programu, nie ma przesadnego zainteresowania tymże (choć oczywiście to się pojawi, jeśli znów da się wykorzystać państwowego frajera), a za jego wprowadzeniem lobbują tak naprawdę tylko dwie grupy podmiotów - wszyscy z szeroko rozumianej branży deweloperskiej (od wielkich molochów po budujących dwa domki jednorodzinne rocznie) oraz banki.
Komu więc rząd Donalda Tuska chce w tej sprawie zrobić dobrze?
30.03.2026 16:41, Rafał Chabasiński
30.03.2026 16:02, Piotr Janus
30.03.2026 15:01, Rafał Chabasiński
30.03.2026 14:16, Marcin Szermański
30.03.2026 13:27, Rafał Chabasiński

Złoto od 5000 lat ratuje ludzi przed bankructwem. Dlaczego historycznie drożeje w czasach wojen, kryzysów i słabego dolara?
30.03.2026 13:26, Jerzy Wilczek
30.03.2026 13:09, Aleksandra Smusz
30.03.2026 12:16, Edyta Wara-Wąsowska
30.03.2026 11:47, Mateusz Krakowski
30.03.2026 10:45, Mateusz Krakowski
30.03.2026 9:59, Aleksandra Smusz
30.03.2026 9:04, Marcin Szermański
30.03.2026 8:14, Rafał Chabasiński

Wielki Piątek wolny od pracy. Petycja jest na biurku prezydenta, ale 3 kwietnia 2026 idziesz do pracy
30.03.2026 7:33, Mariusz Lewandowski

31 marca ZUS sprawdzi, kto dostanie trzynastkę. Oto trzy grupy osób, które mogą stracić prawo do 13. emerytury
30.03.2026 7:01, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 6:29, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 6:01, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 5:27, Mariusz Lewandowski

Koniec papierowej wysyłki deklaracji. Do 15 kwietnia musisz złożyć PIT elektronicznie albo zapłacisz karę
30.03.2026 4:44, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 4:16, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 19:45, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 19:03, Mariusz Lewandowski

Ewa Kopacz, Robert Biedroń i Dominik Tarczyński razem i pod rękę głosowali za śledzeniem was przez amerykańskie firmy
29.03.2026 18:04, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 12:37, Materiał Partnera Bezprawnika
29.03.2026 12:19, Mateusz Krakowski

Seniorka miała zapłacić 93 zł za paczkę. Obca kobieta w kolejce powiedziała jedno zdanie i zaoszczędziła jej 28 zł
29.03.2026 11:37, Aleksandra Smusz
29.03.2026 10:15, Mateusz Krakowski























