1. Bezprawnik -
  2. Zakupy -
  3. Lidl Lidlowi nierówny. W jednym zakupy to katorga, w drugim nawet chce się oddawać opakowania do butelkomatu

Lidl Lidlowi nierówny. W jednym zakupy to katorga, w drugim nawet chce się oddawać opakowania do butelkomatu

Żyjemy w czasach, w których większość Polaków robi zakupy spożywcze w kilku największych sieciówkach. Zdążyliśmy się przyzwyczaić, że Lidle, Biedronki i inne dyskonty wyglądają wewnątrz tak samo i każdy ich sklep jest tak samo zaopatrzony, co tylko ułatwia zakupy. Jednak — jak to zwykle bywa — diabeł tkwi w szczegółach.

Marcin Szermański28.06.2026 14:08
Zakupy

Każdy Lidl ma identyczny układ — i to ułatwia zakupy

W Lidlach od lat wszystko jest starannie zaplanowane: na froncie dział z pieczywem, obok warzywa i owoce, dalej nabiał, mięso i wędliny i tak dalej. Rozplanowanie działów w Lidlach jest chyba takie samo we wszystkich jego sklepach, czasami różni się drobnymi szczegółami lub tym, że jest lustrzanym odbiciem. Bardzo mi się to podoba, bo od razu wiem, co gdzie jest, nawet będąc w Lidlu na drugim końcu kraju.

W mojej miejscowości jest około 10 sklepów sieci Lidl. Praktycznie każdy z nich ma identyczny układ, a tylko jeden z nich jest wybudowany w układzie lustrzanego odbicia. Przez ostatnich kilka lat uczepiłem się szczególnie jednego Lidla, który był najbliżej mojego miejsca zamieszkania. Wszystko było z nim OK, ale sytuacja zaczęła się pogarszać od momentu wprowadzenia systemu kaucyjnego w Polsce. A wszystko wskazuje na to, że czekają nas kolejne zmiany w systemie kaucyjnym po wakacjach.

System kaucyjny i niedziałający butelkomat psują zakupy

Nie jest to w żaden sposób wina pracowników sklepu, lecz ustawy. Wewnątrz "mojego" Lidla cudem udało się zagospodarować miejsce na butelkomat, który jednak ciągle się psuł i zacinał, a pracownicy (podkreślam: to nie ich wina) nie nadążali z jego opróżnianiem. Zator nieraz powodował, że nie dało się przejść dalej. Szybkie zakupy zamieniły się w niepotrzebną stratę czasu, a czasami i nerwów.

Czy zmieniłem więc sieć sklepów, w których robię ~70% zakupów spożywczych?

Drobne szczegóły są na wagę złota — nowy Lidl z przedsionkiem

Nie, po prostu chodzę teraz do innego Lidla. Jakieś 2 lata temu na granicy miasta zbudowali nowy sklep, który jest chyba nieco większy niż standardowe Lidle. To, co z pewnością go wyróżnia od większości Lidli czy Biedronek — gdzie zresztą warto raz po raz sprawdzić opłacalność promocji w Biedronce — to obszerny przedsionek.

To właśnie w nim zainstalowano butelkomat, przez co na sklepie nie ma żadnego sztucznego tłumu i zatorów. Ba, w tym Lidlu w ogóle nie spotkałem się z sytuacją, aby była kolejka do butelkomatu. Swoją drogą, działa on zaskakująco sprawnie — zupełnie jak Selgros butelkomat do 100 butelek jednocześnie, o którym było ostatnio głośno. Sam zacząłem z niego korzystać, choć wcale nie jestem fanem i zwolennikiem tego rozwiązania — zwłaszcza gdy się policzy, ile traci Polak na systemie kaucyjnym przez rok. Mam jednak dość skubania mnie z własnych pieniędzy na lewo i prawo.

Chodzę do niego od zaledwie 2 miesięcy, a już widzę szereg zalet, w tym:

  • mniej ludzi, mniejsze kolejki (bardzo duża zaleta),
  • działający butelkomat (dla chętnych),
  • być może jeszcze większy asortyment (trudno jednoznacznie stwierdzić),
  • jeszcze większy parking.

Płatny parking przy markecie potrafi skutecznie odstraszyć

No właśnie, parking. O ile przez ostatnie lata chodziłem zazwyczaj do jednego Lidla, tak omijałem szerokim łukiem inny sklep tej sieci. Powód? Wcale nie odległość, bo była zbliżona, ale akurat na jego parkingu zainstalowano system biletowy, a za brak biletu grozi wysoki mandat od zarządcy parkingu. Co ciekawe, operator parkingów marketów kara UOKiK to temat, który niedawno trafił także na nasze łamy. Dziwnym trafem, zawsze, gdy obok niego przejeżdżam, na parkingu wieje pustką, tymczasem w innych Lidlach czasem trudno zaparkować.

Czas to pieniądz — dziś wybór sklepu to luksus

Wychodzę z założenia, że czas to pieniądz, dlatego dobrze jest nie marnować cennych minut na użeranie się w sklepowych zatorach. Dziś wybór sklepów jest tak duży (w zasadzie to chyba nawet zbyt duży), że każdy może znaleźć swój ulubiony, w którym jest czysto, nie ma wielkich kolejek i nie ma problemów z parkingiem.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Najnowsze
Warte Uwagi