- Bezprawnik -
- Nieruchomości -
- Rząd chce kupować Polakom mieszkania, ale to będzie katastrofa. Masz 46 lat? Nigdy już nie będziesz na swoim
Rząd chce kupować Polakom mieszkania, ale to będzie katastrofa. Masz 46 lat? Nigdy już nie będziesz na swoim
Na dzisiejszej konferencji prasowej Minister Buda przedstawił założenia programu Pierwsze Mieszkanie. Moim zdaniem to szkodliwa próba rozwiązania problemu mieszkaniowego.

Żeby było jasne - kto sprawny, kto obrotny, ten sobie z tego programu wyjmie co trzeba. Już chwilę temu poinformowałem znajomych, że zanosi się na "promocję" na rynku nieruchomości. Rządowy program "Pierwsze mieszkanie" pozwoli bowiem na wzięcie pierwszego mieszkania w kredycie na ponoć niezwykle atrakcyjnych warunkach oprocentowania.
Ja wylicza ekspert rynku nieruchomości, Tomasz Narkun, raty kredytu w nowym programie będą śmiesznie tanie. Decydując się na zakup mieszkania za 600 000 złotych, bez wkładu własnego, zapłacimy jedynie 2200 złotych raty. Resztę dopłaci państwo. Dziś takie warunki są nie do osiągnięcia. Porównywalne też są dziś nie do osiągnięcia. W zasadzie jest to przepaść od jakichkolwiek warunków, które można by było uzyskać dziś w warunkach rynkowych.
Program Pierwsze Mieszkanie
Program Pierwsze Mieszkanie zakłada rządowy program dopłat z budżetu państwa. Osoby do 45 roku życia, które jeszcze nie dorobiły się pierwszego mieszkania, będą mogły w tej sytuacji otrzymać współfinansowany przez państwo kredyt z oprocentowaniem na poziomie 2 proc. Kredyt taki nie będzie wymagał wkładu własnego, nie będzie też limitu cen za metr kwadratowy, dopłaty będą obowiązywały przez 10 najbliższych lat, a wkład własny nie jest wymagany.
Program ten brzmi fantastycznie z punktu widzenia kogoś kto nie ma mieszkania, chce mieć mieszkanie, a niewiele dookoła go interesuje.
Moim zdaniem program przyniesie katastrofę
Zakładając, że tak skonstruowany program w ogóle wejdzie w życie, Polskę czeka katastrofa gospodarcza. Może nie tylko z powodu tego konkretnego programu, ale przecież sytuacja ekonomiczna w Polsce obecnie nie jest dobra. Inflacja galopuje, Rada Polityki Pieniężnej sprawia wrażenie dzieci zagubionych we mgle, a stacje benzynowe sprzedają nam historycznie drogą benzynę pomimo tego, że na świecie kosztuje ona relatywnie niewiele. Budżet, który już i tak ma spore problemy ze spięciem, choćby ze względu na obiektywnie konieczną potrzebę wydatków na zbrojenia, byłby obciążony koniecznością współfinansowania mieszkań dla setek tysięcy Polaków.
To jednak nie jest problemem numer jeden. W mojej ocenie program przede wszystkim zepsuje rynek nieruchomości.
Deweloperzy i banki zacierają ręce
W ostatnich miesiącach po raz pierwszy od dawna zaobserwowaliśmy spadki cen nieruchomości. Sytuacja w deweloperce jest trudna, wypisują do mnie deweloperzy, do których pisałem 3 lata temu i zapraszają do zapoznania się z atrakcyjną ofertą promocji.
W praktyce oznacza to, że prawdopodobnie na skutek spadku zainteresowania kredytami, doszło wreszcie do korekty na rynku cen nieruchomości, a teraz rząd zachowuje się tak, jakby wysyłał czytelny sygnał deweloperom "spokojnie, nie przeceniajcie, idziemy na ratunek".
No więc ceny mieszkań nie tylko nie będą taniały, ale prawdopodobnie zaczną bardzo rosnąć, jeśli nagle rząd planuje Polakom dokładać się do mieszkań i fundować najtańsze kredyty, jakie można znaleźć w okolicy. Swoje zarobią też banki, które przecież znów będą udzielały drogich kredytów, tylko po prostu część pieniędzy będą dostawały od państwa.
Kto na tym cierpi? A no na przykład 46-latek, który od 15 lat zbierał na pierwsze mieszkanie, ale programem nie zostanie objęty. On już sobie mieszkania w swoim życiu raczej nie kupi. Za to jeśli celował w dwupokojowe za 600 000 złotych, to pewnie przy tym popycie zaraz będzie ono latało powyżej 1 miliona złotych.
Kto jeszcze ucierpi? Myślę o małżeństwie z trójką dzieci, które próbowało się zmieścić w dwóch pokojach. Zaraz nie będzie ich stać na wybudowanie bliźniaka, bo i w tym segmencie ceny pójdą przecież do góry. A program ich nie obejmuje, bo swoje mieszkanie mają.
Socjalizm to sztuka psucia przez pomaganie
Uważam, że ten program może być prawdziwą porażką dla rynku nieruchomości, ale trzeba na to spojrzeć w dłuższej i szerszej perspektywie. To co na pierwszy rzut oka wydaje się świetnym pomysłem, zrobi krzywdę wielu Polakom. Dlatego państwo nie powinno się raczej wtrącać, a już na pewno współfinansować życia zwykłych ludzi.
zobacz więcej:
06.05.2026 11:30, Mateusz Krakowski
06.05.2026 10:43, Aleksandra Smusz
06.05.2026 9:49, Edyta Wara-Wąsowska
06.05.2026 9:12, Edyta Wara-Wąsowska
06.05.2026 8:24, Aleksandra Smusz
06.05.2026 7:45, Mariusz Lewandowski
05.05.2026 21:11, Rafał Chabasiński
05.05.2026 16:12, Piotr Janus
05.05.2026 15:25, Marcin Szermański
05.05.2026 14:40, Miłosz Magrzyk
05.05.2026 13:51, Piotr Janus
05.05.2026 13:12, Miłosz Magrzyk
05.05.2026 12:26, Piotr Janus
05.05.2026 11:26, Edyta Wara-Wąsowska
05.05.2026 10:37, Miłosz Magrzyk
05.05.2026 10:12, Mariusz Lewandowski
05.05.2026 10:01, Jakub Bilski
05.05.2026 9:04, Edyta Wara-Wąsowska
05.05.2026 8:24, Mateusz Krakowski
05.05.2026 7:44, Mariusz Lewandowski
04.05.2026 15:47, Mateusz Krakowski
04.05.2026 14:56, Aleksandra Smusz
04.05.2026 14:02, Edyta Wara-Wąsowska
04.05.2026 13:19, Marcin Szermański
04.05.2026 12:33, Marcin Szermański

Producent przyznaje, że popsuł zdalnie sprzęt, a Media Expert i tak odrzuca reklamację. Klient walczy o 388 zł
04.05.2026 12:28, Mariusz Lewandowski




























