1. Bezprawnik -
  2. Podatki -
  3. Przed sprzedażą LEGO na OLX powstrzymuje mnie tylko ta jedna rzecz. Dotyka ona wszystkich sprzedających

Przed sprzedażą LEGO na OLX powstrzymuje mnie tylko ta jedna rzecz. Dotyka ona wszystkich sprzedających

Planuję sprzedaż sporej kolekcji starych klocków LEGO. Te są już spakowane, posegregowane i sfotografowane. Nie wystawiłem ich jeszcze do sprzedaży, gdyż nieco przeraża mnie cała logistyka związana ze sprzedażą "LEGO na sztuki". Dochodzi do tego jeszcze kwestia regulaminu OLX, który swego czasu został zmieniony.

Chyba się starzeję, bo drugi raz wyrastam z LEGO

Wygląda na to, że drugi raz wchodzę w fazę "Dark Age". Kto jest AFOL-em (ang. Adult Fan Of LEGO), ten wie, o czym mowa. Chodzi o... wyrośnięcie z klocków. Miałem tak kiedyś na początku XXI wieku, ale w 2014 r. - już jako AFOL - wróciłem hobbystycznie do LEGO. Wszystko jednak kiedyś się kończy i chyba czas na pożegnanie się z częścią kolekcji.

Pirates, Imperial Guards i Space, czyli co trafi na sprzedaż

Problem polega na tym, że nie sprzedaję całych zestawów, które rozeszłyby się jak ciepłe bułeczki. Dysponuję wieloma kilogramami "miksu", a większość planowanej sprzedaży obejmuje elementy i figurki z serii Pirates, zwłaszcza frakcji Imperial Guards wydawanej w latach 1992-1995. Nie brak też części pamiętających lata 80., a także elementów ze Space'a (dla zainteresowanych: podserie Blacktron II, Ice Planet 2002 i Spyrius). Nie od dziś zresztą wiadomo, że inwestowanie w klocki LEGO potrafi przynieść zysk większy niż niejedna lokata - i że kolekcjonerzy potrafią zapłacić krocie za pojedynczy element.

Po wystawieniu tych klocków telefony pewnie będą się urywały, ale problematyczna może okazać się sama sprzedaż na OLX. I nie tylko na OLX.

Wietrzenie szafy a sprzedaż na OLX i dyrektywa DAC7

Wiem, że na sprzedaży kolekcji LEGO mogę sporo zarobić, ale co wtedy, gdy sprzedaż będzie "zbyt dobra"? Jeśli na OLX sprzedamy towar za więcej niż 2000 euro w danym roku kalendarzowym, to zostanie uruchomiona europejska dyrektywa DAC7. Nakłada ona nie tylko na platformę OLX, ale i Vinted czy Allegro obowiązek raportowania danych użytkowników do urzędu skarbowego.

Tak OLX pisze o przepisach DAC7:

Przepisy DAC7 nie dotyczą kupujących. Dyrektywa nie obejmuje też użytkowników wystawiających ogłoszenia na OLX, którzy nie sprzedają z Przesyłką OLX. Kategorie Noclegi, Usługi oraz Nieruchomości również nie są objęte dyrektywą.

Mechanizm jest identyczny na konkurencyjnych platformach - sprzedaż na Vinted a dyrektywa DAC7 to temat, który wraca na łamach Bezprawnika regularnie, a progi są dokładnie te same.

Limit sprzedaży na OLX w 2026 r. wynosi 8431 zł

OLX przelicza limit z euro na polskie złotówki na podstawie kursu z pierwszego dnia roboczego nowego roku. O ile dobrze widzę, to bazując na kursie z 2 stycznia 2026 r., tegoroczny limit sprzedaży na OLX wynosi 8431 złotych. Jeśli się go przekroczy, platforma przekaże do fiskusa raportu z twoimi danymi.

Nie wiem, czy w moim przypadku wartość ze sprzedaży LEGO przekroczyłaby 8431 zł, ale jestem niemal pewien, że przekroczyłbym inny limit.

Nie tylko limit 2000 euro, ale i 30 transakcji w roku kalendarzowym

Chodzi bowiem nie tylko o wartość, ale i o ilość. Jak możemy przeczytać na gov.pl:

Jeżeli zrealizowałeś ponad 30 transakcji za pośrednictwem jednej platformy, to organ podatkowy otrzyma od tej platformy dane, dzięki którym będzie mógł cię zidentyfikować.

Sprzedając pojedyncze kadłuby, figurki, maszty, płytki bazowe, rzadkie panele, armaty i niezliczone akcesoria (na które również polują kolekcjonerzy), a nie zestawy LEGO w całości, muszę przygotować się na jedno: zaopatrzenie się w spory zapas kartonowych opakowań do wysyłki.

Planowałem wpierw poinformować o chęci sprzedaży kolekcji na jednej z grupek na FB (powszechna praktyka), gdzie większość kupujących dla własnego bezpieczeństwa wybiera Przesyłkę OLX. Wątpię, aby znalazła się jedna czy parę osób, które wykupią moją kolekcję w całości. Raczej na pewno będzie to mnóstwo mniejszych transakcji, którymi pewnie przekroczyłbym limit 30 sprzedaży w roku kalendarzowym.

Limit przekroczony? To nie oznacza, że musisz zapłacić podatek

Przekroczenie kwotowego lub ilościowego limitu nie oznacza od razu, że musimy zapłacić rachunek. Na gov.pl czytamy:

Samo zgłoszenie twoich danych przez platformę internetową z powodu przekroczenia rocznych limitów nie wywołuje żadnych skutków.

Na podstawie tego zgłoszenia organ podatkowy sprawdzi, co i na ilu platformach sprzedawałeś i na tej podstawie zdecyduje, czy twoje transakcje należy potraktować jako sprzedaż okazjonalną, czy działalność gospodarczą. Gdyby padło na tę drugą opcję, w grę wchodzi jeszcze działalność nierejestrowana, której limit przychodu wynosi od tego roku 10 813,50 zł kwartalnie.

Warto też pamiętać, że sam podatek od sprzedaży rzeczy używanych nie jest żadną nowością - klocki kupione ponad pół roku temu mogę sprzedać bez PIT, a raportowanie do skarbówki niczego w tej kwestii nie zmienia.

Z jednej strony nie mam się czego obawiać, nie mam też nic do ukrycia, ale z drugiej po prostu nie podoba mi się pomysł raportowania i wysyłania fiskusowi moich danych.

Jak rozłożyć wielkie "wietrzenie szafy" w czasie

Limity te dotyczą oczywiście nie tylko klocków LEGO, ale wszystkiego, co sprzedajemy na OLX i innych podobnych platformach. Jeśli planujesz wielkie "wietrzenie szafy", dobrą praktyką może być wystawienie części niepotrzebnych przedmiotów w drugiej połowie roku, uważanie na powyższe limity i czekanie z resztą towaru na 1 stycznia, w którym limity zostaną wyzerowane na kolejne 365 dni. Zanim jednak wystawisz cokolwiek, sprawdź, jak sprzedawać używane rzeczy bez podatku - kilka prostych zasad pozwala uniknąć niepotrzebnych pytań ze strony urzędu skarbowego.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover